Niedziela
23.04.2017
nr 113 (4284 )
ISSN 1734-6827
ARCHIWUM
DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
Dzisiejsze wpisy na forum
www.lowiecki.pl
Przepisy kulinarne
 Trwałość konserw w ...
Psy myśliwskie
 Zagroda dzicza okol...
Wydawca i adres redakcji:
P&H Limited Sp. z o.o.
ul Meissnera 1
80-462 Gdańsk
tel: (58) 340-93-98
Redaktor naczelny:
Piotr Gawlicki
piotr.gawlicki@lowiecki.pl
Miejsce i data wydania:
Gdańsk, 23.04.2017
Numer wydania:
113 (4284 )
ISSN 1734-6827
Wiedza i edukacja
 Odstrzały - zasady wy...
 Odstrzał
 OBWODY ŁOWIECKIE - KO...
 "Książka u łowczego"
Nota redakcyjna
Autorzy wszystkich tekstów wpisywanych na strony www.lowiecki.pl i do dziennik.lowiecki.pl wyrażają przez fakt dokonania wpisu zgodę, na publikowanie tych tekstów w dzienniku Łowiecki, przy czym Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i zmian w tekście. Większe zmiany w materiałach redakcyjnych, opowiadanich i dowcipach przekaże autorom do samodzielnego wykonania.

Dziennik Łowiecki można otrzymywać również w wersji drukowanej poprzez prenumeratę. Warunki prenumeraty do czasu zebrania odpowiedniej liczby prenumeratorów, żeby móc druk wykonywać w drukarni, są następujące:
  • wysyłka 5 razy w tygodniu w dni robocze - opłata 31.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka 1 raz w tygodniu w poniedziałek - opłata 23.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka co 4 tygodnie w poniedziałek - opłata 21.50 zł. tygodniowo + VAT.
    Nekrologi od osób fizycznych są bezpłatene. Nekrologi od kół łowieckich i innych osób prawnych podlegają opłacie w kwocie 98,36 zł. + VAT.
  • Ogłoszenia
    RodzajDziałPrzedmiotMiejscowośćCenaZdjęcie
    SprzedażBROŃsztucer OWGskarżysko -kam 999
    Moje polowanie
    Moje uciechy dnia powszedniego w stanie wojennym autor: Ziggy
    W kraju wojna, komuna się wali.

    W sklepie na ladzie smalec i marmolada, na półkach ocet a to za mało by przeżyć, reszta artykułów na kartki a żeby je zrealizować trzeba odstać swoje w kilometrowych kolejkach.

    W mieście panika a na wsi spokojniutko, w chlewie świnki pokwikują, w oborze krówki porykują a na strychu wędzarnia. Na poddaszu zacier w butlach na bimberek bulgocze, my naród zaradny, a taka wojna to dla nas mały pikuś. Pije się teraz dużo więcej, nawet ci co stronili od kieliszka, teraz sami kieliszek podstawiają i pilnują by kolejki nie opuścić, jak nagoniłeś wiadro bimbru to po co ma stać i wietrzeć, trzeba go wypić. Ludziska gonią bimber w każdym domu, jedni dobry inni gorszy ale jaki by on nie był to robotę robi i w głowie mąci. Po wypiciu świat wydaje się piękniejszy, ludzie lepsi, odważniejsi, są wtedy zdolni do robienia takich rzeczy o których po trzeźwemu by nawet nie pomyśleli. Można by rzec, nie ma rzeczy niemożliwych tylko wódki brak, znaczy się bimbru.

    więcej>>
    Myśliwskie akcesoria
     Amunicja Remington CL...
     Nowy sztucer do 3000-...
     Szafa na broń - co ak...
     Lornetka na nocne zas...
     Lornetka dla kobiety
     Elaboracja amunicji 8...
    Dyskusje problemowe
     WYBORY DO ZG PZŁ
     „W POSIADANIU ZAR...
    Nowe zdjęcia w galeriach
    więcej>>
    02-08-15 16:22
    sumada
    23-04-17 20:41
    sympatyk321
    Hyde Park Corner
     Pawluk vel Kulwap vel...
     Lobby myśliwskie i lo...
     PIS wycofuje się z ko...
     Bezinteresowny, od se...
     Czy zdążyli ze sztand...
     Czy ktoś się orientuj...
    Strzelectwo
     Zaproszenie na Puch...
    Przegląd artykułów z poprzedniego tygodnia16.04.2017 - 22.04.2017
    Moje polowanieCzwartek 20.04.2017
    Do piątej rano autor: ULMUS
    Pełnia. Kwietniową pełnię kocham. Pola jeszcze czyste, nic nie zasłania widoczności a księżyc wciąż wysoko. W powietrzu fruwają pierwsze zapaszki wiosny. Póki co ledwo wyczuwalne, troszkę porwane, niepewne, ale wielki wybuch zieloności, ciepła i ćwierkania wisi w powietrzu. Wszystko co prawda jeszcze utajone, bo siwe ślepia Zimy nadal łypią groźnie, lecz oczywiste już jest, że reżim słabnie.

    W takiej atmosferze ląduję na ukochanym Podlasiu aby nocną porą krążyć, czyhać, wąchać, tropić i wyć do księżyca.

    Andrzejek już znacznie wcześniej roztaczał miraże, jak to pod nową zwyżką na brzózkach, koło cmentarza, grasują dzicze hordy. Opowieściom nie było końca. Dziki miały tam chodzić na żer nieustannie, pojedynczo lub watahami, często jeszcze za dnia a jeżeli nie za dnia to o północy a jeżeli nie o północy to nad ranem. Wybór od przelatków po odyńce. Jednym słowem dzicze El’Dorado. Normalnie traktuję takie sensacje ze stosownym dystansem, ale Mistrz zawsze tak sugestywnie buduje napięcie, że już po kilku chwilach transmisji telefonicznej, wierzę we wszystko jak ekolog w ocieplenie klimatu i gotów jestem w te pędy gnać na łów.
    więcej>>

    Dziennik na gorącoCzwartek 20.04.2017
    Prywatyzacja obwodów w ręce pracowników ZG PZŁ autor: Stanisław Pawluk
    Władze Polskiego Związku Łowieckiego niejednokrotnie dawały przykłady braku liczenia się ze swoimi członkami traktując ich jedynie jako „bydło składkowe”, łożące hojną ręką na wysokie gaże i ciepłe posadki dla niewielkiej grupy rządzących. Wykorzystywanie dyspozycyjnych rzeczników dyscyplinarnych czy sądów łowieckich do likwidacji tych, co na zwykłe draństwo przyzwolenia nie dawali, to nieodosobnione przypadki, jakich przykłady od lat zapełniają wiele portali i szpalt pism, w tym publikacje dziennika.

    Oficjalne wypowiedzi o etyce łowieckiej, koleżeństwie, demokracji, trosce o losy łowiectwa nie znajdują żadnego potwierdzenia w czynach i działaniach tzw. władzy zrzeszenia. Troska wyłącznie o swój prywatny interes kosztem wielu lat pracy wiernych dotąd swojej organizacji członów zrzeszenia PZŁ nasila się szczególnie w ostatnim okresie, w którym podpisywane są umowy dzierżawy obwodów łowieckich na kolejne 10 lat. Jak grzyby po deszczu powstają nowe koła łowieckie, które przy wykorzystywaniu monopolu PZŁ na prowadzenie gospodarki łowieckiej otrzymują bogate obwody, a wszelkie symptomy wskazują, że uwłaszczone zostaną także na wypracowanym przez lata majątku zgormadzonym przez lata ciężkiej pracy członków kół łowieckich.

    więcej>>

    Dziennik na gorącoŚroda 19.04.2017
    Myśliwski życiorys, epizod 2 autor: Stanisław Pawluk
    We wczorajszym materiale Myśliwski życiorys, epizod 2 przedstawiliśmy relację myśliwego z odbywania stażu w Kole Łowieckim "Oręż" w Braniewie. Z rozmowy dowiedzieliśmy się, jak to koło ściąga się ze stażystów pieniądze, jak zmusza przez 3 lata do pracy na rzecz koła, żeby potem, po zdaniu egzaminów łowieckich, zażądać od kandydata na członka koła oprócz wpisowego, obligatoryjnej "darowizny" 5 tys. zł., bez której do koła dostać się nie można.

    Uzyskanie członkostwa w kole nawet w rejonach obfitujących w zwierzynę także nie jest ani proste ani oczywiste. Trudności te nie dotyczą osób wpływowych o czym najlepiej wie min. łowczy okręgowy w Olsztynie, który wiedząc, że nie zostanie wybrany delegatem na zjazd, co przy jego funkcji byłoby źle widziane, w krótkim czasie przyjął się do innego koła, gdzie natychmiast wybrano go delegatem. W niniejszej relacji znajdziemy kolejny podobny przypadek. Błyskawiczne przyjęcie w poczet członków koła i natychmiastowe wybranie delegatem przez walne zgromadzenie świadczy o jakości demokracji w Związku, na którą to władze zrzeszenia tak często się powołują.
    więcej>>

    Dziennik na gorącoWtorek 18.04.2017
    Myśliwski życiorys, epizod 1 autor: Stanisław Pawluk
    Wielu chętnych do stania się myśliwym musi pokonać szereg barier nie tylko określonych przepisami statutu Polskiego Związku Łowieckiego, ale także bardzo często wymyślanych przez domorosłych prawników na stanowiskach mających władzę i możliwość tworzenia własnych zasad odbiegających od przyjętych norm prawnych. Tworzenie dziwolągów w postaci stażu wstępnego, stażu właściwego i innych tego typu dziwolągów możliwe jest za sprawą monopolu na prawo szkolenia, naboru a następnie wydania uprawnień do wykonywania polowania, które jedynie z nazwy nazywają się uprawnieniami państwowymi.

    Stan taki bardzo często prowadzi do zjawisk patologicznych przy czym wymaganie od stażystów świadczenia pieniężnego, różnego rodzaju świadczeń w postaci budowy urządzeń łowieckich, świadczenia usług jako kierowca z własnym samochodem np. w podwózkach "działacza" na różnego rodzaju imprezy, także prywatne danego decydenta.
    więcej>>

    Komentarze czytelników
    ... do dziennika na gorąco
    07:06 jooopsaKiryk, skoro takiego podmiotu jak ZG zatrudniającego pracowników nie ma - to dywagacje Pawluka że sprawa dotyczy "pracowników ZG" są funta kłaków warte. I funta kłaków warte są dywagacje o "potocznie rozumianej prywatyzacji" - gdy ani potocznie, ani rzeczywiście dzierżawa prywatyzacją nie jest.

    Proszę nie imputować mi nienawiści wobec Pawluka. Jedynie domagam się od Redakcji, by prezentowała artykuły rzetelne, z prawdziwymi treściami. A nie tendencyjne manipulacje z informacjami nieprawdziwymi.
    Skoro wychwyciłem łatwe do zweryfikowania nieprawdy o "prywatyzacji" i "pracownikach ZG PZŁ" - to już nie ufam pozostałym informacjom z tej propagandówki (artykułem tego nazwać nie można) których weryfikacja już tak łatwa nie jest.

    Nie zniżyłem się do deprecjonowania manipulacjami żadnej ze stron tego konfliktu, np. nie będę nazywał "stalinowskim" KŁ "Zlot", choć powstało w 1954 roku, czyli w czasie najczarniejszego stalinizmu. Łowiectwo to nie polityka i proszę by redakcja nie dopuszczała tekstów zawierających nieprawdę typu, cytuję: "SB-ckie dowództwo "naszego" zrzeszenia" - gdy żaden z członków ZG PZŁ esbekiem nie był.

    Sprawa tej dzierżawy (a nie prywatyzacji!!) jest bardzo ciekawa, lecz nie sposób czegokolwiek obiektywnego się dowiedzieć o niej z tego tekstu (nie można tego nazwać artykułem). Przez skandaliczny sposób narracji.
    Tytuł:
    Prywatyzacja obwodów w ręce pracowników ZG PZŁ
    08:04 xMateuszWpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: post bez związku z niniejszym tematem, a nie dający się przenieść do Hyde Park.Tytuł:
    Prywatyzacja obwodów w ręce pracowników ZG PZŁ
    08:32 jooopsaWpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: post bez związku z niniejszym tematem, a nie dający się przenieść do Hyde Park.Tytuł:
    Prywatyzacja obwodów w ręce pracowników ZG PZŁ
    09:52 jaceklWitam kolegów myśliwych, chciałbym podziękować za pocztę, która otrzymuje.
    Podzielam obawy o poprawność działań włodarzy PZŁ. Tak jak odpisuje a z niektórymi już nawiązałem przesympatyczne znajomości – potrzeba nam, uczciwym drugiego Związku Łowieckiego. Miejsca, do którego moglibyśmy odejść w spokoju. Zostawić to towarzystwo wspólnej adoracji, niech z własnych składek się utrzymują. Nasze pójdą na szczytny cel, propagowania łowiectwa z okresu przedwojennego. Okresu niedostępnego w umysłach ZG oraz ZO.
    Mam nadzieję, że Nowelizacja Prawo Łowieckie zaproponowane przez OPZZRiOR oraz piękne zaangażowanie się pana Kornela Morawieckiego spowoduje WOLNOŚĆ W ŁOWISKU, tak potrzebną gospodarce łowieckiej.

    System wspólnej adoracji z zachowaniem powiedzenia „ mierny, ale wierny” sprawdza się w nominacja do ZO w całej Polsce. Choć są jaskółki o głośnych rozmowach 6- 8 Łowczych Okręgowych,którzy mają lub już wystosowali pismo do Prezesa NR PZŁ o odejście BETONU z ZG i NRŁ dla dobra związku.
    Znam przypadek, a przypadek tworzy regułę, jak zostać „Kimś” dzięki następującej postawie.
    Uczestniczeniu w wiecach poparcia w za dużej kurtce, z transparentem oddania za Środowisko i pewnego zrzeszenie, poprzez zauważalność w pikietowaniu do wyniesienia na świecznik z wynagrodzeniem 10 tyś. zł miesięcznie i natychmiastowym uznaniem społecznym. Tak za wierność można awansować „ od bezrobotnego na szefa …, w pewnym zrzeszeniu”
    Drodzy koledzy bardzo chciałbym, aby to, co piszemy pomiędzy sobą się ziściło. W jedności siła, zaprośmy inne koła do wspólnego dzieła Wolności Łowiska.

    Jacek.legas@onet.pl
    Tytuł:
    Prywatyzacja obwodów w ręce pracowników ZG PZŁ
    ... do opowiadań
    06:15 wicarUlmus - ŚWIĘTA PRAWDA!
    Nic dodać - nic ująć - samo życie.
    Pozdrawiam.
    Tytuł:
    Do piątej rano
    12:38 starywraczŚwietnie napisane. Jakbym tam był. Nieraz zdarzało się podobnie i niekoniecznie w stanie wojennym ale i do dzisiaj bywa tak w moich Bieszczadach. I celnie oddany klimat i lekki język. Czyta się z przyjemnością.Tytuł:
    Moje uciechy dnia powszedniego w stanie wojennym
    15:00 zmoraMasz lekkie pióro- czytając,oczami wyobraźni oglądałam film. Dziękuję :)Tytuł:
    Moje uciechy dnia powszedniego w stanie wojennym
    22:40 R.D.A Jadzia za mąż poszła?Tytuł:
    Moje uciechy dnia powszedniego w stanie wojennym
    ... do zdjęć
    02:43 mariusz 30 A moze ten fartuszek to z tej kózki co idzie za nim??
    więcej>>