Piątek
22.02.2019
nr 053 (4954 )
ISSN 1734-6827
Nota redakcyjna
Autorzy wszystkich tekstów wpisywanych na strony www.lowiecki.pl i do dziennik.lowiecki.pl wyrażają przez fakt dokonania wpisu zgodę, na publikowanie tych tekstów w dzienniku Łowiecki, przy czym Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i zmian w tekście. Większe zmiany w materiałach redakcyjnych, opowiadanich i dowcipach przekaże autorom do samodzielnego wykonania.

Dziennik Łowiecki można otrzymywać również w wersji drukowanej poprzez prenumeratę. Warunki prenumeraty do czasu zebrania odpowiedniej liczby prenumeratorów, żeby móc druk wykonywać w drukarni, są następujące:
  • wysyłka 5 razy w tygodniu w dni robocze - opłata 31.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka 1 raz w tygodniu w poniedziałek - opłata 23.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka co 4 tygodnie w poniedziałek - opłata 21.50 zł. tygodniowo + VAT.
    Nekrologi od osób fizycznych są bezpłatene. Nekrologi od kół łowieckich i innych osób prawnych podlegają opłacie w kwocie 98,36 zł. + VAT.
  • Psy myśliwskie
     Terier walijski - r...
    Wydawca i adres redakcji:
    P&H Limited Sp. z o.o.
    Budynek BPBK
    ul. Jana Uphagena 27 lok. 703
    80-237 Gdańsk

    Redaktor naczelny:
    Piotr Gawlicki
    piotr.gawlicki@lowiecki.pl
    Miejsce i data wydania:
    Gdańsk, 22.02.2019
    Numer wydania:
    053 (4954 )
    ISSN 1734-6827
    Strzelectwo
     Instruktor strzelec...
    Dziennik na gorąco
    Krajowy Zjazd Delegatów, cz.4 autor: Stanisław Pawluk
    W ślad za artykułem i video Krajowy Zjazd Delegatów, cz.3, prezentujemy dalszy ciąg pełnej relacji z obrad zjazdu. W tym odcinku prezentowane są wystąpienia gości zjazdu, rozpoczęte przez Nadleśniczego z Jabłonnej Stefana Traczyka, realnego kandydata na Łowczego Krajowego, który odczytał list do zjazdu od byłego ministra Jana Szyszko. Po nim kilka nudnych i nic nie wnoszących wystąpień, trwających całą godzinę. Wyjątkiem w tej nudnej i niepotrzebnej części zjazdu było wystąpienie Michała Kołodziejczyka, prezesa ruchu AgroUnia, który obnażył wszystkie słabości łowiectwa. Po gościach przez 16 min. przemawiał prezes NRŁ Rafał Malec. Ta część obrad przebiegała dokładnie tak, jak w dzienniku "Łowiecki" przewidywaliśmy w artykule przed zjazdem.

    Kolejne odcinki w następnych dniach.


    Ogłoszenia
    RodzajDziałPrzedmiotMiejscowośćCenaZdjęcie
    SprzedażPSY RASOWESzczenięta rasy posokowiec BawTychy 2000
    SprzedażBROŃSztucer Sauer 90 243win 4000
    więcej>>
    Nowe zdjęcia w galeriach
    więcej>>
    25-08-18 10:05
    andrzej_0077
    21-02-19 19:39
    Janusz.$
    02-03-18 09:40
    BartOn
    Przegląd artykułów z poprzedniego tygodnia15.02.2019 - 21.02.2019
    Dziennik na gorącoŚroda 20.02.2019
    Krajowy Zjazd Delegatów cz.3 autor: Stanisław Pawluk
    Kolejna trzecia część relacji video z obrad zjazdu przedstawia wybory komisji skrutacyjnej, komisji mandatowej oraz komisji uchwał i wniosków. To co będzie można zobaczyć i wysłuchać jest jaskrawym przykładem całkowitego lekceważenia statutu PZŁ, nie tylko przez przewodniczącego obrad Sławomira Strzelczyka i prezydium, ale również przez wszystkich delegatów, może z wyjątkiem jednego, który przy trzecim głosowania nieśmiało zaprotestował, ale dał się przekonać stwierdzeniem, że ...."głosujemy przecież większością zwykłą".... Sęk w tym, że głosowanie na członków komisji mandatowej oraz komisji uchwał i wniosków nie było głosowaniem większością zwykłą, tylko większością względną.

    Ale po kolei. Wypunktujmy wpierw mniejsze uchybienia, może niekoniecznie naruszające bezpośrednio statut PZŁ, ale kompromitujące prezydium i organizatorów zjazdu. Kandydatów do wszystkich trzech komisji nikt z sali nie zgłaszał, a ich nazwiska na wspólnej liście znalazły się jakoś w rękach przewodniczącego zjazdu. Jak wymknęło się Sławomirowi Strzelczykowi listy trafiły do niego zanim jeszcze zaistniał sekretariat zjazdu, ale nie podał, kto je zgłosił. Do tych list delegaci zgłaszali nowe nazwiska. Przy tym żaden z kandydatów, ani nie był przez kogokolwiek przedstawiony, jakie ma kwalifikacje i co dokonał, ani sam nie powiedział nic od siebie, więc delegaci głosowali na gołe nazwiska. Oczywiście nazwiska przewijające się przez lata w PZŁ były znane powszechniej, więc i wynik wyborów był jak zwykle na zjazdach przesądzony. Nazwiska starych działaczy przechodziły, a nieznane nazwiska przepadały. Dodatkowo, do pierwszej komisje przewodniczący nakazywał głosować osoby w kolejności zgłoszeń, ale przy głosowaniu osób do komisji uchwał i wniosków, nagle przeszedł na głosowanie w kolejności alfabetycznej. Dlaczego? Nie wiadomo, może dlatego, że co chwila podchodziła do niego i mówiła coś do ucha osoba z plakietką "Organizator". Skąd taki na sali, nie wiadomo, a regulamin obrad nikogo takiego na zjeździe nie przewidywał.

    Przejdźmy teraz do samych głosowań. Kilkakrotnie powtarzanym przez Sławomira Strzelczyka zdaniem było, że głosujemy większością zwykłą, którą tłumaczył w ten sposób, że głosuje się "za", "przeciw" i "wstrzymujący", a przechodzą te osoby, które otrzymały najwięcej głosów "za". Nie było na sali nikogo, ale dosłownie nikogo, ani wśród członków NRŁ, ani wśród pozostałych delegatów, ani również wśród gości lub organizatorów zjazdu, kto choćby na ucho powiedziałby przewodniczącemu, że takiego sposobu głosowania nie ma w statucie. Choć można było znaleźć coś podobnego w punkcie 23 uchwalonego na zjeździe regulaminu obrad. Brzmienie tego punktu w regulaminie jest następujące:

    więcej>>

    Dziennik na gorącoWtorek 19.02.2019
    Krajowy Zjazd Delegatów, cz.2 autor: Stanisław Pawluk
    W drugiej części materiału video z obrad XXIV Krajowego Zjazdu Delegatów można zobaczyć jak Sławomir Strzelczyk proceduje sprawy formalne, przyjęcie regulaminu obrad i wybór członków prezydium zjazdu, pomijając jakiekolwiek głosy delegatów oraz naruszając obowiązujący statut podczas głosowań. Cokolwiek zaproponowali delegaci innego, niż przedstawiła NRŁ, zostaje zlekceważone i pominięte w głosowaniach przewodniczącego. Stałą zasadą na wszystkich zjazdach w PZŁ przez ostatnie kilkadziesiąt lat było głosowanie wpierw całości danego dokumentu, zgłoszonego przez kierownictwo, a nigdy wpierw poprawek, nawet drobnych, które zgłaszają delegaci.

    Tak głosowano i teraz porządek obrad, regulamin obrad, a potem statut. Warto też zwrócić uwagę, że kiedy padały szczegółowe wnioski dot. zmian w regulaminie obrad, to większość delegatów nie miała tego regulaminu przed oczami, więc nie bardzo wiedziała o co chodzi, ale za to wiedzieli, po co tu przyjechali. Klepnąć szybko wszystko, co ich koledzy działacze przygotowali, przecież przerwa obiadowa się zbliża, a do domu też mieliśmy jechać o określonej godzinie, więc po co te dywagacje o jakiś zmianach, w jakiś dokumentach, niepotrzebnie przedłużające obrady.

    Określone obowiązującym statutem głosowanie jawne oznacza, że każdy głosujący może widzieć jak głosują inne osoby podnoszące rękę głosując za, przeciw lub się wstrzymujące się. Jeżeli korzysta się przy tym z urządzeń elektronicznych zliczających głosy i nie pozwoli delegatom na podnoszenie ręki podczas głosowania, to nie ma już głosowania jawnego. I oto chodziło Sławomirowi Strzelczykowi, bo kiedy w pierwszym głosowaniu zwrócono mu z sali zastrzeżenie, że nie ma możliwości głosowania ze wskazaniem za czym głosujemy, zbył to zarzutem, że delegatowi nie podoba się wynik głosowania i dalej wszystko głosował tylko jednym pytaniem do delegatów - kto jest za. Zasada nadrzędnej mądrości działaczy, nawet nad delegatami na zjazd krajowy, jest tak mocno wrośnięta w ich umysły, że przewodniczącemu do głowy nie przychodzi, żeby zapytać o głosy przeciw i wstrzymujące się, tak jak chociażby odbywa się to na każdym walnym zgromadzeniu w kole.

    W tym odcinku można też zobaczyć wystąpienie podczas zjazdu Sekretarza Stanu w MŚ Małgorzaty Golińskiej.



    Dziennik na gorącoPoniedziałek 18.02.2019
    Krajowy Zjazd Delegatów, cz.1 autor: Stanisław Pawluk
    W dniu 16 luty 2019 w Sękocinie Starym odbył się XXIV Krajowy Zjazd Delegatów PZŁ, który redakcja nagrała w całości na video. Praktycznie jedynym znaczącym dla ogółu myśliwych punktem zjazdu było uchwalenie nowego statutu Zrzeszenia, którego projekt przygotowany przez wieloletnich działaczy okręgowych, w tym jednego ze stażem ponad 36-letnim w zarządzie okręgowym i jednego już w drugim pokoleniu z nimi powiązanego, powszechnie uznawany jest za najgorszy w 67-letniej historii Zrzeszenia. Projekt kosztem szeregowych myśliwych i kół łowieckich umacnia wobec nich władzę organów PZŁ i zarządów kół, a przede wszystkim działaczy, którzy w tych organach zasiadają.

    Typowy dla lat 1945 - 1989 system komunistycznej "władzy ludowej", w którym obywatel (czytaj myśliwy) nie ma żadnych praw, a działacze są w praktyce nieusuwalni. Trudno się temu dziwić, jeżeli w obradach brali udział prawie wyłącznie myśliwi piastujący wyższe od szeregowego członka Zrzeszenia funkcje, o czym świadczyły kolory naszywek na mundurach.

    W obradach, spóźniony ze względu na pogrzeb Jana Olszewskiego, brał udział do późnych godzin wieczornych Minister Środowiska Henryk Kowalczyk, który włączając się do dyskusji wspierał usilne starania prezydium zjazdu do zatwierdzenia tych złych zapisów statutu. Ciekawe co w obecnie obowiązującym statucie tak bolało kierownictwo NRŁ, jej komisję statutową i prezydium zjazdu, że na siłę chcieli na myśliwych gorszego statutu, niż jest obecny. Zdziwienie wielu uczestników wzbudziła wypowiedź ministra, że poprawki do statutu musi wykonać Naczelna Rada Łowiecka, a nie komisja wyłoniona przez delegatów. Minister, chyba jako autorytet w znajomości i interpretacji statutu PZŁ stwierdził nieprawdziwie, że komisje powołane przez zjazd ulegają rozwiązaniu po zakończeniu zjazdu, udając, że nie zna ze swojej praktyki parlamentarnej możliwości ogłoszenia przerwy w obradach na tydzień, czy miesiąc, dając czas powołanej przez zjazd komisji uchwał na zredagowanie poprawek zgłoszonych z sali przez delegatów. Redakcję statutu uchwalanego przez zjazd powinna, na zdrowy rozum wykonać, komisja powołana przez zjazd, a nie komisja organu nie związanego ze zjazdem, szczególnie że ta obecna o żadne propozycje do członków Zrzeszenia się nie zwracała, a przygotowała bubel, wobec którego delegaci zgłosili kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset uwag i propozycji zmian do projektu.

    Redakcja zdecydowała się przedstawić swoim czytelnikom pełny obraz swoich nagrań, powszechnie nazywanych "surówką", bez dokonywania jakiejkolwiek ingerencji w nagrania i opublikować całość w odcinkach, aby można było samodzielnie ocenić przebieg zjazdu i postawy delegatów.



    Dzisiejsze wpisy na forum
    www.lowiecki.pl
    ARCHIWUM
    DZIENNIK
    Redaktorzy
       Felietony
       Reportaże
       Wywiady
       Sprawozdania
    Opowiadania
       Polowania
       Opowiadania
    Otwarta trybuna
    Na gorąco
    Humor
    PORTAL
    Forum
       Problemy
       Hyde Park
       Wiedza
       Akcesoria
       Strzelectwo
       Psy
       Kuchnia
    Prawo
       Pytania
       Ustawa
       Statut
    Strzelectwo
       Prawo
       Ciekawostki
       Szkolenie
       Zarządzenia PZŁ
       Przystrzelanie
       Strzelnice
       Konkurencje
       Wawrzyny
       Liga strzelecka
       Amunicja
       Optyka
       Arch. wyników
       Terminarze
    Polowania
       Król 2011
       Król 2010
       Król 2009
       Król 2008
       Król 2007
       Król 2006
       Król 2005
       Król 2004
       Król 2003
    Imprezy
       Ośno/Słubice '10
       Osie '10
       Ośno/Słubice '09
       Ciechanowiec '08
       Mirosławice '08
       Mirosławice '07
       Nowogard '07
       Sieraków W. '06
       Mirosławice '06
       Osie '06
       Sarnowice '05
       Wojcieszyce '05
       Sobótka '04
       Glinki '04
    Tradycja
       Zwyczaje
       Sygnały
       Mundur
       Cer. sztandar.
    Ogłoszenia
       Broń
       Optyka
       Psy
    Galeria
    Pogoda
    Księżyc
    Kulinaria
    Kynologia
    Szukaj
    Wiedza i edukacja
     Winniczki dla dziczkó...
     Myśliwy rolnik
     Wartość roboczogodzin...
    Przepisy kulinarne

    Brak wpisów w tym wydaniu
    Myśliwskie akcesoria
     5,6x57
     Recknagel z weaverem ...
     Luneta Schmidt Bender...
     Kamera GoPro na polow...
     Bok Toz 34E. Kal12/70
     Luneta S&B 8x56 Klass...
     Spodnie myśliwskie ze...
     Narzędzia do elaborac...
     6,5 x57R czy 6,5x65R
    Komentarze czytelników
    ... do dziennika na gorąco
    13:04 Artur JesionowiczZgodnie z sugestią Stanisława Pawluka – „kilka nudnych i nic nie wnoszących wystąpień” – nie traciłem czasu na wysłuchiwanie takowych i stosunkowo wcześnie skupiłem swoją uwagę wyłącznie na przemówieniu prezesa Rafała Malca. O szczegółach moich przemyśleń na jego temat napiszę innym razem (wymaga to czasu), ale od jednej myśli już teraz nie mogę uciec. Otóż zastanawia mnie, kto w tym przypadku jest autorem tekstu wygłoszonego przez niego. Jak dowodzą przytaczane na Łowieckim argumenty, przynajmniej w jednym przypadku takimże autorem zdaje się być długoletni naczelny redaktor propagandowej tuby PZŁ czyli Paweł Gdula. Tym razem nic nie wskazuje, aby było inaczej. Jeżeli już miałoby jednak być, być może jest to Andrzej Gdula, tatuś Pawła, gdyż klimat, zwłaszcza niektórych tez w przemówieniu prezesa R. Malca zawartych, jakby żywcem wzięty był z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to senior Gdula przeżywał swoje apogeum uniesień politycznych w ekipie nadzorowanej przez generałów Ludowego Wojska Polskiego czyli przez Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka.Tytuł:
    Krajowy Zjazd Delegatów, cz.4
    20:11 beretta82Redakcjo nie puszczajcie już tych nagrań,tylko pogrążacie PZŁ,tak ważne pierwsze przemówienie prezesa nie powinno być czytane i to jeszcze z takimi błędami, tak jakby prezes pierwszy raz je czytał! Tytuł:
    Krajowy Zjazd Delegatów, cz.4
    21:10 sumadaWyjątkiem w tej nudnej i niepotrzebnej części zjazdu było wystąpienie Michała Kołodziejczyka, prezesa ruchu AgroUnia, który obnażył wszystkie słabości łowiectwa.

    Podoba mi się to zdanie. :)

    Ja to bym próbował przejąć takiego człowieka z tej AgroUnii skora tak jasno potrafi spojrzeć na problem i takie ma talenty. Mógłby pomóc PZŁ. Pierwsze to zawsze właściwie wyartykułować problem, a on je wszystkie w krótkim wystąpieniu wyłowił.
    Tytuł:
    Krajowy Zjazd Delegatów, cz.4
    23:06 jaceklKołodziejczak gra pod falę na której płynie. Zaplecze AgroUni jest spontaniczne i słabiutkie. Motywowane wielkim słowem bez siły przyszłości.
    Prezes AgroUni próbuje się dogadywać z każdym, od Kowalczyka, Szyszkę po innych ważnych. Takie działania to utopia.

    Za rok nie będzie Głośnej Agrouni, nie będzie walk w PZŁ.
    Zostanie Kołodziejczak dryfujący a PZŁ ? Zjednoczony lub upadający.

    Kurtuazyjne podziękowanie Jenochowi i Łowczym Okręgowym było zapewne podyktowane, poprawieniem ( ociepleniem) wewnętrznym niż szczerością.

    NRŁ do roboty, stać was na wielkie działania. Na początek upadł ( Jenoch) niech żyje nowy ŁK !!
    Tytuł:
    Krajowy Zjazd Delegatów, cz.4
    więcej>>
    Dyskusje problemowe
     ZO OLSZTYN - "dobre zmi...
     Paradoks deubekizacji
     NOWY ŁK
     Czy statut został przyj...
     Problemy PZŁ
     Piotr Jenoch żegna się ...
     KZD - REFLEKSJE
    Hyde Park Corner
     Syn Naszego Kolegi po...
     jak zapobiec temu, by...
     Niektóre efekty ...do...