Środa
12.12.2018
nr 346 (4882 )
ISSN 1734-6827
Psy myśliwskie
 klatka dla szczniea...
Hyde Park Corner
 I co dalej?
 Ostatnia droga ...
 Sondaż
 OBIADEK Z PUSZEK (dos...
 Eksterminacja białych...
Myśliwskie akcesoria
 Amunicja S&B 30-06 SP...
Dyskusje problemowe
 Minister uzdrowiciel?
 PTASZKI ĆWIERKAJĄ!!!!!!!
 Delegalizacja PZŁ.
 Zaczyna się?
 OPZZRiOR o "audycie" i ...
 POLOWANIA WYSOKIEJ RANG...
 CZY nowa NRŁ jest zdoln...
 KTÓRY ŁO POWINIEN WYLEC...
 KOŁA do natychmiastowej...
Nowe zdjęcia w galeriach
Brak nowych zdjęć w dniu dzisiejszym
Przegląd artykułów z poprzedniego tygodnia05.12.2018 - 11.12.2018
Redaktorzy pisząŚroda 05.12.2018
Robert Bałdys i najwyższe standardy? No bez żartów…. autor: Janusz Kibic
W październikowym numerze Łowca Polskiego został zamieszczony wywiad z Głównym Rzecznikiem Dyscyplinarnym PZŁ Robertem Bałdysem, po przeczytaniu którego każdemu przyzwoitemu prawnikowi musiał zjeżyć się włos na głowie. Jest bowiem rzeczą nieprawdopodobną, żeby doktor nauk prawnych, zajmujący eksponowane stanowisko w strukturach PZŁ, publicznie dyskredytował prawo do obrony w procesie dyscyplinarnym z tego względu, że utrudnia ono prace organów dyscyplinarnych. Wątpliwości co do znajomości przez GRD ustawy 'Prawo łowieckie' rodzi z kolei stwierdzenie, o tym jakoby odpowiednie stosowanie przepisów w postępowaniu dyscyplinarnym kodeksu postępowania karnego dotyczyło tylko kwestii nieuregulowanych "Regulaminem sądów łowieckich i rzeczników dyscyplinarnych w PZŁ". Uwadze Robertem Bałdysem najwyraźniej uszła zatem treść art. 35s 'Prawa łowieckiego', z którego jasno wynika, że do wszystkich spraw nieuregulowanych w rozdziale o odpowiedzialności dyscyplinarnej, do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z 'Kodeks postępowania karnego', natomiast regulamin sądów łowieckich i rzeczników dyscyplinarnych powinno w zgodzie z tym uregulować szczegółowe zasady funkcjonowania sądów łowieckich oraz rzeczników dyscyplinarnych.

O I Zastępcy Komendanta Stołecznego Policji – mł. insp. dr Robercie Bałdysie zrobiło się głośno kilka lat temu, gdy tygodnik „Angora” próbował wyjaśnić jego związki z przeciekami ze śledztwa w sprawie Olewnika. Na Bałdysa, jako na źródło tych przecieków, wskazywali bowiem dwaj świadkowie zeznający przed sejmową komisją śledczą ds. Olewnika. On sam tłumaczył wówczas, że takie przecieki miały miejsce, ale nie można go z nimi wiązać. Pojawiło się wówczas podejrzenie, że Bałdys mógł być w tej sprawie szantażowany aktami policyjnymi dotyczącymi wydarzenia z 2001 roku. Robert Bałdys – wówczas wysoki rangą oficer KGP – miał koordynować policyjne czynności w terenie. Zamiast tego pojechał na polowanie w lasy świętokrzyskie, gdzie niestety uległ wypadkowi i doznał licznych obrażeń.

Temat stanowiska służbowego Roberta Bałdysa i jego zamiłowania do świętokrzyskiej knieji można byłoby w zasadzie pozostawić na boku, gdyby nie to, że stały się one kanwą kluczowej historii, mającej swój początek mniej więcej w czasie, gdy rozpoczęła się kariera Roberta Bałdysa w PZŁ. Zbiegła się ona dziwnym trafem z czasem, kiedy wokół ówczesnych władz PZŁ zaczęła zaciskać się pętla związana z prowadzonym postępowaniem karnym. Wtedy to w najbliższym otoczeniu Lecha Blocha na stałe zagościł wysoko postawiony funkcjonariusz policji Robert Bałdys. Postępowanie ostatecznie umorzono, a oficer Bałdys, bez najmniejszego doświadczenia w jakimkolwiek zawodzie związanym z noszeniem prawniczej togi i nie mający za sobą większej praktyki aniżeli praca w komisji rewizyjnej swojego koła, ni stąd ni zowąd, został powołany w skład Głównego Sądu Łowieckiego, gdzie wkrótce objął stanowisko Zastępcy Prezesa Głównego Sądu Łowieckiego.
więcej>>

Redaktorzy pisząCzwartek 06.12.2018
Robert Bałdys i najwyższe standardy? No bez żartów…. autor: Janusz Kibic
W październikowym numerze Łowca Polskiego został zamieszczony wywiad z Głównym Rzecznikiem Dyscyplinarnym PZŁ Robertem Bałdysem, po przeczytaniu którego każdemu przyzwoitemu prawnikowi musiał zjeżyć się włos na głowie. Jest bowiem rzeczą nieprawdopodobną, żeby doktor nauk prawnych, zajmujący eksponowane stanowisko w strukturach PZŁ, publicznie dyskredytował prawo do obrony w procesie dyscyplinarnym z tego względu, że utrudnia ono prace organów dyscyplinarnych. Wątpliwości co do znajomości przez GRD ustawy 'Prawo łowieckie' rodzi z kolei stwierdzenie, o tym jakoby odpowiednie stosowanie przepisów w postępowaniu dyscyplinarnym kodeksu postępowania karnego dotyczyło tylko kwestii nieuregulowanych "Regulaminem sądów łowieckich i rzeczników dyscyplinarnych w PZŁ". Uwadze Robertem Bałdysem najwyraźniej uszła zatem treść art. 35s 'Prawa łowieckiego', z którego jasno wynika, że do wszystkich spraw nieuregulowanych w rozdziale o odpowiedzialności dyscyplinarnej, do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z 'Kodeks postępowania karnego', natomiast regulamin sądów łowieckich i rzeczników dyscyplinarnych powinno w zgodzie z tym uregulować szczegółowe zasady funkcjonowania sądów łowieckich oraz rzeczników dyscyplinarnych.

O I Zastępcy Komendanta Stołecznego Policji – mł. insp. dr Robercie Bałdysie zrobiło się głośno kilka lat temu, gdy tygodnik „Angora” próbował wyjaśnić jego związki z przeciekami ze śledztwa w sprawie Olewnika. Na Bałdysa, jako na źródło tych przecieków, wskazywali bowiem dwaj świadkowie zeznający przed sejmową komisją śledczą ds. Olewnika. On sam tłumaczył wówczas, że takie przecieki miały miejsce, ale nie można go z nimi wiązać. Pojawiło się wówczas podejrzenie, że Bałdys mógł być w tej sprawie szantażowany aktami policyjnymi dotyczącymi wydarzenia z 2001 roku. Robert Bałdys – wówczas wysoki rangą oficer KGP – miał koordynować policyjne czynności w terenie. Zamiast tego pojechał na polowanie w lasy świętokrzyskie, gdzie niestety uległ wypadkowi i doznał licznych obrażeń.

Temat stanowiska służbowego Roberta Bałdysa i jego zamiłowania do świętokrzyskiej knieji można byłoby w zasadzie pozostawić na boku, gdyby nie to, że stały się one kanwą kluczowej historii, mającej swój początek mniej więcej w czasie, gdy rozpoczęła się kariera Roberta Bałdysa w PZŁ. Zbiegła się ona dziwnym trafem z czasem, kiedy wokół ówczesnych władz PZŁ zaczęła zaciskać się pętla związana z prowadzonym postępowaniem karnym. Wtedy to w najbliższym otoczeniu Lecha Blocha na stałe zagościł wysoko postawiony funkcjonariusz policji Robert Bałdys. Postępowanie ostatecznie umorzono, a oficer Bałdys, bez najmniejszego doświadczenia w jakimkolwiek zawodzie związanym z noszeniem prawniczej togi i nie mający za sobą większej praktyki aniżeli praca w komisji rewizyjnej swojego koła, ni stąd ni zowąd, został powołany w skład Głównego Sądu Łowieckiego, gdzie wkrótce objął stanowisko Zastępcy Prezesa Głównego Sądu Łowieckiego.
więcej>>

Wiedza i edukacja
 Składka członkowska
 Członek Koła Macierzy...
 RYCZAŁT
 Opłata myśliwego za d...
 Myśliwi pytają –...
 Ryczłat w odstrzale s...
Dzisiejsze wpisy na forum
www.lowiecki.pl
Wydawca i adres redakcji:
P&H Limited Sp. z o.o.
Budynek BPBK
ul. Jana Uphagena 27 lok. 703
80-237 Gdańsk

Redaktor naczelny:
Piotr Gawlicki
piotr.gawlicki@lowiecki.pl
Miejsce i data wydania:
Gdańsk, 12.12.2018
Numer wydania:
346 (4882 )
ISSN 1734-6827
Strzelectwo
 Wysokość wpisowego ...
Przepisy kulinarne
 Pulpety w sosie bor...
Nota redakcyjna
Autorzy wszystkich tekstów wpisywanych na strony www.lowiecki.pl i do dziennik.lowiecki.pl wyrażają przez fakt dokonania wpisu zgodę, na publikowanie tych tekstów w dzienniku Łowiecki, przy czym Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i zmian w tekście. Większe zmiany w materiałach redakcyjnych, opowiadanich i dowcipach przekaże autorom do samodzielnego wykonania.

Dziennik Łowiecki można otrzymywać również w wersji drukowanej poprzez prenumeratę. Warunki prenumeraty do czasu zebrania odpowiedniej liczby prenumeratorów, żeby móc druk wykonywać w drukarni, są następujące:
  • wysyłka 5 razy w tygodniu w dni robocze - opłata 31.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka 1 raz w tygodniu w poniedziałek - opłata 23.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka co 4 tygodnie w poniedziałek - opłata 21.50 zł. tygodniowo + VAT.
    Nekrologi od osób fizycznych są bezpłatene. Nekrologi od kół łowieckich i innych osób prawnych podlegają opłacie w kwocie 98,36 zł. + VAT.
  • Komentarze czytelników
    ... do zdjęć
    01:59 GABRYŚ jak sama nazwa wskazuje do szkolenia zgodnie z ustawą dzik musi być martwy.A że będzie się ruszał to jego plus psy czekają
    12:19 Pomorski Łowca Na pokocie myœliwi powinni być z broniš.
    17:01 Senior56
    23:14 hubert nie zawsze święty CHWALIĆ SIĘ NIE MA CZYM. cHYBA , ŻE INSTRUKTAŻ JAK BYĆ NIE POWINNO A CZĘSTO JEST
    ARCHIWUM
    DZIENNIK
    Redaktorzy
       Felietony
       Reportaże
       Wywiady
       Sprawozdania
    Opowiadania
       Polowania
       Opowiadania
    Otwarta trybuna
    Na gorąco
    Humor
    PORTAL
    Forum
       Problemy
       Hyde Park
       Wiedza
       Akcesoria
       Strzelectwo
       Psy
       Kuchnia
    Prawo
       Pytania
       Ustawa
       Statut
    Strzelectwo
       Prawo
       Ciekawostki
       Szkolenie
       Zarządzenia PZŁ
       Przystrzelanie
       Strzelnice
       Konkurencje
       Wawrzyny
       Liga strzelecka
       Amunicja
       Optyka
       Arch. wyników
       Terminarze
    Polowania
       Król 2011
       Król 2010
       Król 2009
       Król 2008
       Król 2007
       Król 2006
       Król 2005
       Król 2004
       Król 2003
    Imprezy
       Ośno/Słubice '10
       Osie '10
       Ośno/Słubice '09
       Ciechanowiec '08
       Mirosławice '08
       Mirosławice '07
       Nowogard '07
       Sieraków W. '06
       Mirosławice '06
       Osie '06
       Sarnowice '05
       Wojcieszyce '05
       Sobótka '04
       Glinki '04
    Tradycja
       Zwyczaje
       Sygnały
       Mundur
       Cer. sztandar.
    Ogłoszenia
       Broń
       Optyka
       Psy
    Galeria
    Pogoda
    Księżyc
    Kulinaria
    Kynologia
    Szukaj
    Ogłoszenia
    RodzajDziałPrzedmiotMiejscowośćCenaZdjęcie
    SprzedażBROŃ Sauer&Sohn 16/70/8x57JRS Smolnica 6000
    KupnoBROŃBlaser R93 StandardSośnicowice