Piątek
09.02.2018
nr 040 (4576 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Polowanie - Dobrze to już BYŁO i POLEPSZAŁO

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 06:59
Skoro z oficjalnych danych wynika, że PZŁ wypłacił 67 641 526 zł.- milionów tytułem odszkodowań a za tusze otrzymał około 132 141 026 zł.- to z jakich powodów twierdzisz, że jest to ekonomicznie nieopłacalne? Plus: - sprzedaż polowań dewizowych i komercyjnych - wpłata składki od każdego myśliwego "na koło" - wpłata składki od każdego myśliwego na PZŁ - wpłata z "roboty przymusowe" - dotacje i subwencje ze skarbu państwa - wpływy za szkolenia - haracz za odbycie stażu - wpływy z tytułu wydanych legitymacji, opłat za wypisanie odstrzału itp. - wpływy z tytułu wpłat wpisowego - wpływy za trofea łowieckie - inne Daj mi tą całą gospodarkę łowiecką na wyłączność (monopol) a bez złotówki kredytu w krótkim czasie wybuduję lotnisko z hangarem na kilka odrzutowców.

Autor: Milosnik OHZ  godzina: 08:08
Hehe, no zalezy to chyba od klasy odrzutowca... Uzywany Gulfstream z 2016r to wydatek ok 60 milionów dolców;)

Autor: Guzik  godzina: 09:06
Stanisław Pawluk Czyli jako myśliwi mamy płacić składki, szacować szkody, prowadzić gospodarkę łowiecką, cieciować na polach, obsługiwać dewizowców i budować lotniska?? :))) Wpływy za tusze minus odszkodowania to nie zysk. Poza tymi odszkodowaniami (przynajmniej w kole w którym poluję) drugie tyle idzie na ograniczanie szkód (pasy zaporowe, sznury hukowe itd...) Poza tym inne koszty gospodarki łowieckiej. Żyjesz wyobrażeniami o łowiectwie z przed 30lat albo dalej. W większości kół czasy wojska ludowego milicji i ubecji oraz związanej z tym gospodarności mineły, a zarządy składają się z ludzi innej mentalności i wiedzy.....

Autor: Lesław  godzina: 09:06
Czyli wiadomo o co chodzi, jak zawsze o władzę i kasę.

Autor: tomek_al  godzina: 09:49
Staszek stać Cię na lepszą analizę bo podane kwoty to demagogia. Chyba nie sądzisz że te tusze same pojawiają się w chłodni i stanowią czysty dochód? Ten zwierz musi być wytropiony, pozyskany, oprawiony i dostarczony. To godziny ciężkiej pracy i niemałe koszty. Kosztuje samochód, paliwo, kukurydza utrzymanie psa, zagospodarowanie łowiska, amunicja, broń, nóż i buty. Nie liczę zarwanych nocy bo to dajemy od siebie jako pasjonaci. W Polsce jest ponad 2500 kół i 4776 obwodów. 20 ludzi na obwód około 90 000 osób inwestuje swoją monetę by te tusze trafiły do skupów.. Liczyć tylko po 5 tys na osobę, tyle chyba każdy wyda. Około 450 000 000 PLN kosztów ponoszonych przez nas,- 132 000 000 przychodów za tusze. Gdzie ten biznes? policz sam. Ale Staszek odjął kwotę odszkodowań od ceny mięsa i mu wyszło :) Państwo ma te "tusze" i przychody tylko teoretycznie bez możliwości ich zagospodarowania. Pozyskanie jest droższe od ich wartości a teraz to może działać bo koszty ponoszą pasjonaci. Tak jest na całym świecie. Na tej samej zasadzie jesteśmy bogaci bo mamy nieprzebrane ilości argonu w powietrzu a 40 litrowa butla kosztuje 380 pln. Weź worek foliowy nałap, sprzedaj za 290 PLN i bądź bogaty jeśli to takie łatwe. Przecież jest za darmo i pełno tego.

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 10:27
Przynajmniej raz przyznałeś, że PZŁ w aktualnym modelu posługuje się demagogią podając dane z gospodarki łowieckiej.

Autor: Rolnik  godzina: 10:48
A gdyby tak pozostawić w kieszeniach Kół haracz na ZG, ZO, wynik byłby jeszcze lepszy. Przecież te instytucje nie mają żadnego wpływu na gospodarkę łowiecką, a ich celem było wyłącznie dobre urządzenie się kosztem myśliwych i tworzenie pozorów niezastępowalności. Plany Łowieckie - cała nadbudowa nad gospodarką łowiecką i tak zatwierdzają Nadleśnictwa, a sporządzają Koła. Oczekiwane stany zwierzyny to domena Lasów i Rolnictwa. Gdzie tu rola tych Zarządów. Skoro ogranicza się ona do reprezentacji naszego grona, to może polegać na pracy społecznej, a jeśli uznamy, że należy ich jakoś wynagrodzić, to są inne możliwości niż drenowanie środków, które tak na prawdę powinny zostać w Kołach. DB

Autor: mariandzik  godzina: 11:02
tomek_al - dobrze prawisz. Miłośniku OHZ - zanim odrzutowiec i hangar, trzeba poznać koszt budowy dróg. Koszt budowy pasa startowego to 0,5 mld zł. Gdzie jeszcze plac postojowy, drogi kołowania i drogi wewnętrzne... Najpierw trzeba policzyć, czy stać nas na samolot ;) Pozdrawiam.

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 11:49
Kogo obchodzi ile kosztuje benzyna do samochodu podczas jazdy na polowanie? Nie chcesz to nie poluj. Każde hobby kosztuje. Nie chcesz wydawać na hobby? Nie musisz należeć (twoje słowa!).

Autor: tomek_al  godzina: 12:11
Staszek ale tu chodzi o co innego. To Ty rozpocząłeś liczenie. Traktując łowiectwo jak dochodowy biznes członków PZŁ, kół, zarządu. To ja Ci w odpowiedzi wskazuje że dokładamy do tego worek szmalu. Te tusze których teoretycznie właścicielem jest państwo, to bez myśliwych bogactwo podobne jak pokład węgla na 4 kilometrach głębokości. Możesz posiadać ale skorzystanie z niego będzie przekraczało wartość tego dobra. Tu wchodzą pasjonaci którzy za swoje pieniądze tego dokonują Dlatego nie możesz mówić "kogo obchodzi paliwo" Jeśli wyliczasz racjonalnie ile to warte - licz wszystko a nie to co Tobie pasuje. Ja nie narzekam na koszty paliwa, prostuję news o zyskowności gospodarki łowieckiej. A ona jest w jakikolwiek sposób dochodowa dlatego że nam się chce polować i dokładać sporo monety. Wyjaśniłem?

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 12:41
Tak. Wyjaśniłeś, że dodatkowo niewielka grupa osób czerpie korzyści z niepodatkowanej pracy często zmuszanych wbrew kodeksowi do pracy do której nie są przygotowani i wbrew zasadom BHP. Nie mam nic przeciwko temu aby tą pracę zalegalizować i żeby ubogacała skarb państwa a nie jakichś cwaniaczków. Ps. Ty prostujesz "news" o zyskowności gospodarki łowieckiej a ja nadal widzę, że są tam olbrzymie pieniądze robione na majątku skarbu państwa a korzyści z tej "gospodarki" w wykorzystaniem pracy nieodpłatnej jak w okresie niewolnictwa czerpie mała grupa cwaniaczków a nie właściciel dóbr na których ten majątek jest generowany.

Autor: Rolnik  godzina: 12:41
Dodam, że to jak traktować należy nasze ,,hobby" i jak je można oceniać od strony ekonomicznej zależy od charakterystyki obwodu. Uogólnianie prowadzi do takiej jak wyżej wymiany zdań i popisów kto kogo przegada. To nie prowadzi do konstruktywnych wniosków. Polowanie przez miejscowych w obwodach z dobrymi stanami grubej zwierzyny, to lukratywny dodatek do przychodów osobistych, polowanie z dojazdu, to najczęściej dofinansowywanie Koła i usług niezbędnych do zabezpieczenia wszystkiego co na polowanie się składa. Polowanie w obwodach z mała lesistością, to też inna bajka i inna gospodarka. Nie należy wrzucać wszystkiego do jednego worka. Panowie rozwagi i bez demagogii. db

Autor: karlik  godzina: 12:58
@Rolnik- o jakich lukratywnych dochodach miejscowych myśliwych mówisz? Pytam, bo ja widocznie jakiś mało przedsiębiorczy jestem, skoro tylko do swego hobby dopłacam i dopłacam. I to jak bym nie liczył.

Autor: tomek_al  godzina: 13:18
Mieszkam 12 km od łowiska. W 2017 dołożyłem do tego biznesu 12 koła papieru. Uprzejmie proszę o instrukcje jak kręcić te lody Kolego Rolniku, żeby chociaż wychodzić na zero :) :)

Autor: bogu6005  godzina: 13:43
Mądrze pisze Rolnik o zróżnicowaniu obwodów. Są koła mogące, w obliczu nowego prawa, mieć poważny problem z wyjściem "na swoje" albo chociaż "na czysto". Taki obwód polny z kawałkami lasów otoczonymi polami, z "przechodnimi" dzikami co w nocy zrobią swoje i pójdą dalej, bez jelenia, bez dewizówek jak ma się utrzymać ?

Autor: Rolnik  godzina: 13:45
Karlik, to że sobie nie ,,radzisz", to nie mój problem. db

Autor: pasat  godzina: 13:48
Pan Rolnik napisał cyt "Karlik, to że sobie nie ,,radzisz", to nie mój problem." Panie Rolnik, jak sobie nie radzisz z pilnowaniem swoich upraw, to też nie nasz problem. Tylko łap nie wyciąga po naszą kasę!

Autor: Rolnik  godzina: 13:49
Tomek, a ja mieszkam trochę dalej od obwodu, więc wiem o czym piszę. Być może skala naszych dofinansowań jest więc inna. Mnie stać na wyjazdy, więc nie robię z tego problemu. Szlag mnie jednak trafia, gdy słyszę, że wszyscy mają tak samo pod górę. db

Autor: Rolnik  godzina: 13:52
Pasat, gdybyś był bardziej kumaty i lepiej pamiętał co czytałeś na Forum, to głupot byś nie pisał. Ja nie mam możliwości pilnowania własnych pól, ot taka systemowa i prawna przeszkoda. Wiąż wątki i nie wyskakuj jak Filip z konopii. DB

Autor: bogu6005  godzina: 13:52
Niestety, proszę wybaczyć, ale zauważam w niektórych innych kwestiach (przykład wyżej) w poglądach kol Rolnika zachowanie podobne do muzułmanina patrzącego na okolicę z minaretu ; co widzę to moje, reszta świata mnie nie obchodzi.

Autor: pasat  godzina: 13:54
Rolnik, a kto ci niby broni pilnować swoich pól. Mógłbyś wymienić??? Ps. gdy będziesz wymieniał, to proszę pomiń tego jednego pana, co się zowie leń!

Autor: Rolnik  godzina: 14:00
Bogu...., no właśnie masz rację co do tego, że patrzę strategicznie jak muzułmanie. Oni nie zamykają się w kręgu widzenia starego minaretu, budują je już w całej Europie. Coś źle czytasz w geopolityce. db

Autor: CisPospolity  godzina: 14:13
Możliwe, że myśliwi niektórzy wychodzą "in plus". Zapewne mieszkają w łowisku, koła mają wysokie stany zwierzyny, a do tego jest odpowiednia "premia strzałowa", więc jeśli dodatkowo nie mają zbyt wygórowanych składek to i jest szansa, że zarobią. Ja na pewno do takich nie należę. Do łowiska mam w jedną stronę ok 50km (może dla niektórych to nie jest daleko - ale to zawsze jakiś kawałek drogi) To czy koła będą wychodziły "na zero" lub "na plus" w rozliczeniu roku gospodarczego zależy jeszcze od samych cen dziczyzny, a jak wszyscy wiemy do wysokich one nie należą zwłaszcza dzika, a szkody powstają i trzeba je rolnikowi zrekompensować...

Autor: tomek_al  godzina: 14:46
Kolego rolnik dyskusja nie wynikła by się skarżyć na ceny paliwa lub koszty myślistwa. Rozmawiamy w konwencji że Staszek P. stwierdził iż łowiectwo jest dochodowym biznesem. Zatem wyliczam co i jak- skoro tematem jest liczenie. Mnie na paliwo nie żal. Za to sam wyjaśniłeś że Tobie gul chodzi bo ktoś ma bliżej albo weźmie strzałowe. To jak w końcu jest? kawał drogi dojeżdżasz i Cię to nie rusza ale parę dyszek strzałowego to dla ciebie lukratywny przychód? :) trochę konsekwencji we własnych wywodach ...

Autor: pasat  godzina: 14:49
tomek-al napisał cyt 'To jak w końcu jest? kawał drogi dojeżdżasz i Cię to nie rusza" No nie rusza go, za swoje nie jedzie, przecież dopłaty do paliwa ma!

Autor: nimbus  godzina: 15:10
Plan kol.Rolnika jest prosty, otworzyc łowiectwo szeroko narzucic kołom nieograniczona ilosc członkow, obowiazkowo 75%miejscowych, brac skladki ,cała praca społecznie i darmowa, obowiakowe dyzury na plantacjach kukurydzy ze składek opłacac szkody za niewykonany plan karac zabraniem obwodu, oczywiscie bez rekompesaty za pozostawione wypracowane inwestycje.wszelkie szkolenia egzaminy i kursy platne przed organami panstwowymi urzednicy łowieccy podlegli ministrowi ale oplacani ze skladek mysliwych , oplaty za dzierzawienie obwodów do kasy rolników z kieszeni tez mysliwych. Mysliwy pasjonat dorabiajacy sie na łowiectwie dokładajacy cirka 5tys rocznie , zadowolony , czapkujacy włascicielm gruntów rolnych , i płacacy im bez faktur pieniadze .tak Rolniku to istny EDEN.

Autor: witek  godzina: 17:02
myślałem, że w temacie będą wpisy dotyczące skali mikro - czyli kół i członków a tu poszło globalnie - Staszek napisał Łowiectwo to biznes - dla organizacji możę i biznes a może nie - dla działaczy jesli nie biznes to "jakiś interes" może mnie i to PZŁ skubie - składkami i innymi daninami ale jakoś to dało się wytrzymać ale rosnących odszkodowań za kukurydzę i rzepak się nie wytrzyma i wcale tych szkód nie powodują najwięcej dziki popatrzcie padają koła o wysokiej obsadzie zwierzyny grubej zwłaszcza jeleni

Autor: Andiz2  godzina: 18:30
Moje KŁ ma dwa obwody , jedno leśne , drugi polno-leśny . Ten drugi obwód "zarabia" na pierwszy -ale też ma większe szkody. Jeżeli szkody zwiększą się znacznie to KŁ zbankrutuje i każdy kolejny dzierżawca nie utrzyma dochodowości obwodów. Straty będą bo zwierzyna będzie ciągle je powodować i kto zapłaci rolnikom ? Skarb Państwa na pewno nie. Kolejna sprawa : dla mnie jako myśliwego nie ma możliwości aby "zarabiać" na łowiectwie . Cały czas ponosimy koszty których rekompensatą są nasze myśliwskie wrażenia. Pracujemy społecznie , dzięki czemu w łowisku jest sporo zwierzyny. Myślę też że szanujemy zwierzynę , jesteśmy jej sojusznikami -a strzelamy bo na tym polega gospodarka łowiecka. Jeżdżąc po Czechach widzę jak mało jest tam sarny , pewnie tak samo mniej niż u Nas jest jeleni czy dzików. Mnie obecny "model" łowiectwa w Polsce odpowiada ( mówię tu o skutku w postaci ilości zwierzyny w łowisku, wspóldziałania z kolegami w moim KŁ)- tkwię w nim już 20 lat i z tej perspektywy obawiam się że planowane zmiany w PZŁ zaszkodzą nam-myśliwym więcej niż pomogą. DB

Autor: Stanisław Pawluk  godzina: 18:57
Ilość zwierzyny zależy od myśliwych? Pełnicie funkcje inseminatorów dla łań, loch i innych?

Autor: Andiz2  godzina: 20:24
Specjalista-inseminator nam się ujawnił na portalu . Ciekawe że redakcja puszcza post Pawluka będący próbą obrażenia innych uczestników dyskusji -no chyba że Pawluk sam zatwierdza swoje posty . No jak to jest Redakcjo ??? A może zamiast odpowiedzieć łatwiej będzie nie zatwierdzić mojego posta . Pawluk -nie jesteś mnie w stanie obrazić , a nawet zirytować , a tym bardziej wpłynąć na moje opinie . :-))))

Autor: leszek kowalski  godzina: 20:54
Post usunięty administracyjnie. Przyczyna: post o negatywnym wydźwięku personalnym wobec innego uczestnika forum.

Autor: Jenot  godzina: 20:55
Jak dziki wystrzelamy (zgodnie z nowymi wytycznymi) to i szkód raczej nie powinno być no nie? Tym bardziej, że o zgrozo nawet prośne lochy podobno mamy strzelac i to za niezłą premię.To nie dla mnie. Nie mam zamiaru płacic rolnikom za szkody spowodowane przez ostatniego dzika, który jakimś cudem gdzieś w krzakach się uchowie, albo od sąsiadów, co nakazanej redukcji nie wykonają, szukając spokoju i ratunku do nas przybiegnie. Czas pomyśleć o nowym sposobie spędzania czasu na łonie natury. Mieszkając na wsi na pewno taki znajdę.Na początek odkurzę siodło i kupię sobie konia. DB

Autor: atsap bez czerwonej kartki  godzina: 20:55
Andiz2, gdybyś napisał bliźniaczy post - zostałby skasowany. Jeśli jednak zgłosisz post redachtora - odpiszą Ci : "To jest HP". Redachtor szczyci się mnogością czerwonych kartek. Osobiście znam dwóch kolegów, którzy za mniej i mniejszą arogancję wyrzucono dożywotnie.