Niedziela
04.12.2022
nr 338 (6335 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Badania lekarsie i psycholog

Autor: starzec  godzina: 09:17
28rafał Odpowiadam na naiwne pytanie co będzie w kontekście konsekwencji zawodowych jak przedstawiciele różnych zawodów nie przejdą badań. Pewnie nic nie będzie. W Polsce, z tego co wiem, można być żołnierzem, nawet w ŻW, z wyrokiem karnym. Decyzję podejmuje dowódca. Głośny przykład to ten, który uciekł na Białoruś. Niedawno wyczytałem, że można być karanym za przestępstwo nieumyślne i być nadal funkcjonariuszem ABW. Wielu policjantów ma ciągnące się latami sprawy karne za poważne przestępstwa i nadal pełnią służbę. Był opisywany taki przypadek jakichś oficerów dyżurnych w policji, którzy byli nietrzeźwi w pracy podczas, zdaje się, wizyty prezydenta USA, i nie wylecieli z roboty. Wszyscy oni nie tylko pracują z bronią, ale powinnni być gotowi w każdej chwili do jej użycia wobec ludzi. Tymczasem jak jest z myśliwymi, którzy chodzą z bronią nie wśród ludzi, ale po lesie? Każdy może odpowiedzieć sobie sam.

Autor: August  godzina: 10:02
Przez dłuży moment nawet się zastanawiałem, czy zamieścić ten poniższy tekst akurat w tym temacie. Niezależnie co jeszcze tu kolejni respondenci spłodzą może warto jednak przejść do meritum, bo jak nie wiadomo o co chodzi / gdyż już jest pozamiatane – badamy się / to finalnie o kasę. Jeśli ‘’Lisiak in company ‘’ potrafią zawrzeć umowę ubezpieczeniową myśliwych to co stoi na przeszkodzie by podjął teraz rękawice i wynegocjował ceny badań z NFZ. Przy takiej masówce bonusy mogą być spore. Tu tęż widzę role okręgowych działaczy, którzy w ramach takiego kontraktu wskażą nam terminy i placówki służby zdrowia.

Autor: starzec  godzina: 10:18
Teoretycznie to policja w przypadku uzyskania info, że np. funkcjonariusz służb mundurowych nie przeszedł takich badań, powinna przynajmniej rozważyć powiadomienie jego przełożonych. Ale po 1 naszej administacji, używając eufeminizmu, daleko do doskonałości, i z logiką też często nie po drodze. Po 2 oni mają dużo roboty, często bezsensownej, i zwyczajnie nie mają czasu. Po 3 jakby skrupulatnie chcieli sprawdzać i zaczęli przy tym od siebie, usuwając alkoholików, tych co leczą się psychiatrycznie itp to mieliby tam jeszcze znacznie więcej wakatów niż teraz. Po 4, i to jest chyba najistotniejsze, moim zdaniem nie chodzi naprawdę o badanie, ale jest to kolejny pretekst po np. wymianie szaf na golenie gamoni z pieniędzy. Gdyby rzeczywiście chodziło o sensowne sprawdzenie naszej grupy jako posiadaczy broni to trzeba by wprowadzić dobre kryteria i rygorystycznie je przestrzegać. Tymczasem jedne badania są skrupulatne a inne niekoniecznie. Reasumując, ciągle jesteśmy chłopcami do bicia i finansowania różnych grup typu producenci szaf na broń, lekarze, któtym przecież zawsze brakuje pieniędzy, itd. Dzieje się tak bo tak naprawdę nasze władze nie reprezentują naszych interesów, sami nie potrafimy się zorganizować i postawić, a przy tym mamy u znacznej części tzw społeczeństwa negatywną opinię.

Autor: starzec  godzina: 11:30
I na koniec. Badania co 5 lat przechodzą posiadacze innych rodzajów pozwoleń np. do ochrony osobistej, dla celów sportowych. Skoro tak to logika wskazuje, że myśliwi również powinni. Nie wiem tylko jak to pogodzić z sytuacją gdy w Polsce tak trudno uzyskać pozwolenie, posiadaczy pozwoleń na 100 tys mieszkańców jest chyba najmniej w Europie a do tego są największe restrykcje w postaci cyklicznych badań. Wniosek - władza w Polsce, i to dotychczas każda, najbardziej się boi własnych obywateli. Bardziej nawet niż agresywnych państw sąsiednich. Ta władza raz nazywa się lewicą, raz prawicą, a w gruncie rzeczy to taka sama komuna traktująca własnych ludzi jak niewolników.

Autor: Martes  godzina: 13:47
Bo ta władza została wychowana przez komunistów i nie potrafi inaczej myśleć . Ciągłość procedur aparatu urzędniczego - urzędnik stary wychowuje swojego następcę. Nie było dekomunizacji i są tego skutki .

Autor: starzec  godzina: 14:27
Z tą dekomunizacją to bym się nie zgodził. Ustawy uchwala sejm a nie jakiś urzędnik. A dwa to przecież rządzą i to już sporo lat ci, którzy ciągle gadali o dekomunizacji i uważają się za głównego wroga komuny.

Autor: borowik  godzina: 17:06
Badania lekarskie i psychologiczne do pozwolenia na broń to jest zjawisko powstale do 20 lat temu. Wprowadzono je po wybryku pijanego posiadacza pozwolenia na broń, który strzelał z pistoletu na osiedlu mieszkaniowym we Wrocławiu. Wcześniej takich badań nie było ani przy występowaniu o pozwolenie na broń poraz pierwszy, ani okresowych. Sprawdzania czy kandydat do pozwolenia na broń nie jest uzależniony od alkocholu i narkotyków oraz czy nie jest chory psychicznie dokonywał dzielnicowy robiąc wywiad środowiskowy.

Autor: Martes  godzina: 17:09
@starzec Nie odwracaj kota ogonem . A ci co rządzą obecnie to mieli wcześniej i dzisiaj większość konstytucyjną aby dokonać takiej zmiany konstytucyjnej aby to było możliwe ? Dzisiaj to już jest po ptokach . Mleko się rozlało . Większość komunistów już nie żyje ale żyją ich dzieci i wnuki . I oni nie chcą słyszeć , że tatuś czy dziadek był zdrajcą i bandytą .

Autor: August  godzina: 18:16
''Większość komunistów już nie żyje ale żyją ich dzieci i wnuki . I oni nie chcą słyszeć , że tatuś czy dziadek był zdrajcą i bandytą .'' Martes  Sugerujesz że mamy rozumieć, że Twoje drzewo genealogiczne do dziesiątego pokolenia wstecz to kryształ?.

Autor: starzec  godzina: 19:16
Napewno badania przy uzyskiwaniu pozwolenia były już przed 2000 r. Wywiad dzielnicowego to co innego. Martes Ja nie rozumiem co piszesz. Do zliberalizowania dostępu do broni nie potrzeba zmiany konstytucji. Powtarzam - to wszystko komuna. Różnica jest taka, że jedni bardziej trzymają z hierarchami Kościoła a drudzy bardziej na Marksa zerkają. Prawdziwa prawica daje ludziom wolność i możność wyboru a komuna obozy koncentracyjne.

Autor: August  godzina: 19:40
Starzec  Zacznij od swojej definicji pojęcia ‘’prawdziwa prawica ‘’ - będę starał się zrozumieć co masz na myśli. Gdy sięgam pamięci wstecz a sięgam gdzieś nawet do lat 60 to nie zakodowałem organoleptyczne by w moim otoczeniu do celów łowieckich ktokolwiek otrzymał odmowę . Ale zakup gładkich luf np. w ‘’jedności łowieckiej ‘’wymagał dojść - a gwintowanej graniczyło z cudem .

Autor: borowik  godzina: 21:35
Kolego starzec robiłem pozwolenie na broń w 1995 roku i badań nie musialem dostarczać. Rozszerzalem decyzję w 2010 roku i już badania musiałem robić.

Autor: starzec  godzina: 23:14
Problem w tym, że rok 1995 był 27 lat temu czyli grubo ponad 20 lat wstecz.