![]() |
Piątek
26.11.2010nr 330 (1944 ) ISSN 1734-6827
Organizatorzy - Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Bralińskiej, mimo młodego stażu (zarejestrowane w 2008 r.) działa bardzo prężnie, o czym świadczy mnogość i tematyka zorganizowanych imprez, odnotowanych także na stronie internetowej. Jednym z punktów ich bogatego programu jest: "działanie na rzecz kultury, sztuki, poszanowania tradycji, sportu i turystyki...", trzeba przyznać udaje się im to znakomicie. Zapewniono bardzo wysoki poziom imprezy, oddający licznie zaproszonym gościom, mieszkańcom, młodzieży, dzieciom i przedstawicielom samorządu gminnego niepowtarzalny urok i klimat sztuki myśliwskiej i łowieckiej. Członkowie Stowarzyszenia postarali się o odpowiednią oprawę na tę okazję, pomógł wyjątkowy człowiek, pasjonat myślistwa, sygnalista, preparator trofeów łowieckich, członek Komisji Etyki etc. etc. kolega Paweł Kaczmarek, autor życzliwie przyjętej prelekcji tematycznej. Kunszt kolegi Pawła można było ocenić, podziwiając zaprezentowane w tym wyjątkowym wnętrzu kościelnym, wśród gałęzi jedliny, trofea. Kolejnymi punktami programu było: prezentacja sygnałów łowieckich przez Sygnalistów Myśliwskich Nadleśnictwa Syców, i występ zespołu "Ale Babki". Brawurowo wykonano znane, nieraz zapomniane utwory, a już "Uciekła mi przepióreczka" wywołało entuzjazm i bisy słuchaczy. Spotkanie zakończyła biesiada myśliwska gdzie królowała grochówka prosto z kotła polowego i ciasta domowego wypieku. Wszak mądrzy ludzie mówią: "Człowiek bez pasji nudzi swoją duszę". Darz Bór Marek Wielgosz |