![]() |
Wtorek
25.12.2018nr 359 (4895 ) ISSN 1734-6827
Zacznijmy o nowych obowiązków członków PZŁ i kół łowieckich w stosunku do obecnego statutu. Projekt zobowiązuje nie tylko osoby fizyczne, ale również koła łowieckie do: - współdziałania z organami Zrzeszenia w realizacji ich zadań; - brania czynnego udziału w promocji łowiectwa; - dbania o mienie Zrzeszenia, oraz - brania czynnego udział w realizacji zadań zlecanych, w ramach obowiązującego prawa, przez właściwe organy administracji rządowej. Szczególnie ten ostatni obowiązek powinien zdziwić i zaniepokoić myśliwych, bo jak dotychczas nie ma w Polsce "obowiązującego prawa", czyli ustaw, które pozwalałoby na zlecanie kołom łowieckim i myśliwym jakiegokolwiek zadań ...przez właściwe organy administracji rządowej... Jeżeli nie ma, to należy się zastanowić po co taki zapis w statucie, szczególnie w kontekście Art. 31 ust. 2 Konstytucji RP, która stanowi, że …2 (…) Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.. Jeżeli mimo to wprowadza się do statutu PZŁ taki zapis, to dla mnie jest to podniesienie na wyższy poziom rozpowszechniania w PZŁ "prawa powielaczowego", poprzez nadawanie go nie tylko z poziomu organów PZŁ, ale również z poziomu administracji rządowej. Jak ktoś powie, że to bzdury lub wydumany problem, to przypomnę jak w oparciu o "prawo powielaczowe" minister Jan Szyszko z Lechem Blochem próbowali depopulacji dzików w poprzednim sezonie łowieckim. Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego ds. ASF wydał w 2017 r. polecenie/rekomendację, żeby Minister Środowiska (wówczas Jan Szyszko), ...."we współpracy z kołami łowieckimi zredukował do 30 listopada 2017 populację dzików do poziomu 0,1 osobnika na km2 na wschód od Wisły. Na pozostałej części kraju (...) do poziomu 0,5 osobnika na km2"... Nie było wówczas i nie ma obecnie "obowiązującego prawa", które nakazywałoby myśliwym i kołom łowieckim wykonanie takiego zadania. Nie stanęło to jednak na przeszkodzie, żeby ZG PZŁ w dniu 28 sierpnia 2017 r. przekazał łowczym okręgowym polecenie zredukowania do dnia 30 listopada 2017 r. populacji dzików do poziomów wskazanych wyżej, przypominając, że ich obowiązkiem jest koordynowanie i nadzorowanie wykonania przez koła łowieckie tych rekomendacji. Zagrożono przy tym kołom łowieckim, że nie wykonanie tej rekomendacji może stanowić podstawę do wykluczenia koła ze Zrzeszenia. Choć brzmiało groźnie, tego polecenia/rekomendacji nie wykonała zdecydowana większość kół w Polsce, nie ponosząc z tego tytułu żadnych konsekwencji, bo nie było podstaw prawnych, żeby takie konsekwencje zastosować. Od tego czasu nie wprowadzono do żadnej ustawy możliwości zlecania kołom łowieckim i myśliwym jakiegokolwiek zadań przez administrację rządową, co nie przeszkodziło, żeby taki zapis wprowadzić do projektu statutu i to z rygorystycznymi sankcjami. W obecnym projekcie statutu znalazły się bowiem zapisy, że za nieusprawiedliwione uchylania się od wykonywania obowiązku brania czynnego udziału w realizacji zadań zlecanych, przez właściwe organy administracji rządowej, można być wykluczonym z koła łowieckiego. Więcej, jeżeli organa koła nie wykonują zadań zlecanych, w ramach obowiązującego prawa, przez właściwe organy administracji rządowej, możliwe jest wykluczenia koła ze Zrzeszenia. Dodano przy tym jeszcze jedną możliwość wykluczenia członka z koła za nieusprawiedliwione uchylania się od wykonywania obowiązków nałożonych przez uprawnione organy koła lub Zrzeszenia. A w przypadku gdy organy koła w sposób rażący naruszają uchwały organów Zrzeszenia, koło może również zostać wykluczone ze Zrzeszenia. W tej sposób nowy statut pozwoli na narzucanie na myśliwych dowolnych obowiązków, jakie wymyślą rządzący, a dopilnuje ich wykonania kierownictwo Związku po rygorem wywalania członków z kół lub kół z PZŁ, a to, że dalej nie będzie "obowiązującego prawa", to już wykluczeni niech udowadniają w sądach. W tej sytuacji zasadnym staje się pytanie, kto wpadł na tak szatański pomysł, żeby zapisać w statucie możliwość wykluczania członków z kół i kół z PZŁ, za nie wykonywanie zadań zleconych przez rządzących. Przypomnę, że zanim powstała nowa Naczelna Rada Łowiecka, do której ustawowym zadaniem było przygotowanie nowego statutu, Zarząd Główny w dniu 12 czerwca br. powołał zespół do opracowania założeń nowego Statutu Polskiego Związku Łowieckiego, żeby wynik swoich prac przekazać komisji statutowej powołanej przez NRŁ. W skład zespołu weszli, w kolejności podanej przez uchwałę ZG PZŁ: Jacek Krawczyk, Bogumił Wójcik, Miłosz Marszał Kościelniak, Sławomir Jaroszewicz, Jarosław Mikołajczyk, Piotr Ławrynowicz, Andrzej Łacic, Roman Graj i Rafał Dłużniewski. Jak to zwykle bywa w PZŁ, co innego się pisze, a co innego robi, bo zespół, w którym główne skrzypce grał Jacek Krawczyk, zausznik Piotra Jenocha, nie przygotował żadnych założeń do statutu, tylko napisał projekt nowego statutu. W tym właśnie projekcie powstał powyższy zapis wprowadzony przez Jacka Krawczyka pomiędzy posiedzeniami zespołu, a zespół na spotkaniu bez większej dyskusji zgodziła się z tym zapisem i w takiej wersji projekt powędrował do NRŁ. Członkowie komisji ZG PZŁ nie bardzo chcą mówić, dlaczego zgodzili się na taki zapis, ale można się tego domyślić. Po rozgonieniu działu prawnego Zarządu Głównego, w którym działał również Jacek Krawczyk, Piotr Jenoch współpracował z nim dalej na nikomu nie znanych zasadach rozliczeń finansowych i to Jacek Krawczyk był głównym rozgrywającym w tej komisji, przenosząc do prac komisji wolę swojego pryncypała. A że przypodobanie się rządzącym dla zachowania stanowiska za 40 tys. zł. miesięcznie jest naturalnym odruchem po zmianie zasad powoływania Zarządu Głównego, od razu wiadomo, z czyjej inicjatywy statut miał tak urządzić polskich myśliwych. To kolejny przykład, po projekcie zmian w ustawie, jaki Piotr Jenoch z pomocą Jacka Krawczyka i z pominięciem Zarządu Głównego, chciał "uszczęśliwić" członków Związku, którym kieruje. To czy powyższe zapisy ostaną się w projekcie statutu przygotowanym przez komisję statutową NRŁ oraz czy sama NRŁ przyjmie je za swoje, będzie najlepszym sprawdzianem, czy wybrani do NRŁ przez delegatów na zjazdy okręgowe przedstawiciele polskich myśliwych, reprezentują w Radzie ich właśnie, czy też bronią działaczy i swoich posad. Dokładając obowiązków myśliwym, projekt nowego statutu nie zapomniał o stażystach, nakreślając im obowiązki podobne do tych, które obowiązują członków koła, w tym zobowiązanie do aktywnego uczestnictwa w organizowanych przez Zrzeszenie akcjach propagujących ideę łowiectwa i ochrony środowiska. Dodano równocześnie stażystom prawo do składania oświadczeń we wszystkich przypadkach, w których organy koła mają podjąć uchwały dotyczące jego osoby i odwoływać się od tych uchwał na zasadach określonych Statutem. Należy wspomnieć, że w projekcie statutu pominięto zapisy o zadaniach Zrzeszenia, słusznie przyjmując, że przepisywanie zapisów ustawowych do statutu nie ma sensu. Poniżej przedstawiam pozostałe zmiany, jakie projekt na obecnym etapie jego przygotowywania wprowadza w stosunku do obowiązującego obecnie statutu, ale tylko w odniesieniu do członków PZŁ, czyli osób fizycznych i kół łowieckich, pozostawiając zmiany dotyczące organów PZŁ oddzielnemu omówieniu. Wprowadza się wpisowe do PZŁ uiszczane przez nowo powstające koła. To maszynka do robienia kasy przez Związek. Koło, którego zarząd nie podporządkuje się poleceniom zarządu okręgowego lub głównego wykluczy się ze Zrzeszenia, jego członkowie założą nowe koło, a to się zarejestruje, jak wpłaci wpisowe. Projekt rezygnuje z powoływania duszpasterzy środowisk myśliwych, a członków honorowych Zrzeszenia nie zwalnia się już z obowiązku opłacania składek członkowskich w kole. Likwiduje się minimalną liczbę osób, które mogą założyć koło łowieckie (było 10 osób), a swoje zdania koło może realizować również poprzez prowadzenie działalności pożytku publicznego. Koło założone przez 4 osoby też przejdzie? Zlikwidowane zostaje pojęcie koła macierzystego i niemacierzystego, a w jego miejsce wprowadza się pojęcie rezydenta koła na okres do 3 lat. Rezydenta obowiązują wszystkie prawa i obowiązki, z wyjątkiem biernego prawa wyborczego i wpłaty wpisowego. Można przy tym być członkiem wielu kół. Wprowadza się prawo określania zasad polowań indywidualnych i zbiorowych przez uchwały walnych zgromadzeń organów Zrzeszenia (co to za twór??) i koła. Zarząd koła nie będzie mógł skreślić członka z listy członków koła za zaległości w składkach lub innych opłatach. Wykluczony przez WZ członek koła zostaje zawieszony obligatoryjnie w prawach i obowiązkach członkowskich w czasie do rozpatrzenia jego odwołania, co dotychczas było fakultatywne w przypadkach naruszenia zasad koleżeństwa i etyki łowieckiej, bo wymagało oddzielnej uchwały zarządu koła. Walne zgromadzenie członków koła nie będzie już uchwalać planu działalności koła, ale za to będzie uchwalać to, do czego nie miało dotychczas kompetencji, tj.: - zasady udziału w polowaniach indywidualnych i zbiorowych; - porządek obrad walnego zgromadzenia; - zasady korzystania z majątku koła przez jego członków. Zarząd otrzymuje 7 zamiast 14 dni na zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia członków koła, po otrzymaniu wniosku od uprawnionych podmiotów oraz 21 zamiast 14 dni na wysłanie pisemnego zawiadomienia do każdego członka koła. Zawiadomienie, o którym wyżej, wysyła się za potwierdzeniem odbioru. Równocześnie członek koła może wyrazić pisemną zgodę na dostarczanie mu korespondencji drogą elektroniczną i tą drogą dostarcza się zawiadomienie Zarządowi okręgowemu. Koszty zwołania walnego zgromadzenia przez zarząd okręgowy obciążają koło łowieckie. Walne zgromadzenie członków koła będzie mogło podejmować uchwały niezależnie od liczby obecnych, pod warunkiem, że wszyscy członkowie koła zostali prawidłowo zawiadomieni. Członka koła, który będzie obecny na walnym zgromadzeniu, uważać się będzie za prawidłowo zawiadomionego, chyba że zgłosi swój protest co do odbycia obrad, przed przystąpieniem do pierwszego głosowania. W trakcie kadencji zarząd koła będzie mógł, w przypadku zaistnienia ważnych okoliczności, dokonać zmian w pełnieniu przez poszczególnych członków zarządu swoich funkcji, co dotychczas zastrzeżone tyko do zarządu, który po wyborach sam się konstytuował. W przypadku złożenia rezygnacji z pełnienia funkcji w zarządzie koła walne zgromadzenie w drodze uchwały stwierdzać ma zaprzestanie pełnienia funkcji przez członka zarządu koła, co dotychczas nie wymagało uchwały. O tym co będzie, jak walne zgromadzenie nie zaakceptuje rezygnacji, projekt statutu milczy. Posiedzenia zarządu będą mogły się odbywać także za pomocą środków komunikacji na odległość, a zwołanie posiedzenia zarządu następować będzie poprzez zawiadomienie wszystkich członków zarządu co najmniej na 2 dni wcześniej. W przypadku niezwołania przez prezesa lub upoważnionego członka zarządu koła posiedzenia zarządu koła raz na kwartał, posiedzenie zarządu koła może zwołać wspólnie dwóch członków zarządu. Do kompetencji zarządu koła dołączono wykonywanie uchwał i zarządzeń organów Zrzeszenia. W przypadku złożenia rezygnacji z pełnienia funkcji w komisji rewizyjnej walne zgromadzenie w drodze uchwały stwierdza zaprzestanie pełnienia funkcji przez członka komisji, co dotychczas nie wymagało uchwały. Zlikwidowano nakaz pełnienia przez członków komisji rewizyjnej swoich funkcji społecznie i nie brania za to wynagrodzeń. Zwołanie posiedzenia komisji rewizyjnej następować będzie poprzez zawiadomienie wszystkich członków komisji co najmniej na 2 dni wcześniej. Dokumenty zawierające oświadczenia składane w imieniu komisji rewizyjnej wymagać będą podpisów większości członków tego organu. Wykreślono z kompetencji komisji rewizyjnej koła współpracę z okręgową komisja rewizyjną, jak również wykreślono obowiązek powiadamiania zarządu okręgowego o stwierdzeniu rażących naruszeń prawa przez zarząd koła lub poszczególnych jego członków. Równocześnie wykreślono zakaz wchodzenia do komisji rewizyjnej podwładnych w stosunku zależności służbowej lub pracowniczej do członków zarządu koła. Nadleśniczy w zarządzie, a podleśniczy w komisji rewizyjnej będzie teraz dopuszczalne. Sprawy nie poruszone w informacji wyżej pozostają takie same jak zapisane są w obecnie obowiązującym statucie. Jak powyższe zmiany oceniają myśliwi pozostawiam ich osądowi. Dla mnie, poza mniej znaczącymi wyjątkami, projekt statutu na obecnym etapie prac nad nim nie wprowadza nowej jakości adekwatnej do zmieniającej się rzeczywistości, a oparty na schemacie dotychczasowego statutu utrwala rozwiązania z czasów słusznie minionych, co równocześnie nie powinno być zaskoczeniem, jeżeli całe polskie łowiectwo ciągle trzyma się rozwiązań ustawowych wprowadzonych dekretem Bolesława Bieruta w 1952 r. |