![]() |
Sobota
04.05.2019nr 124 (5025 ) ISSN 1734-6827
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Z każdym z tych pytań można zapoznać się szczegółowo wybierając odpowiednie pismo powyżej. W ostatnim z nich, wysłanym do Pani Rzecznik Alicji Fruzińskiej w dniu 23 kwietnia br., pytaliśmy o posiedzenie Zarządu Głównego w dniu 15 kwietnia br., na którym odwołano pewną liczbę łowczych okręgowych i powołano kierowników biur w niektórych okręgach. Chcieliśmy się dowiedzieć i przekazać to członkom Związku, kto, z jakim dniem oraz w jakim okręgu został odwołany ze stanowiska łowczego okręgowego podczas tego posiedzenia i z jakiego powodu. Pytaliśmy też kogo i w jakich okręgach powołano na stanowiska kierowników biur na tym posiedzeniu oraz w jaki sposób odbyła się rekrutacja na te stanowiska. Minął tydzień i odpowiedzi nie uzyskaliśmy. Mało tego, na stronach internetowych zarządów okręgowych w Szczecinie, Gdańsku, czy Elblągu, gdzie na pewno takie zmiany nastąpiły, dalej zarządami kierują Wiesław Dobrzeniecki, Piotr Ławrynowicz i Andrzej Rybicki. W Poznaniu, gdzie odwołano Zbigniewa Zielińskiego zniknął on bez słowa wyjaśnienia ze strony internetowej okręgu. Zmiany w ustawie 'Prawo łowieckie' dokonane rok temu wskazały, że zarządy okręgowe są organami terenowymi Zarządu Głównego, a tu się okazuje, że Łowczy Krajowy z całym podległym mu na Nowym Świecie 35 biurem nie tylko nie informuje członków PZŁ o zmianach osobowych, których dokonał w ich okręgach, ale informacji tej nie udostępnia ani prasie, ani nie zamieszcza na swojej stronie internetowej w "Aktualnościach". Tu uwaga do Pani Alicji Fruzińskiej, że jak zamieszcza komunikat na stronie www.pzlow.pl, to może powinna zmienić zwyczaj swoich poprzedników i podawać datę danego zdarzenia, o którym pisze w komunikacie. Przeglądając "Aktualności" czytelnik nie ma możliwości dowiedzenia się, kiedy dana informacja została opublikowana. Wydaje się, że dla Polskiego Związku Łowieckiego prasa, a może tylko dziennik "Łowiecki" jest dalej głównym wrogiem, a walkę z nim Albert Kołodziejski kontynuuje po swoich poprzednikach. Piotr Jenoch przed samym odejściem ze stanowiska w lutym br. złożył pozew w imieniu PZŁ przeciwko wydawcy dziennika "Łowiecki" o ochronę dóbr osobistych, za wydrukowanie artykułu NOWA WŁADZA - stare zwyczaje. Zarzucił w nim, że ...."artykuły te rozpoczęły agresywną kampanię skierowana przeciwko Polskiemu Związkowi Łowieckiemu, jego głównym organom, przedstawicielom a nawet pracownikom".... Przywołał "artykuły", choć skarżył się tylko na jeden z nich, ale przy tym połechtał naszą próżność pisząc, że ..."Publikacje te spotkały się z ogromnym zainteresowaniem społecznym i są do dnia dzisiejszego szeroko komentowane nie tylko w środowisku związanym z łowiectwem".... Nic wiec dziwnego, że po objęciu stanowiska Łowczego Krajowego przez Alberta Kołodziejskiego i wygłoszeniu przez niego płomiennego oświadczenia przywołanego na wstępie, redakcja zwróciła się osobiście do Alberta Kołodziejskiego pismem z dnia 22 marca br. z zapytaniem, czy jako nowy Łowczy Krajowy podtrzymuje powództwo złożone przez Piotra Jenocha w imieniu Polskiego Związku Łowieckiego, czy też wycofa pozew z sądu. Minął ponad miesiąc, a żadnej odpowiedzi nie otrzymaliśmy i sprawa czeka na swoją wokandę w sądzie. Tak samo nie otrzymywaliśmy odpowiedzi na naszą korespondencję kierowaną do Lecha Blocha i Piotra Jenocha. Polski Związek Łowiecki A.D. 2019 niczym się w tych sprawach nie różni od tego z 1999 r. czy też tego z 2018 r. A przecież niektórzy dalej ufają słowom Alberta Kołodziejskiego: Szanowne Koleżanki i Koledzy, transparentność naszego Związku stawiam jako priorytet mojego działania. Związek, który do tej pory znaliście, hermetyczny i zamknięty, niesłuchający swoich członków, w dniu dzisiejszym przechodzi do historii. |