![]() |
Środa
19.06.2019nr 170 (5071 ) ISSN 1734-6827
![]() Kariera zawodowa "imponujaca", a szczególnie interesująco brzmi ponad 50-krotna zmiana miejsca pracy w okresie 3 lat, wymuszona represjami ..."ze względu na nieodpowiedni stosunek do idei socjalizmu"... wpisany do dowodu osobistego, z równoczesnym prawem do posiadania broni. Otrzymaliśmy również kopię wniosku, skierowanego do Zarządu Głównego w lutym br., o odwołanie Andrzeja Wójcika z funkcji Łowczego Okręgowego w Słupsku, które przedstawiam poniżej. ![]() ![]() ![]() Otrzymałem też kopie pism z maja br. skarżące się na Andrzeja Wójcika do Łowczego Krajowego Alberta Kołodziejskiego oraz do Prezesa NRŁ Rafała Malca. Z pism tych wynika ponury obraz rządów Andrzeja Wójcika w okręgu, w tym jego grubiaństwo wobec pracowników biura ZO oraz członków zarządów kół i szeregowych myśliwych. A wszystko to spięte układami rodzinnymi. Piotr Jenoch miał powołać Andrzeja Wójcika na stanowisko przewodniczącego ZO w Słupsku pomimo całkowitego braku wiedzy i doświadczenia łowieckiego, dla zjednania sobie Ministerstwa Środowiska, w którym syn Andrzeja Wójcika był prawnikiem. W WKŁ "Bałtyk" w Ustce, którego jest członkiem, nie pamiętają jego aktywności i nigdy nie powierzono mu żadnej funkcji w zarządzie koła. A jak już Andrzej Wójcik dostał to stanowisko to zaraz wprowadził do zarządu okręgowego Piotra Mazura, młodego myśliwego z kilkumiesięcznym stażem, który publicznie chwalił się w kole, że jego wujek zostanie niedługo łowczym okręgowym, co się sprawdziło. Działając już wspólnie z wujkiem, powołali na stanowisko rzecznika prasowego ZO Szymona Dąbrowkiego, prywatnie szwagra Piotr Mazura i syna najbliższego kolegi Wójcika Henryka Dąbrowskiego, łowczego w KŁ "Darzbór". W tej sytuacji powiazania rodzinne wydawały się gwarantem, że pomimo negatywnego odbioru jego osoby wśród myśliwych Andrzej Wójcik długo utrzyma się na stanowisku. Miał mu w tym pomóc zjazd okręgowy, który Zarząd Okręgowy zwołał na dzień 30 czerwca, na chybionej podstawie prawnej i w celu całkowicie oderwanym od rzeczywistości. Zjazd ten został jednak w dniu 6 czerwca odwołany i choć zapowiedziano jego nowy termin na dzień 13 lipca, to delegatom nie zdążono rozesłać dokumentów zjazdowych. Aż tu nagle panowanie Andrzeja Wójcika się zawaliło. W dniu wczorajszym 18 czerwca br., Zarząd Główny PZŁ ujawnił uchwałę odwołującą Łowczego Okręgowego w Słupsku z zajmowanej funkcji i powołał na jego miejsce kierownika biura ZO Michała Pobiedzińskiego. Myśliwi w okręgu słupskim mogą odetchnąć, ale czy na długo? |