![]() |
Czwartek
21.12.2006nr 355 (0508 ) ISSN 1734-6827
Gdy wszyscy zasiedli do stołu, a w ich dłoniach znalazły się kufle pełne złocistego płynu z pianką, koleżanka Maryna w towarzystwie Predatora odegrali „Powitanie myśliwych”. Po sygnale kolega Ryszard, któremu przypadł zaszczyt poprowadzenia części opłatkowej spotkania, w swojej krótkiej przemowie zaznaczył, jak ważne w łowiectwie jest zamiłowanie i podziw dla zwierzyny. Następnie złożył wszystkim życzenia rozdając opłatek, którym brać łowiecka łamała się, ściskała i składała wzajemnie życzenia. Przy okazji świętowano także imieniny kolegi Kostka, który zaserwował zgromadzonemu towarzystwu doskonałą nalewkę wiśniową. I tak w miłej atmosferze większość wytrwała do pierwszej w nocy. I ja tam byłam, miód i wino piłam... Tym co nie byli, bo nie mogli oraz całej pozostałej forumowej braci mogę tylko polecić lekturę forum, z zapisami wrażeń obecnych. Do zobaczenia następnym razem. |