![]() |
Środa
25.09.2019nr 268 (5169 ) ISSN 1734-6827
Przypomnę swoje stanowisko sprzed sześciu lat. ..."ograniczenie odstrzału byków, czyli odstrzeliwanie ich mniej, niż w danym roku się urodzi, jest jedną ze skuteczniejszych metod postarzania byków, która realizowana przez kilka lat rzeczywiście postarza byki w populacji, bo powoduje zwiększenie ich liczby w każdym przedziale wiekowym, a więc również w III klasie. W konsekwencji musi się to odbić pozytywnie na jakości pozyskiwanych poroży, bo tych cięższych i medalowych będzie więcej. Odbędzie się to jednak kosztem wzrostu liczby osobników w populacji ogółem i zmianą stosunku liczby byków do łań, np. do 1 : 1 i gorzej, a więc wywróceniem parametru świadczącego o ustabilizowaniu się struktury płci"... Analizując populacje jelenia w roku 2013 zakładałem, że liczebności wynikające w rocznych planów łowieckich są rzetelne. Tu się myliłem, bo były poważnie niedoszacowane, co Lasy Państwowe oficjalnie przyznają od roku 2017, żądając od kół łowieckich radykalnego zwiększenia liczby inwentaryzowanych jeleni i udowadniając to żądania wynikami swoich inwentaryzacji. To na skutek tego niedoszacowania ciągle jeszcze są w planach łowieckich do odstrzału łanie. A ile ich zostało? Zdecydowanie mniej niż byków, ale tego tematu w swoich artykułach Wacław Matysek unika, bo musiałby pisać o redukcji populacji jelenia w Polsce, a to temat delikatny w czasach dobrej zmiany i sukcesów na wszystkich frontach, który mógłby uderzać w i tak beznadziejny obecnie wizerunek myśliwych w społeczeństwie. Za to z-ca redaktora naczelnego Łowca Polskiego pisze w swoim artykule tak: ..."Wśród wycenionych byków złoty medal przyznano 88 porożom, srebrny - 600, a brązowy - aż 1468 wieńcom. Ale to nie koniec, gdyż w dziewięciu okręgach jeszcze nie dokonano wyceny medalowej. Można więc zakładać, że liczba medalowych poroży zdobytych w ubiegłym sezonie znacznie przekroczy 2200. Skoro tak, to pod względem liczby medali wreszcie będziemy mogli się porównać z Węgrami. (....) Na pierwsze miejsce (po roku przerwy) wrócił okręg olsztyński, gdzie zdobyto aż 464 medale. Na drugim miejscu, z wynikiem 458 poroży wycenionych powyżej 170 punktów CIC, znalazł się zeszłoroczny lider okręg szczeciński.".... Brzmi dobrze, ale tylko w tych kilku zdaniach autor za całym Polskim Związkiem Łowieckim wprowadza nas w błąd ośmiokrotnie, pomijając już porównanie do Węgier. Wacław Matysek czyni to pisząc o wycenie zgodnie z punktacją CIC i przyznawaniu za to medali, rozumianych przez szeregowych myśliwych jako też medali CIC. Mniej zorientowanym wyjaśnię, że CIC to międzynarodowa organizacja pod nazwą Council for Game and Wildlife Conservation, w tłumaczeniu na polski Międzynarodowa Rada Łowiectwa i Ochrony Zwierzyny. W tej organizacji działa System Wyceny Trofeów, w ramach którego CIC przyznaje swoje medale, tylko złote. Ale jest jeden warunek, tylko wycena dokonana przez mierniczych nominowanych przez CIC ma prawo dokonywania medalowej wyceny CIC trofeów. W Polsce są tylko dwie osoby mające uprawnienia CIC do wyceny medalowej poroży, w związku z czym wyceny wg punktacji CIC Polski Związek Łowiecki po prostu nie dokonuje. No chyba, że te dwie osoby obskakują wszystkie 49 komisji okręgowych każdego roku, ale i to jest niemożliwe, jeżeli na listę medalowych trofeów CIC wpisano od roku 2014 tylko 6 trofeów z Polski, a tu Wacław Matysek chwali się aż 2200 porożami medalowymi pozyskanymi w ubiegłym sezonie. Gotowy jestem się założyć, że te 6 poroży pozyskane zostało przez osoby bliskie kierownictwu PZŁ, bo z tych dwóch osób uprawnionych do wyceny medalowej wg CIC jedna jest członkiem obecnego Zarządu Głównego PZŁ, a druga członkiem Naczelnej Rady Łowieckiej, a być może jego prezydium, jeżeli min. Henryk Kowalczyk ustąpi Pawłowi Piątkiewiczowi i odwróci się od Rafała Malca. Nie mam wątpliwości, że zaraz odezwą się obrońcy polskiej wyceny medalowej podpierając się dowodem, że komisje wyceny medalowej PZŁ działają w granicach obowiązującego prawa, bo wycena dokonywana jest na podstawie Rozporządzenia Ministra Środowiska z maja 2005 r. Elementem tego rozporządzenia jest załącznik, którego tytuł jest jednoznaczny: KRYTERIA MIĘDZYNARODOWEJ RADY ŁOWIECTWA I OCHRONY ZWIERZYNY, czyli innymi słowy kryteria CIC. PZŁ może powiedzieć, że "minister kazał", ale rozporządzenie nie ma nic wspólnego z wyceną CIC. Nie ma? To co podaje ZO PZŁ w Krakowie? Żadna z wymienionych tu osób nie ma autoryzacji CIC do wyceny medalowej tej organizacji, a jednak tak ich PZŁ przedstawia. Nie ma wątpliwości, że to Polski Związek Łowiecki wprowadza w błąd wyceną CIC nie tylko członków Związku, ale również Ministrów Środowiska Jerzy Swatonia, który przygotował rozporządzenie oraz Tomasza Podgajniaka, który to rozporządzenie podpisał. To nie minister udawał się do siedziby CIC w Budakeszi pod Budapesztem, żeby uzgodnić przeniesienie kryteriów CIC do polskiego prawa, tylko Polski Związek Łowiecki podsunął ministrowi te kryteria. I w ten sposób polscy myśliwi żyją w przeświadczeniu, że PZŁ przyznaje złote, srebrne i brązowe medale Międzynarodowej Rady Łowiectwa i Ochrony Zwierzyny, które najwyższej klasy specjaliści z międzynarodowymi uprawnieniami wyceny przyznają myśliwym na świecie, a prawda jest brutalnie inna. Żaden z członków okręgowych komisji d/s wyceny poroży nie ma akredytacji CIC, a przyznawane medale nie są żadnymi medalami CIC. Doświadczenie mi podpowiada, że członkowie PZŁ nie tylko nie mają szans na żadne medale wg CIC, bo PZŁ w żaden sposób nie informuje jak je zdobyć, ale nie dostają nawet medali przyznanych wg rozporządzenia Ministra Środowiska, czego sam doświadczyłem, bo przyznanego mi medalu przez komisję wyceny PZŁ nigdy mi nie wręczono. A tym co się upominają o medal, PZŁ proponuje jego zakup za 60 zł. Odmienna sytuacja jest w innych krajach, które inaczej podchodzą do wyceny. Przyznawane w tych krajach medale narodowe można poznać na stronie CIC, ale polskich medali tam się nie znajdzie. I co? I nic, bo takie właśnie standardy obowiązują w Polskim Związku Łowieckim. PS - powyższy artykuł przesłałem do PZŁ, prosząc o ewentualne uwagi lub komentarz do dnia 25.09.2019, ale w odpowiedzi otrzymałem jedynie informację, że artykuł został przekazany do Komisji Wyceny Trofeów NRŁ. |