Sobota
12.12.2020
nr 347 (5613 )
ISSN 1734-6827
Redaktorzy piszą
Lisiak podąża drogą Blocha, ale szybciej autor: Piotr Gawlicki
Jedną z głównych cech działania ZG PZŁ w okresie 20 lat kierowania Związkiem przez Lecha Blocha było instrumentalne traktowanie prawa dla załatwiania partykularnych interesów władzy. Jeżeli powszechnie obowiązujące prawa Blochowi nie pasowało, to tworzono "prawo powielaczowe" załatwiające sprawę. Jednym z przykładów takiego działania była informacja, że tylko ważna legitymacja PZŁ upoważnia do polowania, a ważną miała być była wtedy, kiedy była w niej pieczątka potwierdzająca wpłatę składki PZŁ za dany rok. Takie "prawo" głosili prawnicy Blocha, kiedy władzy zależało, żeby ukarać kilku, którzy próbowali się władzy stawiać.

Minęło parę lat i Paweł Lisiak powtórzył ten sam ruch. Koła w Polsce otrzymały informację z zarządów okręgowych o sposobie płacenia składki PZŁ za rok 2021, a w niej zawarta była następująca informacja:

..."Myśliwi, którzy nie dokonają wpłaty w obowiązującym terminie nie powinni być dopuszczeni do polowań oraz pozbawieni odstrzału indywidualnego."...

Powyższe stanowisko musiało zostać rozesłane do zarządów okręgowych, bo identyczną słowo w słowo informację znalazłem w komunikacie ZO w Jeleniej Górze oraz w komunikacie ZO w Gdańsku. Zarząd Okręgowy w Jeleniej Górze przyznaje przy tym, że realizuje wytyczne Zarządu Głównego i nie tylko nie pozwala dopuszczać do polowania myśliwych, którzy do 31 grudnia nie wpłacą składki PZŁ z rok 2021, ale jeszcze straszy, że będzie ich z skreślał z listy członków PZŁ na podstawie § 13 ust.2 pkt 4) statutu PZŁ.

Można się domyślać, dlaczego Zarządowi Głównemu tak zależy na jak najszybszym skreślaniu zalegających z zapłata składki. Skreślony natychmiast występuje o przywrócenie członkostwa, co zarząd okręgowy akceptuje i obciąża delikwenta wpisowym do PZŁ. Przy obecnym rozrzutnym wydawaniem pieniędzy, wpisowe przemnożone przez liczbę zapominalskich szacowaną na kilka procent wszystkich członków, pozwala na skołowanie dodatkowych kilku milinów złotych. Szkoda, że NRŁ nie ujawniła swojego stanowiska wobec nowo zatrudnianych przez Pawła Lisiaka, których wynagrodzenie przekracza wielkości zapisane w regulaminie wynagrodzeń PZŁ.

Zdziwiony stanowiskiem z komunikatów zarządów okręgowych, zapytałem ZO PZL w Gdańsku kto przygotował komunikat, który nie jest przez nikogo podpisany i jaka jest jego podstawę prawna, która wprowadza w błąd zarządy kół, bo namawia do naruszania statutowych prawa członków PZŁ do polowania. Już następnego dnia otrzymałem odpowiedź łowczego okręgowego Michała Laski, którą słyszałem już w roku 2014, że legitymacja PZŁ, zgodnie z art. 42 ust. 2 pkt 1 ustawy 'Prawo łowieckie' w brzmieniu:

....2. Podczas polowania uprawniony do jego wykonywania zobowiązany jest posiadać:
1) legitymację członkowską Polskiego Związku Łowieckiego....


musi mieć hologram potwierdzający wpłatę składki PZŁ na dany rok, czego oczywiście ustawa nie nakazuje. Główna myśl pisma zawiera się w stanowisku, że powyższy zapis ustawowy o legitymacji należy rozumieć, że musi to być legitymacja z hologramem za dany rok, bo

.....wzór legitymacji ustala Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego (§17 Statutu). Aktualny wzór legitymacji zawiera miejsca na hologramy zaświadczające opłacenie składki członkowskiej na dany rok a także opłacenie ubezpieczenia myśliwego....

Pismo Michała Laski nie informuje, czy przedstawione stanowisko jest jego własnym rozumieniem art. 42 ust. 2 pkt 1 ustawy 'Prawo łowieckie', czy też pochodzi od prawnika PZŁ, który sam nie odważył się podpisać przedstawionego stanowiska, bo gdyby to zrobił, to wykazałby się brakiem wiedzy o zapisanej w Konstytucji RP hierarchii prawa (Art. 87 ust.1 Konstytucji), przekazywanej uczniom w szkole na lekcjach Wiedzy o Społeczeństwie (str.105). Hierarchia ta jest prosta i uszeregowana następująco:
- Konstytucja
- Ustawy
- Rozporządzenia
- Uchwały (akty wewnętrzne), zarządzenia
co wyklucza zawężanie zapisu ustawowego o prawie do polowania tylko do osób posiadających przy sobie ....legitymację członkowską.... z hologramem, wprowadzoną zarządzeniem ZG PZŁ o wzorze legitymacji członkowskiej.

Myśliwy podczas polowania ma posiadać legitymację PZŁ i nie ma znaczenia jej forma (stara czy nowa) lub określany przepisami wewnętrznymi PZŁ sposób otrzymania hologramem albo potwierdzania ubezpieczenia, o czym mówi pismo, bo żaden akr prawnych niższego rzędu nie może rozszerzać lub zawężać zapisu aktu prawnego wyższego rzędu, chyba, że ten wyższy upoważnia ten niższy do uszczegółowienia jakiegoś zapisu. W przypadku art. 42 ust. 2 pkt 1 ustawy 'Prawo łowieckie' takiego upoważnienia ustawa nie daje. Notabene, ubezpieczonym jest każdy członek PZŁ, nawet ten, który nie opłacił składki w terminie, bo ubezpieczenie przestanie go chronić dopiero po uprawomocnieniu się uchwały o skreśleniu lub wykluczeniu ze Związku, a nie opłacenie składki w terminie skutku takiego nie wywołuje do czasu zakończenia ewentualnej procedury skreślenia.

Pismo zawiera również kilka innych ciekawych spostrzeżeń, wywiedzionych przez autora z zapisów rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 23 marca 2005 r. w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz, które cytuje niżej ze swoim komentarzem.

....Biorąc pod uwagę odpowiedzialność prowadzących polowanie zbiorowe za prawidłowe i bezpieczne przeprowadzenie polowania, w przypadku braku ważności legitymacji na dany rok ma on prawo nie dopuścić do udziału w polowaniu osób, które nie posiadają stosownego zaświadczenia opłacenia składki członkowskiej Polskiego Związku Łowieckiego oraz ubezpieczenia myśliwego....

Po pierwsze zgodnie z przywołanym wyżej rozporządzeniem MŚ prowadzący polowanie nie odpowiada za "prawidłowe" przeprowadzenie polowania, tylko ... jest odpowiedzialny za jego przeprowadzenie zgodnie z przepisami..., dotyczącymi polowania zbiorowego, co pozostaje bez związku z uprawnieniami myśliwych uczestniczących w polowaniu. Po drugie, żaden przepis prawny nie upoważnia prowadzącego polowanie do wykluczenia kogokolwiek z polowania za brak zaświadczenia o opłaceniu składki, bo przecież zgodnie z art. 32 ust. 3 ustawy 'Prawo łowieckie', stanowiącym, że ....koła łowieckie działają na podstawie ustawy oraz statutu uchwalonego przez Krajowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Łowieckiego... i takie wykluczenie musi mieć podstawę w jednym z tych dwóch aktach prawnych, a w nich ani słowa na temat nie dopuszczenia do polowania decyzją prowadzącego polowanie zbiorowe.

....Na łowczych kół łowieckich spoczywa obowiązek sprawdzenia czy osoba ubiegająca się o wydanie tzw. odstrzału (nie zawsze członek danego koła) posiada uprawnienia do wykonywania polowania czy jest objęta ubezpieczeniem....

Takiego obowiązku wobec łowczych w kole nie określa ani ustawa, ani statut PZŁ, więc jest to oczywista nieprawda, choć może być jeden wyjątek, jeżeli walne zgromadzenie członków koła uchwali na podstawie § 36 pkt 11) statutu wymóg, że warunkiem wydania upoważnienia, niekoniecznie przez łowczego, bo ustawa mówi o upoważnieniu wydanym przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu (art. 42 ust.8), jest posiadanie opłaconej składki PZŁ.

........Ważna legitymacja członkowska Polskiego Związku Łowieckiego potwierdza posiadanie stosownych uprawnień i jest podstawą przy realizacji zadań niejako zleconych przez organy państwowe....

To myśl całkowicie oderwana od jakichkolwiek przepisów prawa powszechnie obowiązującego, a prawa łowieckiego w szczególności.

....Ponadto zgodnie z § 31 ust. 1 pkt 5 (......) prowadzący polowanie przed rozpoczęciem pierwszego pędzenia przeprowadza odprawę myśliwych, w trakcie której powinien: (...) sprawdzić dokumenty uprawniające do udziału w polowaniu....

Oczywiście prawda, tyle że dokumentami tymi są legitymacja członkowska PZŁ i pozwolenie na posiadanie broni myśliwskiej, a nie zaświadczenie o wpłaceniu składki, czy hologramy na legitymacji, pomijając już odniesienie pojęcia hologramu do starej wersji legitymacji PZŁ, którą ciągle posiada jeszcze część członków Związku.

Przywołane wyżej pismo Michała Laski jego autor rozesłał do wszystkich kół w okręgu. Świadczy to, że obecne kierownictwo Związku kierowanego przez Pawła Lisiaka bardzo serio traktuje sprawę ważności legitymacji i na poważnie zabrania wykonywania polowania, bo również żąda od kół nie dopuszczenia do polowania tych członków PZŁ, którzy zgodnie z wymogiem statutu wpłacili składkę w dniu 31 grudnia, a więc w dniu 1 stycznia nie mają jeszcze hologramu w legitymacji i może się zdarzyć, że nie będą go mieli jeszcze z miesiąc. Biuro ZO hologramu im nie wyda, nawet jeżeli składkę wpłacili, tylko wyśle pocztą do koła, którego członkowie też mogą być rozrzuceni po całej Polsce, a to będzie wymagać rozesłania hologramów poczta poleconą na koszt koła, którego zarządy mogą nie chcieć ponosić dodatkowych kosztów korespondencji i poczekają, aż na wiosnę członkowie spotkają się np. na pracach gospodarczych.

Kiedy ludzie Blocha mówili o ważności legitymacji, to tylko wobec pojedynczych osób, których chcieli udupić. Zarządy okręgowe miały dużo większą samodzielność, bo Bloch pierdołami w terenie nie zajmował się i wielu myśliwych płaciło składkę w marcu lub kwietniu. Dzisiaj łowczy krajowy rządzi i odpowiada za wszystko, co się w terenie dzieje, bo zarządy okręgowe są ustawowo od 1 kwietnia 2018 roku organami terenowymi Zarządu Głównego. Jeżeli więc łowczy okręgowy tłumaczy zawile ustawę 'Prawo łowieckie' zarządzeniem ZG PZŁ o wzorze legitymacji, to reprezentuje stanowisko Pawła Lisiaka lub wskazanego mu przez niego prawnika, bo sam nie odważyłby się wymyślać nowych interpretacji ustawy, szczególnie, że ZO PZŁ w Gdańsku co dopiero ponad miesiąc temu zapłacił do Zarządu Głównego PZŁ 11 tys. zł za koszty obsługi prawnej.

Redakcja wysłała do Dyrektora Biura ZG PZŁ zapytanie, czyjego autorstwa jest ten zakaz polowania dla zalegających 1 stycznia w opłacie składki PZŁ i kto go do ZO PZŁ rozesłał. Jeżeli otrzymamy odpowiedź, to się nią z czytelnikami podzielimy, ale osobiście spodziewam się odpowiedzi, że Biuro nic o czymś takim nie wie. Autorami tego "prawa powielaczowego" okażą się ufoludki, pewnie te same co publikują pod kierownictwem koleżanki Raban na stronie 'Aktualności' pzlow.pl, a Paweł Lisiak, którego wiedza na temat tego, co się naprawdę w PZŁ dzieje jest zerowa i tak na prawie się nie zna. O co więc cały ten raban?