Czwartek
15.03.2007
nr 074 (0592 )
ISSN 1734-6827
Redaktorzy piszą
Niechlubnej epopei T.Rappe cd. autor: Stanisław Pawluk
Przepis ustawy o rozstrzyganiu spraw o utratę członkostwa w kole łowieckim w sądach powszechnych, nie doczekał się jeszcze orzeczeń wskazujących na sposób rozstrzygania przez sądy. Sprawa rozbija się o to, że art. 33 ustawy Prawo Łowieckie dający możliwość dochodzenia swoich spraw przed sądem nie precyzuje, czy myśliwy, który utracił członkostwo w kole czy PZŁ powinien wnosić o uchylenie uchwał wykluczających, czy też powinien składać pozew o ustalenie, że członkostwo nie ustało.

Z punktu widzenia myśliwego chodzi o to samo, ale w procedurze sądowej są to dwa odmienne rodzaje spraw i mylne określenie swojego roszczenia w pozwie, może być fatalne w skutkach dla doświadczonych statutowym biczem wykluczenia z PZŁ, za np. niekoleżeńskość.

W sądach powszechnych brak jest ustalonego poglądu co do tego, czy mają one prawo uchylać uchwały organów Związku lub WZ koła czy też ustalać, że członkostwo w PZŁ lub kole nie ustało. Dotychczasowe orzecznictwo oparte jest na przykładach ze spółdzielczości i nie zawsze przystaje do nowego przepisu Prawa Łowieckiego. Najnowsze rozstrzygnięcia także nie dają przykładów, jak w tych sprawach sądy winny orzekać. Sąd w Bydgoszczy odmówił Ryszardowi D. prawa do rozpatrywania jego pozwu o uchylenie uchwał stając na stanowisku, iż do uchylania uchwał PZŁ uprawnienia posiada jedynie sam Związek! Kuriozalnie, ale Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał ten werdykt. Ironicznie możnaby zauważyć, że gdyby kierowany przez Romana Laszuka Zarząd Okręgowy w Białej Podlaskiej, a w ślad za nim kierowana przez Aleksandra Witt Kompę Okręgowa Rada Łowiecka, nie uchyliły niepoważnej (co w tym środowisku jest normą!) uchwały, zakazującej członkom Koła Łowieckiego „Dąbrowa” występowania przed sądem jako świadkowie, mielibyśmy dzisiaj enklawę na wschodnich rubieżach, której nie imają się prawa konstytucyjne.

Bardziej wyrozumiale do przepisów konstytucji gwarantującej wszystkim obywatelom, bez względu na przynależność organizacyjną, możliwość rozstrzygania spraw przed niezawisłymi sadami – postąpił Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, uchylając wyrok I instancji, odmawiający Jerzemu B. z KŁ „Orzeł” w Świdnicy prawa, do domagania się uchylenia uchwał skutkujących utratą członkostwa.

Tomasz Rappe występujący z pełnomocnikiem, z ostrożności procesowej, wnieśli zarówno o uchylenie uchwał jak i alternatywnie o ustalenie. Jak donosiliśmy w naszych relacjach, sąd I instancji pozew o uchylenie uchwał odrzucił, natomiast pozew o ustalenie rozpatrzył na korzyść Tomasza Rappe.

Przegrany wyrok przeciw kołu o ustalenie zaskarżył prezes Antoni Sacharuk. Adwokat Tomasza Rappe nie miał innego wyjścia jak również zaskarżyć odrzucenie pozwu o uchylenie uchwał mimo, że sprawę o ustalenie wygrał. Istniało bowiem ryzyko w świetle niejasnego orzecznictwa, że gdyby Sąd Apelacyjny uchylił korzystny wyrok o ustalenie, to Tomasz Rappe nie mógłby wnosić już o uchylenie uchwał, gdyż nie pozwalałaby na to reguła powagi rzeczy osądzonej prawomocnym wyrokiem.

Sąd Apelacyjny rozpatrując apelację T. Rappe, także i w tym przypadku przyznał przyznał mu rację stwierdzając, że ma on prawo wnoszenia pozwu o uchylenie uchwał i skierował sprawę z powrotem do Sądu Okręgowego. Sąd Apelacyjny stwierdził, że odmowa takiego prawa członkom PZŁ stałaby w sprzeczności z konstytucją i zasadami demokracji. Sprawa zawisła więc ponownie przed Sądem Okregowym w Lublinie, który w dniu 8 marca 2007 zajął się pozwem T. Rappe o uchylenie uchwał wydalających go z Koła Łowieckiego nr 63 „Dąbrowa”. Na rozprawie stawił się Antoni Sacharuk wraz z pełnomocnikiem Ryszardem Czwarnogiem, którzy z uporem godnym wyższej sprawy starali się wmówić sądowi, iż nie ma on prawa orzekać w sprawach o uchylenie uchwał organów PZŁ, gdyż jedynie te organy mają prawo do uchylania swych uchwał. Na nic zdało się stwierdzenie sądu, że jest on związany otrzymanym do ponownego rozpatrzenia wyrokiem Sądu Apelacyjnego, który jasno wypowiedział się na ten temat i sądowi ponownie rozpatrującemu sprawę nie pozostawił innej drogi jak tylko wydać wyrok: uchylić te uchwały lub pozostawić je w mocy.

Dla Tomasza Rappe zarówno uchylenie uchwał walnego zgromadzenia jak i czekające na rozpatrzenie apelacji wygranej sprawy o ustalenie, że nie utracił członkostwa w kole, a zaskarżonej przez prezesa Antoniego Sacharuka, oznacza jedno i to samo. Sprawa skomplikowałaby się w momencie, gdyby Sąd Apelacyjny uznał, że Tomasz Rappe nieprawidłowo wniósł pozew o ustalenie a w tym czasie wyrok w sprawie uchylenia uchwał zapadły w I instancji i stałby sie prawomocny. Wówczas mogło by dojść do paradoksalnej sytuacji, w której Tomasz Rappe mając rację członkostwo w kole utraciłby w wyniku niewłaściwego zredagowania pozwu.

Rozstrzygnięcie w sprawie Tomasza Rappe ma wielkie znaczenie nie tylko dla niego samego. Z braku jednoznacznych dotychczas orzeczeń w sprawach dotyczących poczynań Związku ze swymi członkami, zarówno wyrok Sądu Okręgowego jak i mającego się wypowiedzieć ostatecznie Sadu Apelacyjnego w Lublinie, ma wielkie znaczenie dla coraz częściej wnoszonych do sądów spraw o utratę członkostwa. Siłą rzeczy praktyka sądowa opiera się na orzecznictwie rozstrzygnięć zapadłych w innych sądach w takich samych sprawach. Wyrok z powództwa Tomasza Rappe może stać się tym przysłowiowym języczkiem „u wagi”, a Ryszardowi D. Z Koła Łowieckiego nr 223 „Kos” z Bydgoszczy, którego sądy obu instancji pozbawiły możliwości dochodzenia jego konstytucyjnie zagwarantowanych praw, stworzyć skuteczną podstawę do dochodzenia swych praw przed Trybunałem Europejskim.

Wyrok w sprawie o uchylenie uchwał ma być ogłoszony 22 marca 2007. Jego treść, tak jak i treść orzeczenia w sprawie apelacji dotyczącej ustalenia, przekażemy naszym czytelnikom.