Sobota
13.08.2005
nr 013 (0013 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Jak wywabić dziki z kukurydzy??  (NOWY TEMAT)

Autor: Arcim  godzina: 09:59
Koledzy, Koło, w którym poluję posiada dwa obwody polne. Jednak od czasu do czasu zdarzają się dziki przechodnie, lub wchodzą w duży łan kukurydzy. Właśnie chodzi mi o tę kukurydzę. Wewnątrz tego pola (kilkadziesiąt hektarów?) są małe błotka, gdzie jest woda. Ostanio badałem tropy i ślady wokół tych małych "bagienek" i zauwazyłem że dziki zaczęły już zapuszczać się w te okolice, jednak nigdy nie mam pewności gdzie się one mogą pojawić. W niektórych miejcach ślady ich bytowania były całkiem świerze (1-2 dni) w innych minął już pewnie z tydzień. Nie mam pojęcia jak się do nich dobrać. Może ktoś z kolegów ma jakąś metodę? Ktoś próbował ze smołą bukową? Jak je zwabić w jedno miejsce? Pozdrawiam DB Arcim

Autor: Juras  godzina: 11:27
Arcim to jest ruletka:))) z tym wywabianiem z kukurydzy ,sam dobrze wiesz ze maja tam spokoj,karmy sporo i sa bezpieczne. Jak sie dobrac? czekac ,czekac ........ pozdrawiam:))))

Autor: Arcim  godzina: 11:36
Juras, wiem, że to ruletka! :-(, Mogę czekać tydzień i nic. Jedzenia mają w bród, fakt,ale dzik musi pić!! i w tym upatruję szansy. Jednak nie widzę, by któraś z "kałuż" wewnątrz pola była "ulubioną". Moze ktoś ma sposób... Jak nie, to przyjdzie czekać. Jeszcze jakby była upalna pogoda miałbym większą szansę, a tak woda w każdym rowie.... Pozdrawiam Serdecznie Arcim

Autor: Fazi  godzina: 11:50
Arcim w tamtym sezonie mielismy podobny dylemat co ty ;-) Czekaliśmy zmienialismy miejsca i nawet dzika nie zobaczyliśmy.... ! Tak więc trzeba mieć duże fory u św. Huberta, aby trafić na moment kiedy dziczek wychodzi z kukurydzy. Lub drugi sposób siedzieć przynajmniej tydzień na ścianie kukurydzy gdzie były ślady dzików =) Tak więc życzę powodzenia ! Darz Bór !

Autor: Karol  godzina: 12:06
No to jak mają wodę w środku to tylko czekać aż ta kukurydza zostanie skoszona, na ściernie napewno też przyjdą. A jeśli nie mają wody na polu to czekać aż będą wychodziły napić się i wtedy wyselekcjonować któregoś. Darzbór

Autor: Jeger  godzina: 12:18
ad. Arcim A masz pewność, że śpią w kukurydzy?:) W zeszłym roku zorganizowaliśmy trzy polowania zbiorowe w kukurydzy, głównie w celu przepłoszenia dzików. Okazało się, że dziki posiadając atrakcyjne ostoje leśne w pobliżu wielkich łanów kukurydzy, wcale nie paliły się do zalegania w nich na dzień. Dzików było jak na lekarstwo, a na trzy dni polowania padł jeden lis. DB Jeger

Autor: Mnich  godzina: 12:26
Ad Arcim Może dogadaj się z rolnikiem żeby zrobił w kukurydzy przecinki. Myślę, że miałbyś wtedy łatwiej. Ja jednego roku wysypałem na jednej ścianie kukurydzy jabłka ale nie przyniosło to rezultatu gdyż dziki odwiedzały je raczej przypadkowo. DB

Autor: lisiarz  godzina: 13:30
Arcim-mam ten sam problem. Poczekaj na ksieżyc. Ze skromnego doświadczenia wiem, że dziki z kukurydzy wychodzą na ścierniska. Problem w tym, że nie wychodzą wieczorem tylko w nocy-jak już sie najedzą i napiją idą pobuchtować trochę za myszami i robakimi. Ma też takie kukurydze i ostatnio siedziałem przy bagnach i nic. Przy takich opadach mają mnóstwo kałuż w kukurydzy.Jak są tropy przy kukurydzy tzn ze wychodzą w nocy. Tak wiec jak już tylko sie pojawi rogalik na niebie to proponuję zrobic sobie termos kawy i przez cała noc chodzić wokół kukurydzy. Ja tak mam zamiar zrobić. Pozdrawiam kolęgę i życzę powodzenia

Autor: r. andrzej  godzina: 13:55
Ten problem wystepuje corocznie przy wiekszych uprawach. Jak jest woda wewnatrz upraw to nie warto zakladac sztucznych babrzysk. raczej solidny pal posmarowany smola bukowa wbity na wizurce badz w miejcu gdzie jest jako taka widocznosc. Mozna tez necic - np. obficie wylana woda ze sledzi plus troche ziarna kukurydzy. Regularne - codzienne(?) otropienie. Zasiadka najlepiej wspolna 2-3 osoby ( Ale trzeba cholernie uwazac...) Przy blotkach wewnatrz uprawy tez mozna jakis kolek posmarowany smola bukowa postawic. Takie miejsca nadaja sie do zasiadki rowniez w dzien. Sasiad w br. "zaliczyl" juz trzy sztuki "w samo poludnie" ....no moze ciut pozniej - przy rowie melioracyjnym (emeryt....) Trzeba tylko zawczasu jakies dojscie przygotowac Przydaje sie pare przenosnych zwyzek, ktore mozna na plecach bez skladania te kilkadziesiat czy kilkaset metrow przeniec - wiatr.... Ale jak dzikow jest malo, pojawiaja sie nieregularnie i tylko na zer w nocy to tez bedzie loteria. A decydujace znaczenie maja tak czy owak lokalne uwarunkowania. Trzeba po prostu probowac. pozdrawiam ra

Autor: Batrek  godzina: 14:51
ad. Lisiarz Chlopie odezwi sie czasem do nas!!! :P e-mail i gg w profilu. Jak nowa praca ?? Darz Bór Bartek

Autor: ajwa  godzina: 15:35
Ad Arcim Napisz coś więcej.Wielkość pola z kukurydzą,pola sąsiednie itp.daj na priv to pomyslimy. DB.

Autor: wojtkos  godzina: 16:07
jeżeli w polu kukyrydzy jest najmniejsze bajorko-nie ma szans wywabić z niej nie tylko dzików ale też innej zwierzyny.No chyba ,że jakiś immunitecik,żelazny list?!Najlepirj poczekać na skoszenie tej kurna blaszka potrawy .pozdrawiam

Autor: wini  godzina: 18:02
podzielam zdanie kol.Mnicha -- przecinki + cierpliwość . Cierpliwość jest cnotą pozdrawiam życzę DB.

Autor: Rzecznik Prasowy  godzina: 20:28
Hmm, Wy chyba jeśteście optymistami bez granic, albo żyjecie w troche innym świecie. JUz to widze, jak chłop wytnie ot tak sobie ileś kukurydzy, bo ktoś chce sobie upolowac dzika. "Jednak od czasu do czasu zdażają się dziki przechodnie"- właściciel pewnie nie zauważy strat jakie spowoduje te kilka dzików. Więc nie warto mu wycinac kukurydzy już teraz żeby mieć na polu 1 dzika mniej, kóry wcale tam ciągle siedziec nie musi. Hmm, Arcim- moze by ktoś miał pozyczyć przenośną ambonę? Wtedy rozstawiłbyś ją sobie przy takim bajorku w środku pola i cierpliwie czekał. Nic innego pewnie nie pozostaje. No chyba ze jakiś przewspaniały pies, ale skoro mowa o kilkudziesieciu hektarach? Cóż, może zawsze chociażby wystawił? I wtedy moze jakimś cudem udsąło by sie podejśc na strzał. pozdrawiam filip

Autor: wsteczniak  godzina: 22:23
Czytając rady o przecince w kukurydzy chcę przypomnieć zdarzenie, jakie miało miejsce pare lat temu pod Wolsztynem. Nie pomnę miejscowości, ale feralna kukurydza rosła przy drodze do strzelnicy myśliwskiej. Przecinki pilnowało dwóch. Do domu wrócił jeden. Ktoś z miejscowych forumowiczów, pewnie lepiej zna szczegóły. Koledzy - trochę wyobrażni ! - wsteczniak

Autor: Shooter (DT)  godzina: 22:56
Czekać aż będą kosić!!!!! A może podpalić;-)))))) . Żartuje dla osób nadwrażliwych!!!! DB Shooter

Autor: Yacek  godzina: 23:10
Nie wabić.Czarować.3xC 1.cudza 2.cysta 3.CYCATA Gwarantowany big odyniec.A co poczarujesz to twoje. DB Y.

Autor: Rafał J.  godzina: 23:20
U nas z przecinkami w kukurydzy nie ma najmniejszych kłopotow. Są na zawołanie, bowiem właścicielami dwóch największych plantacji kukurydzy są ... członkowie koła, którzy mimo posiadania wielu hektarów takiej uprawy, nigdy nie dochodzą odszkodowań.