Poniedziałek
05.09.2005
nr 036 (0036 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: szpieg myśliwych czy szpieg zielonych

Autor: Wojtek  godzina: 00:13
Witam Ajwa, moim zdaniem mylisz się. DB

Autor: ajwa  godzina: 07:51
Ad Wojtek Nie mylę się.Podobne wątpliwości miałem po raz pierwszy gdy na forum "leciał temat odstrzału bobrów.To fajna sprawa mieć stowarzyszenie które popiera cię w twoich działaniach i ty możesz popierać też stowarzyszenie ,czyli siebie.(dwa w jednym) DB.

Autor: tadys ( BT )  godzina: 08:24
no to zakończcie ględzenie i będzie po temacie i sprawie( dętej ) alfabet ma to we krwi i tak mu zostanie, pozdrawiam

Autor: Rzecznik Prasowy  godzina: 10:11
A ja nie wiem o co chodzi i wiedizeć nie chcę:) Jesli osoba, do której bfgj "pije"- sie nie odezwie i achnie na to ręką to temat kipnie- naturalną śmiercią. Ot taka- dobra rada. pozdrawiam filip

Autor: bfgj  godzina: 17:03
Inspiracją do napisania tego tematu były posty o norowaniu jamników ,w którym to myśliwi ,a szczególnie „bohater” mojego „tematu” naśmiewali się z dziennikarza ,który napisał ten artykuł . Komentarze myśliwych jakoby protestujący przeciwko konkursowi norowania jamników w Grębowie nie znali tematu i pisali głupoty, były dość idiotyczne. Wszyscy zgodnie twierdzili ,że proceder ów jest legalny i lisowi nic nie grozi przy tego typu konkursach. Nie dziwię się, że myśliwi wypisują takie banialuki ,ponieważ wiele razy okazywało się ,że nie znają oni prawa. Kilka miesięcy temu, kiedy tu na forum zapytałem dlaczego na „Łowieckim.pl” nie ma ustawy o ochronie zwierząt [i chyba dalej jej nie ma, bo i po co?] to niektórzy stwierdzili,że słyszeli o ustawie o ochronie przyrody ,a o ochronie zwierząt nigdy. Przy norowaniu łamanych jest co najmniej kilka punktów „Ustawy o ochronie zwierząt” Najważniejszy to ten, w którym prawo zabrania „straszenia i drażnienia zwierząt” A pseudoobrońcy zwierząt, czyli myśliwi twierdzą ,że głupi dziennikarz i popierające go społeczeństwo nie wiedza co mówią. Najlepszym rozwiazaniem na taką sytuację jest działanie w dwóch skrajnych organizacjach i wtedy można sobie protestować samemu przeciw sobie. Czyli być "za" a nawet "przeciw" .

Autor: Rzecznik Prasowy  godzina: 17:30
A myśliwy strzelający kruka, myszołowa, na terenie gdzie odradza się populacja zajaca i kuropatwy- a gdzie tychże ptaków mjest od diabła-,Twoim zdaniem na jakie miano zasłuży? Ot- tak sobie czysto teoretycznie zabijam Ci ćwieka. Ot- żeby jeszcze Ci utrudnić załużmy, ze na tychże terenach- na zajace i kuropatwy nie polowano np od lat 10sieciu. pozdrawiam filip

Autor: bfgj  godzina: 18:13
Ad Rzecznik Prasowy Zbaczasz z tematu i zmieniasz temat, aby dyskusję puścić na inne tory. Ale niech będzie po Twojemu. Gdyby na zające i kuropatwy nie polowano* od 10 lat. , to nie byłoby problemu niskiej populacji. Nie byłoby potrzeby odstrzału drapieżników, bo w „normalnej” przyrodzie zawsze ilość drapieżników jest dostosowana do ilości pożywienia. Zaręczam Cię, że są metody odrodzenia populacji bez masowej eliminacji drapieżników.. Poczytaj jak robiono takie zabiegi w parku Yellowstone. Gdyby jednak różne czynniki doprowadziły do takiej sytuacji jaką opisujesz i odradzanie populacji w żaden inny sposób nie byłoby możliwe to jestem za redukcyjnym odstrzałem drapieżników przy całkowitym zakazie polowania na ich „ofiary”. * należy także wziąć pod uwagę tą formę polowania jaką jest kłusownictwo i wtedy nie ma takiej możliwości, aby stwierdzić ,że 10 lat nie polowano na zające i kuropatwy . Ale rozumiem, że rozmawiamy o przypadku "teoretycznym" a nawet "czysto teoretycznym"

Autor: Desperado  godzina: 18:32
bfgj To co napisałeś: Gdyby na zające i kuropatwy nie polowano od 10 lat, to nie byłoby problemu niskiej populacji. Nie byłoby potrzeby odstrzału drapieżników, bo w „normalnej” przyrodzie zawsze ilość drapieżników jest dostosowana do ilości pożywienia. Zaręczam Cię, że są metody odrodzenia populacji bez masowej eliminacji drapieżników.. Poczytaj jak robiono takie zabiegi w parku Yellowstone. Jest dowodem na to że nie masz kompletnego pojęcia o łowiectwie i ekologii. Coraz częściej dajesz temu pokaz. Nikt jednak z tego powodu nie rozdziera tutaj szat. Twoja postawa jest znana i powoli z tego co widzę nikt nie bierze udziału w dysputach przez Ciebie prowadzonych. Problemem jest to że tymi swoimi osobliwościami być może raczysz postronnych.

Autor: bfgj  godzina: 18:40
ad Desperado Aby udowodnić ,że się mylę i to co napisałem jest błędne należy ze swojej strony przedstawić poparcie argumentami. Ty natomiast napisałeś tak jak w filmie "Alternatywy 4" kiedy gość zapytał dlaczego nie może wejść do bloku ,który budowano. Otrzymał odpowiedź : "Jak nie wolno, to nie wolno"

Autor: tadys ( BT )  godzina: 18:56
a Wy Koledzy dalej to samo, a Jemu w "to graj" oj mołodcy, mołodcy...... tadys

Autor: bfgj  godzina: 19:47
ad tadys Masz rację . Ja nawet sam im przypominałem ,aby pamietali o swoich obowiązkach i milczeli w moich postach. Moim celem obecnie jest napisać post "antymyśliwski" w którym oprócz mojej ,nie będzie zadnej innej wypowiedzi. Błagam was pomóżcie zrealizowaqć mi moje marzenia.

Autor: ogar  godzina: 19:49
ad Rzecznik Prasowy, "A myśliwy strzelający kruka, myszołowa, na terenie gdzie odradza się populacja zajaca i kuropatwy- a gdzie tychże ptaków mjest od diabła-,Twoim zdaniem na jakie miano zasłuży?" Odpowiedź jest prosta - to PRZESTęPCA lub KRYMINALISTA . Pozdrawiam

Autor: bfgj  godzina: 19:56
ad ogar Odpowiadałem na to pytanie Rzecznika Prasowego i wydaje mi się, że chodziło o odstrzał kruków i myszołowów w sytuacji ,kiedy nie będzie on prawnie chroniony, lub wtedy ,gdy będzie wydane zezwolenie na określoną ilość. W innym przypadku jest tak jak napisałeś w swoim ostatnim zdaniu.

Autor: tadys ( BT )  godzina: 19:57
samorealizacja jest jak najbardziej wskazana, myślę,że Koledzy pomogą, KOLEDZY FORUMOWICZEEEEEEE>>>>> Pomożecieeeee....................................................... Pomożemy..........pomozemy,.....pomozemy........ i tym optymistycznym akcentem............

Autor: bfgj  godzina: 20:46
Dzięki Tadys. Jesteś równy gość. Jak spełnią się moje marzenia to wszystkim myśliwym z tego forum zaśpiewam sto lat. Zaczekam tylko ,aż skończy się rykowisko, bo mój śpiew moze być niesłyszalny.;

Autor: rokitnik  godzina: 23:50
"Gdyby na zające i kuropatwy nie polowano od 10 lat,to nie było by problemu niskiej populacji".Do twojej informacji gościu to w dolnośląskimnie nie poluje się na zające od 1990 r.I na terenach gdzie koła nie strzelają szkodników (tak przez ciebie kochanych) to mają g...no a nie powoli rosnącą populację zajęcy. Ogar a dlaczego w ostoi gluszca i cietrzewia- lisy i jenoty nie podlegają ochronie a ptaki drapierzne tak,chociaż kruki nie gardzą pisklętami i młodymi ptakami(jak im się to uda,ale fakt pozostaje faktem że się to zdarza)