Środa
14.12.2005
nr 136 (0136 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Wnykarstwo

Autor: zuzia kowalska  godzina: 06:06
Jery102 i Greg,to wypowiedzi godne uwagi.Reszta , to bzdety.Ludzie w jakim wy swiecie zyjecie, przeciez wasi przeciwnicy , to tez mysliwi --tyle, ze bez fuzji.I te nazwy....LOWISKO hihihihi. to trwoj prywatny folwark? Kwiatkosiu, odezwwij sie.Obrazalski?.......Oddana.

Autor: Desperado  godzina: 16:02
Zgadzam się z gregiem. U mnie jest podobnie. Ci którzy byli specami w kłusowniczym fachu sukcesywnie przechodzą na drugą stronę bytu, a ci którzy jeszcze cieszą się jesienią życia nie mają na kłusownictwo zazwyczaj sił. Mający rodziny, na życie zarabiają za granicą i na budowach, a stojącym pod sklepami ,,krasnoludom” co innego w głowie. Kłusownictwo tak jak polowanie trzeba mieć we krwi. Kto nie ma do tego smykałki idąc do lasu większej szkody raczej nie zrobi.

Autor: Tomek S  godzina: 18:03
A ja mam pytanie takie. W jaki sposób zorganiozwane są u Was w kołach akcje anty-wnykarskie? Chodzi mi o to jak często, grupowo czy indywidualnie, jakie jest minimum w tym zakresie do wykonania przez każdego członka koła? TS