|
|
Poniedziałek
22.01.2007nr 022 (0540 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Bobry do odstrzału (NOWY TEMAT) Autor: zajączek godzina: 09:38 Jak podaje dzisiaj Dziennik Łódzki Wojewódzki Konserwator Przyrody wydał zgodę na odstrzał 35 sztuk (ze 150 żyjących w tym regionie) bobrów w województwie łódzkim. Brawo ... najprościej jest widać strzelać. Nie ma śniegu, nie ma mrozu ... bobry chyba złożą swoje futra na ołtarzu św Huberta ... Autor: LeonUA godzina: 09:43 haha haha haha załoze sie ze nie strzela wiecej niz 10. Bo to wbrew pozorom nie takie proste. ale powodzenia Autor: MARS godzina: 10:22 Ad zajączek Można by zamiast strzelać, wyłapać i przenieść. Tylko gdzie, jak wszędzie ich mnogo? Autor: zajączek godzina: 10:23 Powiedzmy ze przyjmę zakład. Powiedzmy że strzelonych zostanie 30 bobrów. I co wygram? ad MARS Może niepotrzebnie "bawiono" się w tą introdukcje? Więc może lepiej za jednym razem wystrzelać wszystkie? Będzie taniej i szybciej. Autor: Andrzej.1 godzina: 11:17 Wojewoda sprytnie przerzuca odpowiedzialność z zabicie bobrów na członków PZŁ sam opinii publicznej się bojąc . „Dając zezwolenie” stara się stworzyć wrażenie , że to myśliwi się palą strasznie by na te zwierzaki polować , co mija się z prawdą . Introdukcja się udała to fakt, ale koszty dalej ponosić nie ma komu więc frajerów się szuka . Miałby włodarz odwagę NAKAZ napisać i na siebie ewentualne ataki zielonych wziąć . Autor: zajączek godzina: 12:14 ad Andrzej.1 Ale kto oprócz członków PZŁ mógłby w majestacie obowiązującego w Polsce prawa dokonać redukcji populacji bobra przy pomocy broni palnej? Straż Miejska? Lokalny hycel? Ciekawe czy mieli by z czego strzelać? Bo doszły by jeszcze koszty zakupu broni palnej i amunicji, wiec opcja z PZŁ jest najtańsza z możliwych. Głownie dla Nas, czyli podatników. Czyli "weźcie i postrzelajcie sobie". Autor: predator godzina: 12:40 zajączek Skąd Ty bierzesz te metafory? Jesteś członkiem loży wolnomularskiej? Autor: Andrzej.1 godzina: 13:36 Zajączku – prawdę piszesz jednak nic nie "weźcie i postrzelajcie sobie" i dlaczego tylko z broni palnej?. Zwyczajnie decyzje trzeba moim skromnym zdaniem podjąć taką : Jak Wojewoda uważa , że bobrów na jego terenie jest za dożo a zieloni chowają głowę w piasek i nie chcą ich ratować oraz w inne miejsce przenieść to właściwemu Kołu Łowieckiemu NAKAZUJE przykrą robotę zrobić . Deklaruje jednak , że wszystkie koszty związane z tą operacją zwróci. Lepszym rozwiązaniem jest myślę zaangażowanie i opłacenie podległych mu weterynarzy , którzy zwierzęta uśpią i przewiozą na inne ostoje. Może straż miejska będzie tańsza i z sieciami podziała?. Już kiedyś napisałem: Myśliwi a więc sędzia , kierowca , ksiądz , generał, rolnik . poeta , ślusarz , nauczyciel, leśnik dziennikarz itd. , itd. nie są od takiej roboty. Wojewoda zawsze może na umowę zlecenie uśmiercenia bobrów zlecić – komu ? , sam się domyśl . ( wojsko czy policję przecież też ma gdzie zawodowi snajperzy znakomici i „na państwowym” posady mają oraz przez lata szkoleni by ssaki precyzyjnie na „tamten” świat – oj Zajączku oj ) Autor: Edward Turek godzina: 14:25 Kol. Wars moim zdaniem ma rację. Bobrów na Mazuarch jest dużo. Zapraszm do wędrówek po łowiskach aby to sprawdzić. D.B. Autor: Andiz2 godzina: 21:54 Z jednej strony chętnie bym na bobra zapolował , a z drugiej strony to bobry moim zdaniem robią wiele dobrego dla uatrakcyjnienia łowiska , tak że lepiej niech sobie żyją w spokoju . Tam gdzie jest ich za dużo -wyłapywać i przesiedlać ! Autor: r. andrzej godzina: 22:13 Pierwszego bobra na terenie dzisiejszego wojewodztwa lodzkiego widzialem nad Warta gdzies w polowie lat 70 - tych. Czytalem potem, ze w tym okresie w dole rzeki, gdzies w poznanskim introdukowano te zwierzeta. Przez pewien okres bylo widac slady obecnosci kilku zwierzat, potem je "wcielo" - najprawdopodobniej za sprawa klusownikow. Gdy wtedy o tym doroslym opowiadalem najczestsza reakcja - w szkole i nie tylko - bylo zalecenie popukania sie w czolo...... Autor: szyper godzina: 23:48 Kol. Andiz2 A co takiego dobrego robią bobry dla uatrakcyjnienia łowiska, żeby żyć sobie w spokoju? Czy wiesz Kolego, że pogłowie bobrów w Polsce jest większa niż - łosi, mulonów i danieli -razem wziętych. Że w niektórych województwach w których ilość bobra doszła do 300 sztuk, są już problemem i są już tam odławiane i przesiedlane. Albo jak w tym poście są przeznaczane do odstrzału -22% pogłowia. A czy byś był za tym aby na teren twojego łowiska przesiedlić np. 500 sztuk. Miałbyś piękne uatrakcyjnienie. Ale co by powiedzieli miejscowi rolnicy. W moim regionie pogłowie bobra wynosi ca. 50% pogłowia Polski i w/g mnie jest mocno zaniżone. Bobry są absolutnie u nas wszędzie. Okupują wszyskie możliwe cieki wodne - rzeczki, rowy melioracyjne, bagienka, stawy, jeziora. Efekt - zalane uprawy rolne, łąki i lasy. Odszkodowanie za szkody to zupełnie inna bajka. A walka z bobrami jest b. kosztowna. Zresztą całkiem niedawno był temat, jak koledze, bobry zadomowiły się w oczku wodnym obrośniętym dębami. I wielu kolegów udzielało rad - mniej lub bardziej sensownych. Jestem ciekaw jakie ten kolega ma stosunek do bobrów. Czy traktuje to jako uatrakcyjnienie łowiska.? A pozatem istnieje na tym forum specjalista od bobrów Kol. dr Castorfiber. Choć nie sądze aby był obiektywny. Wszak jego kariera naukowa jest zależna od tego "szkodnika" Pozdrawiam DB Szyper |