Wtorek
14.08.2007
nr 226 (0744 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Darz Bór czy może Darzbór ? ? ?

Autor: Gajowy 1  godzina: 06:32
Sięgnij do archiwum dużo na ten temat było. DB G1

Autor: jani  godzina: 08:45
FrYcU, "darz bór" jest nie tylko życzeniem, żeby komuś bór darzył, ale także pozdrowieniem oraz zawołaniem myśliwskim. Pisownia tego zwrotu jest zależna od znaczenia, w którym go użyliśmy. Jeśli to jest przywitanie, takie jak "cześć!", to piszemy małymi literami: "darz bór!". Używa się też pisowni łącznej "darzbór!". Pisząc na końcu listu lub zamieszczając w tekście uroczystym: dyplom, laurka, życzenia z jakiejś ważnej okazji trzeba napisać: Darz Bór! lub DARZ BÓR! Podobnie jak pisząc o jakimś tam ojcu (np. w dokumentach: imię ojca) użyjemy małej litery, ale w liście do swojego napiszemy: Kochany Ojcze! Oczywiście na początku zdania będzie zawsze: Darz bór! Każdy oczywiście może pisać, jak chce, ale normy gramatyczne nie zwalniają z poprawności! Pozdrawiam! Darz bór!

Autor: el Gwiazdor  godzina: 10:48
Dla mnie to wyglada tak: 'darz bor' -pozdrowienie mysliwych; 'darzbor'- nazwa mojego kola ;)

Autor: =cheSter!  godzina: 17:36
Niestety we wszystkich słownikach poprawnej polszczyzny jest napisane "darzbór" i określenie jako pozdrowienie mysliwych. Dla mnie takie trochę mało wyniosłe. Ale i tak napiszę po swojemu! Darz Bór! Wszystkim!

Autor: BOGUŚ  godzina: 21:10
Poniżej tekst autorstwa nieżyjącego już Zygmunta Jóźwiaka, przez dużą część myśliwych uważanego za autorytet w tej sprawie. „Darz bór" i jego warianty W tytule - znane wśród myśliwych i leśników życzenie--pozdrowienie oraz zapowiedź jego licznych - ortograficznych i znaczeniowych - wariantów. Mimo archaiczności formy powstało ono stosunkowo niedawno, prawdopodobnie na przełomie lat 20. i 30. XX wieku. Nie ma go bowiem jeszcze w twórczości dwu znanych pisarzy myśliwskich: Józefa Weyssenhoffa (1860 -1932) i Juliana Ejsmonda (1892 -1930). Najstarsze użycie, jakie udało mi się znaleźć, to pochodzący z 1932 roku zapis DARZ BÓR w funkcji nazwy firmy w Poznaniu, sprzedającej artykuły z zakresu leśnictwa i łowiectwa11. Wcześniej musiało więc powstać samo życzenie. Taka możliwość istniała już od dawna. Czasownik darzyć w przestarzałym dziś, ogólnopolskim znaczeniu „szczęścić" oraz podniosłym „obdarzać", „obdarowywać" tworzył luźne połączenia wyrazowe z rzeczownikiem bór przynajmniej od 2. połowy XIX wieku, czego dowodem jest choćby wyrażenie bór darzy użyte przez Marię Konopnicką (1842-1910) w wierszowanym utworze dla dzieci Na jagody. Można więc było wtedy utworzyć (i tworzy się do dziś) zgodne z zasadami gramatyki życzenie niech darzy bór. Dlaczego zatem w XX wieku powstał jego odpowiednik (z archaiczną formą 3. os. trybu rozkazującego) - darz bór? Z pewnością dlatego, że był o jeden wyraz krótszy, a więc i praktyczniejszy w funkcji, jaką miał pełnić. Wzorem mogło być staropolskie życzenie zdarz Bóg12 (niech Bóg poszczęści), notowane w Słowniku języka polskiego Samuela B. Lindego (t. VI, h. zdarzyć), ilustrowane cytatami z literatury XV i XVI wieku, m.in. z Wizerunku... Mikołaja Reja. Tego typu archaiczne w formie połączenia są do dziś w języku ogólnym używane (np. Bóg zapłać, pot. daj pan spokój, kup pan cegłę i in.)13. Jako hasło słownikowe darz bór pojawiło się dopiero w 1959 roku w Słowniku encyklopedycznym dla leśników, drzewiarzy i myśliwych. Stopniowo rozszerzało swoje początkowe znaczenie; oprócz myśliwskiego i leśnego życzenia zaczęło występować w funkcji powitania i pożegnania (coś w rodzaju cześć, witaj, żegnaj), a nawet w funkcji gratulacji czy podziękowania. Częste użycia archaicznego w formie darz bór jako powitania, pożegnania i pozdrowienia zacierały w świadomości mówiących jego znaczenie strukturalne, zawierające treść życzenia - niech darzy bór. To z kolei pociągało za sobą traktowanie dotychczasowego dwuwyrazowego zwrotu jako jednego wyrazu i związaną z tym zmianę akcentu: z darz bór (akcent na 2. wyrazie) na darzbór (akcent wyrazowy - na 2. sylabie od końca). Ten proces wspomagała znana w języku tendencja do skrótu — wspomnianego już zmniejszania ilości wyrazów w ich związkach. W języku ogólnym analogiczne procesy zachodziły od wieków. Przykładami są takie wyrazy złożone, jak przestarzałe bodaj (od staropolskiego Bóg daj — niech Bóg da) — partykuła w znaczeniu współczesnego „niech, niechaj", wchodząca np. w skład życzenia, klątwy bodajby (niechby) to wszyscy diabli wzięli!; psubrat (od brat [w języku staropolskim: komu, czemu?] psu, psu brat} — potocznie: człowiek podły, łajdak; Białystok, ale: biały stok, por. również (nazwa miejscowości) Biały Bór. Zapewne te względy zadecydowały, że Stanisław Hoppe w wydanym w 1939 roku Polskim języku łowieckim użył, jako jedynej -w znaczeniu życzenia i powitania - formy łącznej darzbór. Nie bez wpływu na tę decyzję była też pewnie pisownia „niezawodnych w użyciu" -jak głosiła ówczesna reklama - „darzborów", tj. bardzo popularnych w latach 30. XX wieku naboi myśliwskich produkowanych przez warszawskie Zakłady Amunicyjne „Pocisk". Tymi nabojami, w czasie Olimpiady w Berlinie w 1936 roku, Polak Józef Kiszkurno zdobył mistrzostwo świata w strzelaniu do rzutków14. Za Hoppem hasło darzbór zamieściły wszystkie słowniki ogólne języka polskiego, ortograficzne i połowa łowieckich; druga połowa opowiedziała się za formą rozdzielną darz bór, jeden słownik - za obu formami. Powstaje więc uzasadnione pytanie, która z tych form jest poprawna - darz bór czy darzbór. Według mnie - obie. Pierwsza, mimo nieobecności w słownikach ogólnych i ortograficznych, jest powszechnie przez myśliwych używana, najczęściej -ze względu na swą archaiczną budowę - w sytuacjach uroczystych, oficjalnych, głównie jako życzenie. Jej dwuwyrazową konstrukcję można stwierdzić nie tyle po rozłącznej pisowni, która w dużej mierze zależy od redaktorów wydawnictw, ile po akcentowanym w czasie mówienia wyrazie bór. O żywotności tej formy świadczą też powstałe pod jej wpływem dwa analogiczne życzenia-pozdrowienia łowieckie. Po reaktywowaniu w 1972 roku sokolnictwa w Polsce: chwal ćwik\ — niech chwali ćwik (domyślnie:) łowy z sokołami! (ćwik - przenośnie: doświadczony sokolnik). A po wznowieniu w latach 90. ubiegłego wieku wyjazdów polskich myśliwych na safari - darz busz ! Druga, uwspółcześniona forma darzbór (akcent na 2. sylabie od końca), akceptowana przez wszystkie wspomniane słowniki języka i polskiego, jest używana przede wszystkim na co dzień, głównie jako pozdrowienie, powitanie i pożegnanie. Sformułowane wcześniej pytanie nie wyczerpuje jednak problemu poprawności obu form. Odnosi się bowiem wyłącznie do ich pisowni - rozłącznej czy łącznej, a nie uwzględnia, jaką literą - małą czy wielką (w przypadku pierwszej formy dotyczy to obu wyrazów). Zupełnie natomiast przemilcza problemy pisowni i odmiany innych wariantów znaczeniowo-ortograficznych, powstałych w wyniku wykorzystania obu form w funkcji różnego rodzaju nazw. Ze względu na panującą często dowolność pisowni tych wariantów celowe będzie podanie ich prawidłowych i form (zgodnie z zasadami Nowego słownika ortograficznego PWN pod red. Edwarda Polańskiego), a także wskazanie tych, które podlegają odmianie gramatycznej. Formy darz bór i darzbór jako zwroty wyrażające życzenie, powitanie, pozdrowienie itp., podobnie jak ich ogólnopolskie odpowiedniki, są pisane w środku zdania małymi literami: Wreszcie łowczy powiedział „ darz bór " i zaczęliśmy polowanie. Pożegnał nas po myśliwsku — darzbór! Na początku zdania lub gdy stanowią odrębne wypowiedzenie, zwroty te są zaczynane, co oczywiste, wielkimi literami: Darzbór, koledzy \ (wobec zebranych). Darz bór! (w zakończeniu listu, po kropce, od nowej linijki). Pewne trudności może sprawiać życzenie składające się z dwu wyrazów. Pisownia Darz Bór (lansowana przez „Łowca Polskiego") motywowana przez niektórych czynnikami emocjonalnymi ( Bór jako apoteoza łowiectwa) powinna być, przynajmniej ze względu na wyraźny patos, ograniczana do sytuacji szczególnie podniosłych. W zwyczajowych natomiast życzeniach okolicznościowych (np. Darz Bór w Nowym Roku) uzasadniają taką pisownię wyodrębnione, specjalne miejsca (okładka czasopisma, pocztówka), względy graficzne (ozdobne liternictwo, dodatkowe elementy plastyczne) itp. O wiele bardziej skomplikowane są problemy poprawnościowe obu zwrotów użytych w funkcji nazw własnych lub pospolitych oraz tytułów utworów - pisanych, śpiewanych, granych, wyświetlanych i in. tego rodzaju. Ich pisownię ustaliły tradycja myśliwska (łącznie czy rozdzielnie) oraz zasady polskiej ortografii (wielką czy małą literą). Nazwy te są również zróżnicowane pod względem odmiany i możliwości zastosowań stylistycznych. Darz bór oraz Darz Bór - dwuwyrazowe związki czasownika z rzeczownikiem nie odmieniają się, podobnie jak nie odmienia się tytuł książki J. Wilskiego Zrozumieć psa czy miesięcznika „Poznaj świat". Darzbór i darzbór - jednowyrazowe nazwy złożone z czasownika i rzeczownika odmieniają się tak jak ich człon drugi, tj. rzeczownik bór, zgodnie z tą samą ogólnopolską zasadą, co wyrazy typu dusigrosz (jak grosz) czy męczy dusza (jak dusza). Poza tym nazwy jednowyrazowe - w przeciwieństwie do dwuwyrazowych — mają większe możliwości tworzenia wypowiedzeń zróżnicowanych stylistycznie: Nie czytam miesięcznika Darzbór (albo Darz. bór} — wypowiedź oficjalna; Nie czytam Darzboru — wypowiedź potoczna. (Nie czytam Darz boru — byłoby ewidentnym błędem). A oto wykaz wszystkich wariantów omówionych już form darz bór i darzbór (tj. życzenia, pozdrowienia, powitania, pożegnania itp.) z podaniem szczegółowych znaczeń, uwagami dotyczącymi pisowni oraz przykładami użyć: darzbór - nazwa pospolita przedwojennego naboju myśliwskiego (od napisu DARZBÓR na łusce): dwa darzbory, strzelać darzborami. Darz bór - tradycyjny tytuł fanfary myśliwskiej. Drugi człon małą literą zgodnie z zasadą ortografii, że w wielowyrazowych tytułach utworów muzycznych tylko pierwszy wyraz (nie licząc nie wchodzącej do tytułu nazwy gatunkowej) piszemy wielką literą: fanfara „Darz bór", nie grac fanfary "Darz bór" (tytuł nieodmienny). Darz bór (drugi człon małą literą) albo Darzbór - tytuły i podtytuły książek, ich rozdziałów, pojedynczych opowiadań, czasopism, artykułów, audycji radiowych i telewizyjnych (w tytułach audycji cyklicznych można również drugi człon pisać wielką literą), filmów dokumentalnych: Nie słuchałem audycji Darz bór. Nie słuchałem Darzboru. (Ale w wielowyrazowych tytułach czasopism, w których przynajmniej jeden wyraz odmienia się, wszystkie człony piszemy zawsze wielkimi literami, np. Łowiec Polski, Łowca Polskiego.) Darz Bór (oba człony wielkimi literami) albo Darzbór - nazwy własne kół łowieckich, firm, sklepów i in. instytucji łowieckich, domków, ambon myśliwskich itp.: Jubileusz Koła Łowieckiego Darz Bór (albo Darzbór), ale tylko: Jubileusz Darzboru. Wspomniany Nowy słownik ortograficzny PWN wyjątkowo dopuszcza pisownię wielką literą wewnątrz dwuczłonowych nazw własnych i tytułów. Przyczyna - upowszechnienie się nazw, głównie obcych, np. dobrze wszystkim znanych pociągów ekspresowych Euro- i InterCity, ale także rodzimych, np. NaGłos - tytuł istniejącego do niedawna krakowskiego pisma literackiego. Pisownię DarzBór polecam więc uwadze organizatorów nowych kół i czasopism łowieckich, właścicieli budowanych domków myśliwskich, strzelnic, ambon, a także biznesmenów zakładających firmy i sklepy myśliwskie oraz wszystkich myśliwych z inicjatywą. To nie tylko kwestia mody, DarzBór łączy walory stylowe i flek-syjne nazw jedno- i dwuwyrazowych, jest nazwą atrakcyjną (nie „opatrzyła się" jeszcze) i ekonomiczną (w wypowiedziach potocznych - ze względu na możliwość odmiany - nie wymaga użycia wielu słów). Kto więc, zgodnie ze stanem faktycznym, będzie mógł powiedzieć: Należę do DarzBoru (o swym członkostwie) lub Nocowałem w DarzBorze (w domku myśliwskim), lub Znalazłem ślady dzików pod DarzBorem (pod amboną w łowisku), lub... itd. 13 - W ponad 4 lata po opublikowaniu l. odcinka tego tekstu (ŁP 11/1998) „Przegląd Leśniczy" 1/2003 zamieścił krótką informację na temat czasu i okoliczności powstania „zawołania Darz. Bór", uwiarygodnioną podaniem źródła z wypowiedzią twórcy tego zawołania, inż. Stanisława Wyrwińskiego („Sylwan" 1936, seria B, nr l, s. 36-37). Jako inspektor poznańskiej dyrekcji lasów państwowych, kierując się chęcią integracji polskich leśników i myśliwych oraz wyeliminowania pozostałych po zaborach pozdrowień niemieckich, napisał on na Walny Zjazd Leśników Wielkopolski i Pomorza, odbywający się w dniach 31.10 –1.11.1920, wiersz ( Hasło Leśników Polskich") do melodii Pierwszej Brygady. W dwukrotnym refrenie Darz Bór występuje po 3 razy: My, borów włodarze, Stajemy przy sztandarze. Darz Bór! – tak hasło brzmi, Graj hejnał chór – Darz Bór! – Darz Bór! Pozdrawiam Darz bór

Autor: FrYcU  godzina: 23:07
Szanowni Koledzy Żeby była jasność tej sytuacji i żeby mnie wcześniej żle nie zrozumiano. wiem co oznacza zwrot darz bór.Chodziło mi tylko o sposób pisowni razem czy oddzielnie i taką tez odpowiedz rowniez uzyskałem. Moim zdaniem każdy myśliwy, stażysta czy też sympatyk myślistwa powinien to wiedzieć. Za wszystkie odpowiedz na forum dziękuje, dziękuje również za obszerną odpowiedz na privie od Kolegi jani'ego. Pozdrawiam i DB!!