|
|
Sobota
22.12.2007nr 356 (0874 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Mój pierwszy gruby zwierz! Autor: Vulpes silvestris godzina: 00:15 Ad. Adrian89 (BT) Młody z Ciebie łowca, ale już wytrawny, skoro wiesz, że etyka ważniejsza od regulaminów, bo regulaminy się "INTERPRETUJE". ;))))))))))))))))))))))))))))))))) Chylę czoła, że już się tego nauczyłeś na własny użytek. Robisz postępy w łowiectwie -brawo! Wesołych Świąt! Vulpes silvestris Autor: jani godzina: 09:45 I to się właśnie nazywa interpretacja! Gdyby nie świąteczny czas, nazwałbym to manipulacją. Adrian jest pojętnym uczniem, potwierdził to jego staż, na którym nie grabił liści w lesie! Darz bór! mądralo. Autor: Szelest godzina: 09:53 Gratulacje !!! DB Szelest Autor: weidmannslust godzina: 10:44 Ad Słowik-wcale za fachowca od jeleni się nie uważam.Daleko mi do tego.Ale znam paru ludzi,którzy na jeleniach zęby zjedli,strzelili więcej mocnych byków niż niejeden polujący w ,,jelenim obwodzie" w życiu zobaczy(są jeszcze tacy).To właśnie tacy ludzie uczyli i nadal uczą mnie łowiectwa.I jedno z zachowań,wcale nie najważniejsze,które od nich przejąłem to niestrzelanie do łań po zmroku z ambony.Bo to po prostu nie wypada.Jak ktoś chce,niech sobie strzela wszystko co chce i jak chce.Rzeczywiście guzik mi do tego.Zdenerwowało mnie tylko to,że młody ,początkujący myśliwy,w sposób ,,dyskusyjny" pozyskuje swojego pierwszego grubego zwierza,a cała rzesza myśliwych gorąco mu gratuluje.Tylko czego?Strzału do spokojnie żerujacej ,,opatulonej" ciemnościami łani?Z ambony.No ale stało się.Mam tylko nadzieję,że Adrian po tych moich marudzeniach(chociaż nie jestem przecież dla niego żadnym autorytetem) nabierze niechę ci do strzelania zwierzyny płoiwej z ambon a odkryje uroki podchodu. Autor: Słowik godzina: 14:02 ad.Weidmannslust Kolego w gorach podchod nie zawsze jest mozliwy, w gre wchodzi m.in. snieg , strome zbocza i dlatego polujemy zima z ambon.U was "na piaskach" wyglada to inaczej.Zupelnie nie rozumiem dlaczego uczono Cie abys nie strzelal do lan z ambon i skad u Ciebie ta odraza do tego typu sposobu polowania?Wkoncu strzelasz jak piszesz do bykow z ambon!!W ogole na koniec swego postu proponujesz Adrianowi podchod ktorego sam nie stosujesz!!Jeszcze raz informuje Cie niereformowalny kolego, ze Adrian strzelil lanie o prawidlowej porze, chlopak z wrazenia, ze ustrzelil lanie i to pierwsza zle okreslil czas 20 min w lewo w prawo. Ja tam bylem i moge zaswiadczyc, ze kolega Adrian upolowal lanie zgodnie z regulaminem przy odrobinie szczescia od Sw.Huberta.Jaki by mial cel klamac, przeciez moglby napisac , ze strzelal o 14 i nie mialbys mozliwosci pisania tych wypocin, ublizania mu i oczerniania go.Adrian jak i cala jego mysliwska rodzina sa to mysliwi z najwyzszej polki, bardzo etyczni i ulozeni.Tobie pozostaje przestac sie czepiac tego mlodego kolegi i oczerniac go , ze ustrzelil lanie w godzinach nocnych. Darz Bor Autor: weidmannslust godzina: 14:46 Żeby ze swojej strony temat zakończyc i nie drażnic nikogo swoimi wypocinami.Nie wiem skąd wziąłeś Słowiku to że strzelam byki z ambon a łanie to już nie.Ja,osobiście,nie strzeliłem jeszcze żadnego jelenia z ambony!Ani byka,ani łani.Napisałem tylko że dopuszczam strzał do byka z ambony.Parę razy podprowadzany przeze mnie myśliwy strzelił byka z ambony-wiadomo ,czas podczas polowania dewizowego ucieka szybko i nie ma czasu na sentymenty.Ja z kolei tego czasu mam dużo(no może ostatnio nieco mniej) i mogę poświęcic się podchodowi.Na pewno masz rację pisząc że polowanie w górach jest trudno-to fakt niezaprzeczalny.I chyba rzeczywiście trzeba zasami te łanie i cielęta z ambon strzelac.Jeżeli byłeś przy łani strzelonej przez Adriana i twierdzisz że nie miało to miejsca w nocy to OK,zwracam honor.Młodemu myśliwemu gratuluję.Nie chcę go ,jak piszesz ,oczerniac,ubliżac mu.Po prostu z jego wypowiedzi wyciągnąłem takie a nie inne wnioski.A teraz żegnam Was serdecznie,Darz Bór,zmykam na dzika.Wracam nad ranem. Autor: Vulpes silvestris godzina: 17:43 Ad. jani Rozbawiła mnie Twoja postawa, która pozwala Ci pewne rzeczy nazywać raz interpretacją, a raz manpulacją i to w zalezności uwaga, uwaga....... od Świąt. OBŁUDA, HIPOKRYZJA, DWULICOWOŚĆ ?????????? wpisz sobie w słownik synonimów, to może uzyskasz wiecej trafień sławetny znawco polszczyzny. V.s Autor: Vulpes silvestris godzina: 17:52 ad. weidmannslust "...spokojnie żerująca ,,opatulona" ciemnościami łania............" WSPANIAŁE, wspaniałe, WSPANIAŁE określenie. gratuluję Koledze wrażliwości oraz wysokiej kultury w odpowiadaniu adwersarzowi, używającemu ordynarnych określeń typu: "niereformowalny kolego" Darz bór! Vulpes silvestris Autor: Słowik godzina: 18:00 ad.vulpes silvestris post byl skierowany do weidmannslust'a i nie Tobie go oceniac cymbale.Nadal walesasz sie po naszym portalu i robisz zamiesznie.Nie dam Ci mozliwosci riposty.Dla mnie jestes tylko trollem. Autor: Vulpes silvestris godzina: 18:05 Ad. Słowik nerwy puszczają? Czy i ty należysz do takiej rodziny myśliwych jak Adrian? oczywiście w przenośni;)))))))))))))))))))))))))))))))) "Adrian jak i cala jego mysliwska rodzina sa to mysliwi z najwyzszej polki, bardzo etyczni i ulozeni Autor: jani godzina: 18:44 Tak Cię te liście dotknęły, antonimie mądrali? Pomyśl, zbliżają się Święta, a Ty, biedaku sam tu zostałeś! Opuszczony! Czy warto stawiać się wbrew rozsądkowi przeciwko wszystkim? I to w straconej sprawie? Gdybyś się zreflektował, przyślij mi mailem adres, wyślę Ci opłatek! Mam też jeszcze do rozesłania suweniry Klubu Języka. Db! Autor: Vulpes silvestris godzina: 19:24 W ręku opłatek, a mowie szyderstwo. Zdumiewa mnie Twój zaściankowy katolicyzm. Autor: jani godzina: 19:39 Nie w ręku, tylko w liście, i nie w mowie, tylko w piśmie! List a pismo to jedno! Ale adresu nie przysłałeś? Db! Autor: Vulpes silvestris godzina: 20:04 Nie wiem, czy nie nasączyłbyś oplatka cykutą! ;)))) Mowa-trawa, a liście opadły i ukazały Twoją nagość i rachityczność argumentów, które kołysane podmuchami zacietrzewienia smętnie uginają się pod niejadalnymi owocami, jakimi obdarzasz mnie. Vale! miłośniku kalekiej łaciny i ksenofobicznej ojczyzny-polszczyzny w przaśnym kontuszu lub nawet w jego antonimie, homonimie i innym skur...synie! gramatykę nagiąłem do rymu! Dla tych, co nie pojmą- ostatni wyraz jest nie o mym szanownym rozmówcy, ale o kontuszu!!! Autor: jani godzina: 20:34 Zaryzykuj! Autor: FraM godzina: 23:30 Czytam i nie mogę uwierzyć ile to złości i złośliwości drzemie w ludziach .Zaczęło się niewinnie , nawet radośnie . Młody łowca strzelił pierwszego grubego zwierza i chciał się tym faktem podzielić z Kolegami z forum .Nieopatrznie podał przybliżoną godzinę strzelenia łani .Nie zdawał sobie sprawy z tego co może Go spotkać ze strony niektórych Kolegów . Jestem pewien , że gdyby dzisiaj Adrian89(BT) pisał ten post , to nie podawałby dokładnej godziny . Poszukałem w internecie i znalazłem takie oto godziny zachodu słońca w niektórych miastach Polski w dniu 19.12.2007 r. : Katowice - 15.42 , Gdańsk - 15.22 , Kraków - 15.40 ,Poznań - 15.40 ,Przemyśl - 15,30 ,Warszawa -15.24 ,WROCŁAW -15.46 ,Suwałki - 15.06 , Toruń - Piwnice - 15.30 ,Szczecin -15.44 , Zakopane - 15.43 . Bystrzyca Kłodzka leży bardziej na zachód niż Wrocław , więc należy godzinę zachodu słońca zwiększyć o parę minut . Nie uważam , że Adrian89(BT) strzelił łanię w nocy , podana przez niego godz . 16.50 jest godziną orientacyjną , zresztą sam pisze ok. 16.50 .W tym przypadku wątpliwości biorę na korzyść Adriana . Całkiem nie rozumiem dlaczego strzelanie łań z ambony jest gorszym rodzajem polowania niż polowanie z podchodu ? Gdzie tak napisano ? To jest nieetyczne ? Jeśli ktoś preferuje taki sposób polowania , to jest to jego sprawa i niech nie wciska tego innym . Adrianowi89 (BT) gratuluję strzelenia łani . Darz bór . P.s. Nie wiem co oznacza to BT , z którego zrobiono Adrianowi 89(BT) zarzut ? Kto mi to wyjaśni ? |