Piątek
13.03.2009
nr 072 (1321 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Myśliwi kochają zwierzęta

Autor: Kocisko  godzina: 00:40
Basia, z tych Twoich wpisów, tutaj, wynika jasno: Tobie jest całkiem obojetne jak wyglądać ma "natura" urządzona w Twoim stylu. Nie obchodzą Cię skutki jakie wywołały by twoje utopijne rojenia Celem samym w sobie jest aby nie było myśłiwych i polowania. Idea może i byłaby szczytna gdyby nie fakt iż zabraniając zabijać myśliwym trochę zabiłabyś, w sposób długi i męczący, prawie wszystko. Ale co tam :Alleluja i do przodu, tak?? Aha, jeszcze jedno a propos grodzeń pól. To że masz w wielkim poważaniu dolę zwierząt wciśniętych do leśnej wersji CONZENTRAZION LAGER to już wiemy. Ale jeszcze pozostaje spytać ludzi i tych właścicieli pól i tych pozostałych czy chcieli by żyć w takim świecie gdzie czuli by się jak na więziennym spacerniku? Czy to też nie ważne??? Mają robić i nie dyskutowac?

Autor: alette  godzina: 00:57
Marcin A co jest lepsze? Grodzenie pol, nie dokarmianie, i nie strzelanie czy dokarmianie, wypas dzikich zwierzat na polach uprawnych, ich wiekszy przyrost i odstrzal w zwiazku z tym? I placenie rolnikom za szkody na polach. A co jest zlego w smierci jaka zadaje natura? To oczywiste, ze gdyby nie bylo za duzo pokarmu, niektore zwierzeta nie przezylyby, na swiat przychodziloby mniej liczne potomstwo. I nei trzeba by bylo strzelac. Pytasz czy ludziom podobalyby sie ogrodzone pola? A zniszczone uprawy sa lepsze? Cos za cos. Ciekawe, co powiedzieliby ludzie, gdyby ich spytac: co pan woli ogrodzone pole i niezniszczone uprawy, czy nieogrodzone pole i zniszczone uprawy? Ale w koncu ma chodzic o dobro zwierzat a nie o to czy si eludziom ploty podobaja. Mamy myslec o zwierzetach nie o sobie.

Autor: Jastrząb  godzina: 01:16
Basia wpadła na własnoręcznie wzniesioną siatkę i się miota...pomóżcie jej bo ugrzęźnie na dobre.Jej powyższy post-a szczególnie ostatnie zdanie -są niezbitym dowodem na to,że człowiek w sytuacji uświadomienia sobie swej beznadziejnej sytuacji w jakiej się znalazł potrafi robić kroki pozbawione wszelkiej logiki a zakrawające o absurd.Dostrzegam w tym niesamowite zjawisko naturalnej obrony w sytuacjach beznadziejnych-logika która dotychczas prowadziła i zawiodła zostaje odrzucona i absurd staje się ostatnią deską ratunku... Pomóżcie Basi...to apel! Ona wprost krzyczy: "bo ja jestem proszę pana na zakręcie... ;( " Może pomoże nowy wątek? Czy marchewka wyrywana z ziemi płacze... "Powinniśmy myśleć o marchewce-nie o sobie..."

Autor: alette  godzina: 01:27
Jastrzab Masz cos do powiedzenia w temacie?;) Bo na razie piszesz nie na temat;) Moze powiesz, co ty uwazasz o tym, by grodzic pola? I dlaczego jestes temu przeciwny?

Autor: Jastrząb  godzina: 01:43
Słońce...o absurdach się nie dyskutuje.To jakiś zastępczy temat który rozpętałaś-kompletnie chybiony i wyjątkowo abstrakcyjny.W konstruktywną dyskusję wdawałem się swojego czasu-niestety -powtarzam po raz kolejny-wystąpił u ciebie problem z rozumieniem czytanego tekstu-i to zakończyło sprawę. Temu wątkowi przyglądam się z zaciekawieniem-i widzę,że o ile jakoś tam w innych wątkach się siliłaś na stworzenie odrębnego światopoglądu opartego na specyficznych własnych argumentach-tak w tym wątku straciłaś rytm i poległaś...To co nazywasz tu dyskusją jest równe z tematem typu: Jakie gatunki kwiatów należy posadzić na księżycu? Wybacz-ale w takich rozmowach milczenie jest bardziej wymowne od zabierania głosu.Zaprezentowałaś już nie poglądy przeciwne myśliwym-ale także tzw.zielonym i to w najjaskrawszym odcieniu zieleni.Popadłaś w jakiś obłęd i się miotasz.Na myśl przychodzi mi tylko jedno zdanie "wyrwane" z pewnego filmu: "..ty nie jesteś zła-ty jesteś po prostu bezdennie ....." -dokończ sobie sama..

Autor: Jastrząb  godzina: 01:48
Ach..byłbym zapomniał...bardziej konstruktywne byłyby nawet próby uwalniania sardynek z puszek...

Autor: alette  godzina: 02:03
Skarbie... to dla ciebie sa absurdy dla mnie nie;) Nie mamy wiec o czym rozmawiac;)Sa tu na szczescie tacy ktorych moge sie pytac i odpowiedza bez ublizania mi. Nie wiem po co w ogole dyskutujesz z glupia osoba;) Nie masz nic lepszego do robienia?

Autor: Jastrząb  godzina: 02:17
Nerwy puściły?Ostatni etap tonięcia?Czy zaciśnięcie siatki wokół szyi?Ulżę tobie-bo tak mi każe moje myśliwskie miłosierdzie... Trzy-pierwsze z brzegu argumenty: -sparaliżowanie różnorodności biologiczno ekologicznej -całkowite przecięcie szlaków migracyjnych -wyginięcie gatunków CHRONIONYCH Mam pisać więcej?Powinnaś się zabrać za urządzanie swojego podwórka-świat póki co da sobie bez ciebie radę i nie ucierpi na tym-wręcz zyska. Myślę też,że powinniśmy tu wystawić tobie zbiorowy rachunek za korepetycję-żadnemu dziecku nie poświęcało się tu nigdy tyle uwagi i nie robiło tylu lekcji indywidualnych. Powinnaś też niezwłocznie zmienić swój opis ,bo EKOLOG ma z tobą tyle wspólnego co zabawa w doktora z medycyną... Pa skarbeńku-otrzyj oczka-jutro nowy dzień doda tobie nowych sił! A teraz kolorowych snów -bez siatek oczywiście...i płotów...

Autor: Jastrząb  godzina: 02:26
Ach..nie zauważyłem,żebym określił ciebie gdzieś "głupią" a już w ogóle nie ma mowy o obrażaniu... Dopowiedziałaś to sobie sama-co też daje do myślenia... Twój zawsze gotowy do ataku skarb - Jastrząb ;)

Autor: alette  godzina: 03:45
Jastrzab;))) I co tu z toba zrobic? Uroczy jestes;) Gdybys tylko nie byl mysliwym... i gdybys nie byl tak zlosliwy... I gdybys nie lubil ponizac publicznie ludzi... I gdybys wpuszczal kota do sypialni... To nawet bylbys w moim guscie, wiesz?;) Lubie muzykow;) Tylko trzeba na nich uwazac, bo potrafia nie jedna zakrecic....

Autor: Certyfikat  godzina: 08:11
Jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije...

Autor: TEXTOR  godzina: 09:19
alette "Skoro macie zagrodzone pola, to z jakich powodow odstrzal jest w twoim obwodzie konieczny?" Odstrzał jest konieczny, żeby utrzymać odpowiednią ilość zwierzyny. Teoria, którą przyjmujesz jak aksjomat, że przy ograniczeniu bazy żerowej zmniejszy się ilość zwierzyny jest po prostu mocno naciągana. Owszem odcięcie zwierząt od pożywienia zmniejszy jej ilośc, ale nie dlatego, że przestana sie rozmnażać. Samica dajmy na to jelenia przy niedoborze żeru będzie osłabiona, ale do rui przystąpi, jej płód będzie niedożywiony i urodzi się jako wątłe ciele, nie będzie miało pożywienia więc zdechnie z wycieńczenia organizmu. Jeżeli taki scenariusz Ci odpowiada, to zastanów się, kto tu jest sadystą i barbarzyńcą, myśliwi czy TY. Teoria o dostosowaniu sie populacji do panujących warunków bytowych sprawdza się w przypadku szczurów, drobnych gryzonii, niektórych drapieżników i owadów. "Czy nie mozna zlikwidowac poletek zerowych i pozxwolic zeby natura sama zajela sie regulacja ilosci zwierzat?" Uważam, zresztą nie tylko ja, że poletka to właśnie natura. Zwierzyna przez tysiąclecia korzystała z roślinności leśnej i polnej. Nie chodzi tylko o pola uprawne, ale też wiele gatunków traw, które w lesie nie występują. Jest to niezbędne do jej życia. Przesadne ograniczanie jej tej możliwości to jest właśnie ingerencja w naturę. To jest zmienianie świata i zamykanie jej w getcie. "Piszesz, ze w twoim obwodzie grodzenie jest mozliwe, a z jakich powodow nie jest mozliwe grodzenie w obwodach gdzie lesistosc jest mala? Chodzi tylko o koszty siatki?" Nie, nie chodzi tylko o ekonomię. Zamykanie zwierzyny w małych kilkudziesięciohektarowych ogrodzeniach, to jak obóz koncentracyjny. Czyżbyś chciała stworzyć wszędzie ZOO? Istnieje jeszcze inny powód. Jeleń jest gatunkiem, który potrzebuje przestrzeni dla normalnego funkcjonowania. Dla niego naturalną rzeczą są kilkukilometrowe migracje w celach żywieniowych. Z naszych "badań" i obserwacji wynika jedno. Znaczne ograniczenie powierzchni życiowej powoduje, że jelenie są wypierane przez daniele, dla których małe przestrzenie nie są problemem. Zaczynam odnosić wrażenie, że w swej walce z myśliwymi zapomniałaś o najważniejszym, a mianowicie o zwierzętach. Natura dostosowała je do życia w określonych warunkach. Dlatego, są tereny, gdzie jeleń prawie nie występuje lub też nie występują zające, kuropatwy, czy bażanty. Atakujesz myśliwych, a sama chciałabyś odwrócić cały świat do góry nogami. To Twoje propozycje są największą i najgroźniejszą ingerencją w środowisko. To próba dostosowania świata zwierzęcego do ludzkich wyimaginowanych potrzeb. Dla zaspokojenia własnych ambicji i własnego sumienia skłonna jesteś zniszczyć i doprowadzić do śmierci głodowej niezbędny element ekosystemu leśnego, którym bez wątpienia jest zwierzyna. Przemyśl to. Walcząc z myśliwymi doszłaś do walki z całym światem zwierzęcym. Jesteś skłonna poświęcić wiele istnień zwierzęcych tylko dlatego, żeby myśliwi nie polowali. Czy taki jest Twój cel? .

Autor: Jersey  godzina: 09:30
Jastrząb - allette : cyt. Jastrzębia : "Czy marchewka wyrywana z ziemi płacze... "Powinniśmy myśleć o marchewce-nie o sobie...'" niejacy fruktarianie uważają, że TAK. że płacze. basia - alette będąca tylko wegetarianką jest barbarzyńcą w oczach wegan (też taki etap 'wtajemniczenia'), a w oczach fruktarian niczym nie różni się od wszystkożerców. allette, to ja napisałem, że jesteś głupia - nie Jastrząb. i swoje zdanie podtrzymuję. szczególnie po przeczytaniu bredni, które w kółko wypisujesz. już ci kiedyś pisałem, napiszę jeszcze raz : jak odczuwasz misję zrobienia czegoś dobrego, jedź do najbliższego szpitala onkologicznego, poszukaj oddziału opieki paliatywnej, zobacz ile tam dzieciaków, ze swoimi zielonymi pomyleńcami zamiast kolejnej działki trawy czy amfetaminy kupcie im jakiś pluszaków, zorganizujcie im jakąś zabawę. osłodzisz im trochę ostatnie chwile życia. popatrz im w oczka, możesz zrozumiesz, że jesteś człowiekiem i że masz wystarczająco dużo do zrobienia dla swojego gatunku, zamiast jak idiotka wymyślać ulepszenia świata i natury, która jest porządkiem doskonałym. chyba, że siebie samą uważasz za lepszą, doskonalszą i mądrzejszą od Siły Sprawczej - Boga Stwórcy.

Autor: Kocisko  godzina: 10:50
Basiu, cóż więcej mogę dodać do powyższych komentarzy?? NIC Aha, tylko to: nie dziw się że ludzie zaczynają tak reagować na to co piszesz. Ludzie są tylko ludźmi i mają wady-np są nerwowi. Jak najbardziej leniwemu psu nadepniesz 100 razy na ogon to w końcu Cię ugryzie.

Autor: Mareek23  godzina: 11:35
Ad Alette Odnosnie tytułu i pod. cyt. Alette napisała: Ładna edukacja jest w polskich przedszkolach... Jak mozna tak oszukiwac dzieci? Wyrastaja potem w przeswiadczeniu, ze mysliwi naprawde kochaja zwierzeta! Nikt tych dzieci nie oszukuje Toz to cała Prawda i tylko prawda Powiem Jasno My Mysliwi i nasze dzieci Kochamy zwierzeta Widac nie potrafisz tego zrozumiec Trudno ....

Autor: ULMUS  godzina: 13:02
no niestety, okres dojrzewania jest najgłupszym etapem w rozwoju człowieka

Autor: .marek  godzina: 13:58
A u niektórych dojrzewanie trwa do końca życia. Podsumowanie: Należy raz na zawsze wybić zwierzęta, żeby zwyrodnialcy nie mogli polować. I tym zdaniem proponuję kończyć wszelkie wątki zielonych psychicznie trolli już w drugim poście.

Autor: Trapper  godzina: 18:50
Zastanawiam sie co takiego Pani Alette wie czego inni nie wiedze ze trzeba poswiecac jej tyle uwagi? Czy Pani Alette ma tak doglebna wiedze ecologiczna i tak wielke zrozumienie tego co dobre a co zle dla przyrody ze trzeba sie jej tlumaczyc? Dla mnie to zwykla pseudo filozoficzno-ecologiczna dyskusja z niewielka szczypta spojrzenia na to co dzieje sie w codziennym zyciu. DB

Autor: Certyfikat  godzina: 23:42
Pani Alette, czyli Basia, wie bardzo niewiele. Wiedzę ekologiczną ma na zerowym poziomie. Ale jest kobietą. W dodatku każdy jej wpis na tym forum to takie zakamuflowane wołanie o pomoc, taka niema prośba: "niech ktoś zwróci na mnie uwagę". A Polacy tak już mają, że nie zostawią kobiety bez pomocy. Jedyny problem w tym, że wszyscy "rycerze", którzy próbują ratować Basię odbijają się od jej wizji świata jak od ściany. Aletka jest hermetyczna, odporna na wiedzę bardziej niż żołnierz służby zasadniczej. Wszyscy "rycerze" po lekturze mniejszej lub większej liczby jej wpisów dochodzi do wniosku, że dyskusja z Basią to przelewanie z pustego w próżne. I odpuszcza. A Basia dalej sobie krąży po forum i szuka kogoś, kto zwróci na nią uwagę. Taki lokalny folklor. W sumie niegroźna, ale szablonowa do bólu i bywa przez to męcząca.

Autor: Kocisko  godzina: 23:54
Oj Marek, więcej zrozumienia dla pci:) pięknej:)