Poniedziałek
16.03.2009
nr 075 (1324 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Myśliwi kochają zwierzęta

Autor: alette  godzina: 01:05
Marcin Trudno mi bylo uwierzyc w to ze pisales prawde. W slowa pana Zenona nie bylo trudno uwierzyc. Cytat: A co zrobisz jak się okaże za jakiś czas że pan Zenek trafi do "czubków"?? I że był chory w momencie jak pisał te swoje wspomnienia "myśliwego"?? Pan Zenon pisal swoja ksiazke bedac czlowiekiem zdrowym na umysle. Gydby byl wtedy powaznie chory psychicznie, to ta ksiazka nie powstalaby. Gdyby mi ktos pokazal TAKIE (woyd.foxnet.pl/blog/img/dzik-listopad2006/patroszenie2.jpg) zdjecie, a za kilka dni zaprosil mnie na kotlet z dzika, to na pewno nie skorzystalabym z zaproszenia. Nawet dzis, po obejrzeniu kilku zdjec w sieci, dalam mojego kurczaka kotom, nie bylam w stanie go zjesc, bo patrzac na mieso wyobrazalam sobie, ze to mieso niedawno zylo, mialo oczy, ogladalo swiat. Cytat: Czasem trzeba dobić i własnego psa. Jak się go kocha i nie mozna już patrzeć jak cierpi..... Ok. wiec wyobraz sobie, ze na lawie oskarzonych siedzi czlowiek, ktory w publicznym miejscu na oczach ludzi zadzgal nozem swojego psa. Czy uwierzysz mu jesli powie, ze go kochal? Naprawde wierzysz w to, ze spotkasz sie kiedys ze swoimi bliskimi (ludzmi, zwierzetami) ktorzy umarli? Cytat: I ja i Jastrząb piszemy Ci że jednym z głównych powodów dla których polujemy jest zdobycie mięsa-zdrowego pokarmu dla naszych rodzin. Marcin, jaki jest NAJWAZNIEJSZY powod dla ktorego polujesz? Chec pozyskania miesa? Jastrzebia juz o to chyba pytalam. Cytat: poza tym powtarzanie w kółko że tylko polowanie dla zdobycia miesa jest w miarę ok to tak jakby mówić że sex jest okay ale tylko aby zapłodnić kobitkę. A tak nie jest, prawda?? Bzykanko jest fajne, nie kurzy się:) kazdemu dobrze robi. Nie samym chlebem człowiek żyje. Hmmm... Wiec nie tyko polowanie dla zdobycia miesa jest w miare ok? Wiec polowanie samo w sobie jest przyjemne? Cytat: Moment ubicia zwierza jest bardzo intymny właśnie. Jest to jedna z tajemnic lasu nie dostępna dla obcych. Las swego przyjmie i pokaże co kryje. Obcy będzie głuchy i ślepy. Tajemnica lasu niedostepna dla obcych... Cos mi to przypomina, sa na swiecie takie swiatynie do ktorych dostep maja tylko wyznawcy okreslonej wiary. Las swego przyjmie i pokaze co kryje... Swego, czyli mysliwego? W lesie "swoj" to albo ofiara albo drapieznik? W lesie nie ma ludzi i cywilizacji, ani norm spolecznych. W lesie rzadza prawa natury? Silniejszy wygrywa? Cytat: Dla mnie już sam moment wyruszenia na łów jest niesamowitą chwilą. Bo wiesz jak wielkie emocje cie czekaja? Bo wiesz, ze mozesz przezyc ta intymna chwile, ten moment ubicia zwierza? Cytat: Zmieniłem zdanie, coś Ci opowiem. Była ze mną na polowaniu dziewczyna(żona wszystko wie:). Latem, szliśmy w poszukiwaniu capka. Szliśmy po mojemu, tak jak trzeba, jak zawsze. Pokazywałem jej co jakiś czas to i owo z leśnych tajemnic. Zwracałem uwagę na to czego sama nigdy wcześniej nie zauważała, słyszała........ Rogacz uciekł-pudło było:) Ale po powrocie powiedziała że tego spaceru, doznań(moja osoba nie ma z tym nic wspólnego:)!!!) nigdy nie zapomni. Po raz pierwszy poczuła zapach knieji. Tzn po raz pierwszy poczuła go z taką mocą aż przenikał do jej wnętrza,poczuła się częścią tego co nas otaczało. Było to jedno z tych polowan które sprawiły mi wielką przyjemność i zapadły w pamięci.... Zawiedziona?? Nie. Z jakichs powodow polowanie z ta dziewczyna, ktore nie zakonczylo sie pozyskaniem zwierzecia, zapisalo sie mocno w twojej pamieci. Ja tych powodow nie znam. Moze chodzilo o to, ze nie bylo to polowanie jak kazde inne? Moze obecnosc tej dziewczyny odegrala jakas role? cytat: jeśli się spodziewasz że myśliwy po celnym strzale ma kisiel w majtkach, oczy obłąkańca , wydaje mu się że jest PANEM ŚWIATA, opiera stopę o ubite zwierzę i drze mordę jak potępieniec to........będziesz zawiedziona. A jak jest naprawde?;)

Autor: alette  godzina: 01:38
Jastrząb Alette...zielony groszku we mgle... We mgle?;) Poniewaz bladze? A moze ty fruniesz Jastrzebiu we mgle? I nie zdajesz sobie z tego nawet sprawy...

Autor: Jastrząb  godzina: 01:50
Alette...i naprawdę takie zdjęcia robią na tobie taaakie wrażenie?Dla mnie-wychowanego w tak fatalny wg ciebie sposób-są one niczym innym ja prawdą...Prawdą o życiu...Myślisz ,że ty-masz w brzuchu coś innego?Z moich doświadczeń wynikających z uczestnictwa w ludzkich sekcjach zwłok-człowiek nie różni się zbytnio od tego co widać na tych zdjęciach...Co więc cie w nich tak przeraża?Widok śmierci?Tak naturalnej jak chwila urodzenia?Widok wnętrzności o których uczą się dzieci na biologii w podstawówce?To jest właśnie ta świadomość o której ciągle tobie piszę...I z tej świadomości wynika moje łowiectwo. W sklepie widzisz to wszystko w formie już przetworzonej-ale to są te same części...zapakowane w tacki. Chcesz pytać społeczeństwo o łowiectwo?Pokaż im najpierw te zdjęcia i zapytaj czy jednocześnie zrezygnują z jedzenia mięsa...Wiesz co się okaże? TUTAJ (www.youtube.com/watch?v=G5CKTFZSzQ4&feature=related) możesz zobaczyć cały proces patroszenia-z komentarzem.Patrz i kontempluj przyrodę...patrz na tego człowieka jak na część przyrody-a jeśli nie możesz-to patrz na zachowanie jego psa... I powiem tyle-gdyby ten człowiek polował po to,żeby zabić dla przyjemności-to nie zabierał by się za patroszenie.Bo patroszenie przyjemnością nie jest-ale robi to z tego powodu bo szanuje zwierzę które strzelił-i które teraz stanowi jego pożywienie.Mięso nie rośnie na marketowych tackach... Nie piszę już nawet ,że dziczyzna nie rośnie na drzewach,bo ktoś powiedział,że małpy rosną-więc rośnie;)))))))

Autor: alette  godzina: 03:38
Jastrzab Ten film jest obrzydliwy;( Widzialam tylko poczatek i mam dosc. Dziekuje za takie widoki;( Wole nie jesc miesa wcale. Ja nie uwazam, ze zostales fatalnie wychowany. Wiem, ze rodzice pozwolili ci uczestniczyc w polowaniu gdy miales kilka lat. I sadze ze ze strony rodzica ktory na to pozwala jest to naduzycie wzgledem dziecka. Takie samo, jak wtedy gdy rodzic powala malemu dziecku na ogladanie brutalnych filmow. To wplywa na delikatna psychike dziecka, nie pozostaje obojetne. Nie wiem, co mam w brzuchu, nie interesuje mnie to;) NIech sie tym interesuja ci ktorzy sa przyziemni. Mnie w czlowieku interesuje psychika. Co mnie przeraza w "takich" zdjeciach? A co w nich moze nie przerazac?

Autor: leon  godzina: 07:49
ad. alette Dla mnie przyjemnością jest sam udział w polowaniu a nie strzał. A miłe uczucia doświadczam w innych intymnych sytuacjach , ale nie wiem czy Twój wiek pozwala mi o tym pisać. Pozdrawiam.

Autor: Kocisko  godzina: 09:58
Basiu No i dotarliśmy do meritum czyli do tego jak TY widzisz świat a włąściwie jak chciałabyś go widzieć. Zdjęcie patroszenia jest nie do przyjęcia? Wyrzuciłaś kurczaka kotu.Czu uwazasz że w ten sposób "naprawiłaś" świat?? CZy temu kurczakowi lżej było by "zejśc" gdyby wiedział że nie pożre go człowiek-barbarzyńca ale milutki kotek? Ty nie jesteś głupia i wiem że zdajesz sobie sprawę z absurdalności tej sytuacji. Czy Ty znasz pana Zenka?? Na czym opierasz swe twierdzenie że był zdrowy psychicznie( nie twierdzę że był ale mógł być)? Nie spotkałaś się z przepięknymi dziełami tworzonymi przez chorych psychicznie ludzi? Historia zna wiele przypadków gdy ludzie niespełna rozumu znajdowali posłuch i uznanie dopóki nie poznano się na tym.Pażywiom, uwidim. Nie porównuj mi psychola który zabija psa ot tak sobie do skrócenia cierpień najlepszemu przyjacielowi!!!!!!!!!!!!! Ja wydałbym jemu taki wyrok że ślad by nie pozostał! Czy naprawdę wierzę??? Pewnie znowu będziesz zdziwiona ale....Religie wszystkich łowców bez względu na szerokość geograficzną i stopień rozwoju cywilizacyjnego mówią że po smierci nic się nie zmieni w sposobie naszego życia. Bedzie to(nazwijmy dla skrócenia wywodu) Kraina Wiecznych Łowów. Dla odmiany religie innych ludzi, zyjących z roli, handlu, itd mówią że doczesne życie jest marne i ze dopiero po smierci będzie wspaniale-jak się zasłuży. Nieco znamienne , nie uważasz? Że łowcy uważają swoje życie za dobre. Cejrowski( znasz gościa , prawda?) opowiadał jak poznał w Amazonii starego Indianina, uznanego łowće w swym plemieniu. Ten stary Indianin juz umierał ale wypytywał go z ciekawością czy w kraju z którego przyjechał jest zwierzyna i jaka.Był jej bardzo ciekaw. Prosił Cejrowskiego aby mu ją pokazał......swoimi oczami po jego(indianiana) śmierci.................. I pan Wojtek uczynił to dla niego. Wypił łyk wody z prochami spalonego indianina aby zgodnie z ich wierzeniami indianin mógł pozostać ze swymi bliskimi na zawsze i bracudział w ich życiu, WIDZIEĆ to co oni. Wojtek przyjechał do Polski i łaził po polach , lasach. POKAZYWAŁ przyjacielowi to o co go poprosił. Ja WIEM ze spotkam swoich przyjaciół, psy. I znowu pójdziemy razem w knieję. Tak jak zawsze bywało. I jak pozostanie na zawsze........................ Czy dla Ciebie jest najważniejsze aby wszystko poukładać od A do Z w zyciu?? Muszę Ci powiedzieć że poluję albo dla, albo dla bo inaczej nie zrozumiesz?? Wszystko co robisz w życiu to masz tak chłodno wyrachowane ??Żadnej spontaniczności? Jest to(polowanie-nie czytaj ZABIJANIE!!!!!!!!!)nieodłączną częścią mojego życia!!! Potrzebuję go tak jak oddychania albo jak Ty niekończących się pytań :DLACZEGO? Żebyś nie wiem jak się wysilała i ile pytań zadasz to dopóki nie zaczniesz patrzeć na świat inaczej, oczami innych ludzi a nie tylko swoimi-NIE ZROZUMIESZ TEGO. Powtarzasz jak mantrę:zabijanie, satysfakcja z zabijania. Zycia Ci braknie na to i NICZEGO się nie dowiesz/zrozumiesz. Obecnośc tej dziewczyny na polowaniu była istotna.Bo polowanie w dobrej kompani to jeden z najwaznieszych powodów polowania. I przyjemnie pokazać/dać komuś coś czego dotychczas nie znał choć wydawało mu się że znał. Proste? Moze za proste a przez to podejrzane? Jak mi napiszesz jakie masz odczucia w sytuacjach intymnych to może i ja powiem Ci co się dzieje z myśłiwym jak upoluje zwierzynę. Mylę się czy zaczęłaś dostrzegać we mnie normalnego człowieka??? Myśliwy Kocisko-Marcin zaczyna przybierać ludzką postać i, o dziwo, jego twarz nie ma oczu obłąkańca a ręce nie są unurzane we krwi?????????????? I ma uczucia inne niż chęć mordu oraz chorej miłości.............................................. ni puchu

Autor: Jagdterrier  godzina: 10:54
Dziewczyna za dużo na oglądala się filmu "Predator" Gdzie owy lowca po zabiciu czlowieka drze pysk jak tarzan. Może 'to coś' (alette) postrzega nas tak samo? Kolego Kocisko jestem pelen podziwu że tlumaczysz temu ludkowi, ja bym go nazwal 'infidel' nasz sens życia. Twoje wypowiedzi są kierowane do pustaka... A pustak odpowiada "A tata Marcina powiedzial!" i mamy kólko konciaste... Nie szkoda Ci tak intymnych rzeczy tlumaczyć temu czemuś? DB

Autor: Kocisko  godzina: 11:18
Basiu, zerknij http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=257181&t=257132

Autor: wloochacz  godzina: 11:51
I o to chodzi! Alette jest jak Tomasz M. - "jem mięso, ale staram się jeść jak najmniej" - i tacy ludzie nazywają myśliwych schizofrenikami... Mięso dla nich, to odpowiednia półeczka w supermakecie - nie więcej i nie mniej. Także, po co w ogóle dyskutować z Alette? Przecież jasno dała dowód temu, że stara się jak może, być "ekologiem" ale jedyne co jej wychodzi, można jasno określić jako sofizmat; zrobi wszysto aby dowieść swojej racji, nieważne jakimi metodami... Szkoda prądu Panowie, szkoda prądu... Darzbór!

Autor: Borysoo  godzina: 12:44
Alette napisz lepiej czy tam wymiana postów sprawia Ci przyjemność bo na 100% nią nic nie wskórasz o ile już tego nie wiesz.

Autor: FrYcU  godzina: 13:03
Kocisko!! Ale "ona" tak tego nie zrozumie... Jej mały, zaśmiecony bzdetami "ekologicznymi" móżdżek, nie jest w stanie pojąć, że między innymi dzięki myśliwym córeczka mojego znajomego może normalnie żyć jak każde inne dziecko!! alette Prześledź sobie te kilkanaście odpowiedzi na posty w temacie założonym przeze mnie dla Ani i może coś do Ciebie dotrze !!! bez odbioru

Autor: Kocisko  godzina: 13:41
FrYcU Myślę że zrozumie. Broni się jak moze ale zaczyna do niej docierać to i owo. Czasem trudno się pogodzić z porażką. O ile można nazywać porażką poznanie prawdy..............

Autor: Jastrząb  godzina: 17:03
KOCISKO-trafne stwierdzenie! Poznanie prawdy nigdy nie może być porażką.Jeśli Alette nie interesuje to co ma w brzuchu-a zainteresowanie tym określa jako "przyziemne" to pozostaje jej rozwój duchowy-tylko ,że Alette jest...ateistką....hahaha .... A więc Alette-jak to jest?Czym wg ciebie jest "psychika"?Jeśli nie badaniem tego co jest wewnątrz człowieka faktycznie-mózgu i sposobem jego działania?Zacytuję twoje ulubione źródło: "Ponieważ człowiek jest jednością psychofizyczną, wydaje się, że "psychika" jest sztucznym tworem, abstrakcyjnym przedmiotem badań psychologii - nauki, której spójność jest również podawana w wątpliwość, ontologiczny status psychiki też jest podawany w wątpliwość." I co ty na to?Jeśli oddzielisz tą "wewnętrzność fizyczną" to pozostaje duchowa...A jak możesz myśleć o duchowości skoro jesteś niewierząca? A co do "przyziemności" poznawania ludzkiego wnętrza--uwierz,że przyjdzie czas,kiedy bardzo się nim zainteresujesz....choroba,ciąża...Zapomniałbym,że ty jeszcze wierzysz w bociany i kapustę...no to choroba pozostaje... Twoja teoria wychowywania dzieci przypomina mi postępowanie rodzica,który idąc z dzieckiem do lekarza na zastrzyk-wmawia mu,że nic nie będzie bolało. Efekt jest taki,że boli...Jaki jest skutek wychowawczy?Taki-że dziecko uważa,że rodzic kłamie...i rodzic traci autorytet. Nie sztuką jest skłamać-sztuką jest opowiedzieć o prawdzie w sposób delikatny i przyswajalny.A śmierć jest równa narodzinom. Ty za to preferujesz wmawianie dziecku fikcji-i później myśli,że tak jak w grze komputerowej ma "5 żyć" lub ,że miś to pluszowa zabawka i można go głaskać w zoo... Jeśli ja latam we mgle,to zacznę się modlić,żeby się nigdy nie skończyła...

Autor: Skrzekot  godzina: 19:42
ad Jastrząb Nie zastanawiałeś się czasem czy cyt. "groszku zielony" nie lepiej było by zastąpić eugleno zielona?:))) pozdrowionka Ps widzę że żyjesz czyli nie była taka zła:)

Autor: Jastrząb  godzina: 21:33
Skrzekot-hehehe....była odjazdowa...wkrótce rezenzja-ze zdjęciem! Powiem,że kilka godzin poszło w zapomnienie ;)))))))))))

Autor: Kocisko  godzina: 22:03
Hm, martwi mnie tak długie milcznie Basi.........:( Czyżby zniknęła we mgle?????

Autor: ULMUS  godzina: 22:16
Może na nartki w ostatniej chwili bananowe dziecię pojechało. Podziwiam że chce wam się tak tłumaczyć. Podrośnie to znormalnieje chyba że zostanie starą panną to nic nie znormalnieje.