Środa
22.07.2009
nr 203 (1452 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Krowa prawie jak Dzik

Autor: ptysiek  godzina: 10:37
Witam Ja kiedyś podchodziłem "jelenie" , zajęło mi to chyba z 1 godzinę , przedzierając się przez młodnik, bagno żeby je obejść ( wiatr), jakież było moje zdziwienie jak się okazało że to konie- ale od tego czasu ( było to z 8 lat temu) zanim zacznę podchodzić, czy ściągać karabin z ramienia obserwuje, pasę aż będę pewny - co to :) Ptysiek

Autor: Piastun  godzina: 12:45
Mi się taka sytuacja nie zdazyła ale........... Mój kolega przy pełni księżyca gdy polował na dziki usłyszał, że cos się zbliza do brzegu łanu kukurydzy zożył się i czeka. Nagle ............. z kukurydzy wychodzi chłop z workiem, pełnym kradzionej kukurydzy. Trochę wiecej adrenaliny i mogłoby byc nieszczeście. Inny przypadek. Chłop nękał myśliwego, że dzik mu karofle niszczy. Pewnego poranka myśliwy pojechał na kartoflisko. Patrzy a tam chłop stracha postawił a przy samym strachu buchtuje sobie dzik. Na szczeście była to wiosna i myśliwy postanowił poczekac aż się trochę rozwidni, żeby przez poomyłkę nie strzelic lochy. Jaki się rozwidniło okazało się, że trach to chłop , a dzik to duży czarny pies trzymany na smyczy. Facet stwierdził, że myśliwy nie przyjedzie wiec sam poszedł pola pilnowac nic o tym nie mówiąc. Różne nawet najdziwniejsze sytuacje mogą się zdażyc DB