Sobota
24.10.2009
nr 297 (1546 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Zbiorówka  (NOWY TEMAT)

Autor: Włodas  godzina: 22:36
Koledzy w jednym z kół, w którym poluję w zestawieniu gatunków na jednej ze zbiorówek jest napisane...: dziki, jelenie, lisy, zające, bażanty. Jak to się ma do logiki, bo moim skromnym zdaniem, jak się niema dryla, to nie wiadomo ile sztuk broni i jaką amunicję zabrać. A jak się ma to z bezpieczeństwem ??? Według mnie pomijając powiedzenie..."polujesz na zwierza, nie strzelaj do pierza"..., to jest to dość niebezpieczny i chyba nie do końca przemyślany pomysł. Jakie jest Kolegów zdanie, może jeszcze gdzieś jest to popularyzowane ?? DB

Autor: Certyfikat  godzina: 22:41
W moim kole na zbiorówkach polujemy na zbiorówkach na jelenie, dziki, zające i bażanty od lat. Odkąd pamiętam - a na polowaniach jestem od lat 20tu - nigdy nie było problemów z bezpieczeństwem. Nikt też się jakoś nie dziwił zestawowi zwierzyny. Na takie polowanie wystarczy dubeltówka, a w pasie breneki i śrut 2.

Autor: canis_aureus  godzina: 23:01
U mnie rowniez mamy w planie tak zapisane. Sadze ze bezpieczenstwo zalezy od czlowieka. Rozumiem ze chodzi tu o takie sprawy jak strzelenie kula lub breneka do bazanta - przez pomylke i w przyplywie emocji mylac spusty lub lufy w kombinowanej.... hmmmm sytuacja jest dla mnie zlozona bo z jednej strony ufam mysliwym z ktorymi poluje i uwazam ze kwestie decyzji czy laduje breneke i srut i czy nie pomyle sie przy strzale powinno sie zostawic mysliwym do roztrzygniecia indywidualnie. Z drugiej strony zawsze mam do innych ograniczone zaufanie - palec naciska spust a Bog niesie kule... dlatego sadze ze na kazdym takim polowaniu prowadzacy zarowno gosciom jak i czlonkom kola powiedzial, aby szczegolnie uwazac na to co znajduje sie w komorach nabojowych. Jesli czesc kolegow stwierdzi ze takie polowanie nie jest bezpieczne - temat do podniesienia na WZ.....

Autor: Włodas  godzina: 23:01
Ja się nie dziwię niczemu, poddałem tylko temat do omówienia dla wymiany poglądów. W pasie breneka i śrut 2....dobre !!!! Ja poluję 30 lat i zawsze uczono mnie, że w pasie albo wyłącznie kule, albo śrut, a kule w kieszeni, bo o pomyłkę tutaj łatwo. Dubeltówka powiadasz wystarczy ?????? ...... To byka, życiowego selekta możesz cmoknąć w pędzel ...O !!

Autor: Certyfikat  godzina: 23:10
Kolego, nigdy nie strzelałem i nigdy nie strzelę do byka na zbiorówce. Jeśli jesteś w stanie ocenić w 3 sekundy, czy byk jest do selekcyjny czy łowny, to proszę bardzo - strzelaj. Moim zdaniem, byki - poodbnie jak rogacze - należy strzelać tylko po dokładnym obejrzeniu. Komu łatwo o pomyłkę, temu łatwo. Śrut z prawej strony pasa, breneki z lewej - nie da się pomylić. Poluję od 12 lat i nigdy nie pomyliłem śrutu z breneką. Ale jeśli masz Kolego z tym problem to ładujesz do luf dwa śruty albo dwie breneki i po kłopocie. Zawsze można przeładować.

Autor: Włodas  godzina: 23:13
W zupełności się zgadzam, że każdy indywidualnie ponosi winę za swoje czyny i to nie podlega dyskusji. To jest broń, wiele było już wypadków z racji pomyłek i dalej mają one miejsce i ja nigdy bym nie zaryzykował umieścić pióro i zwierza grubego w jednej zbiorówce. Nie sądzę, żeby ktoś mierzył do koguta ze sztucera, ale przez pomyłkę z breneki można wygarnąć i w czarnym scenariuszu zamieszczając istnieje duże prawdopodobieństwo, że za kilka dni dowiemy się, że ktoś we wsi został raniony (oby tylko). Breneka leci....oj leci....!!!!! A poza tym, to nie tak do końca strzelający ponosi całą odpowiedzialność, bo ze słyszenia wiem, że prowadzący polowanie jest bardziej podejrzany i przesłuchiwany niż strzelec...???

Autor: Certyfikat  godzina: 23:18
Nie wiem Kolego, dla mnie odpowiedzialny jest przede wszystkim strzelający. Jeśli nie odpowiada Ci mieszanie gatunków podczas polowania zbiorowego, to zabieraj tylko kule i odpuszczaj drobną, która na Ciebie wyjdzie. Ostatecznie nie chodzi przecież o ilość, a o przyjemność. Dziś miałem na 15 m lisa a w lufach dwie breneki, krzyknąłem koledze, ten zdąrzył zmienić amunicję na śrut i lisa położył.

Autor: Włodas  godzina: 23:22
Kolego Certyfikat, ja nie mam problemu, bo zawsze miałem z czego strzelać i nie musiałem mieszać brenek ze śrutem. Nie pomyliłeś się ani razu ????....Daj Panie Boże, żebyś tej pomyłki nie doświadczył !!!! Z prawej śrut z lewej breneki...bossszzzzzzz, a gdzie będzie się zaczynać lewa, a gdzie prawa strona ?? Do byka z pędzenia nigdy ??????? Płytka zasada,....bo jak nie jestem pewien, bo za krótko widziałem, czy nie dokładnie, czy strzał nie pewny.....to po prostu nie strzelam...!! Przecież nie muszę !! Ominąłeś tą kwestię Kolego.

Autor: Certyfikat  godzina: 23:27
Lewa jest z lewej, prawa z prawej, po strzale w pasie zostawiam lukę pomiędzy śrutem a brenekami. Od dziecka mnie uczono, żeby płowej raczej na zbiorówkach nie strzelać - ze względów bezpieczeństwa. I nigdy jeszcze się nie zdarzyło, żebym na polowaniu zbiorowym strzelał do sarny czy jelenia. Nie wiem czy to płytka zasada, ale się jej trzymam

Autor: Włodas  godzina: 23:31
Tu nie chodzi o to, czy pasuje, czy nie !! Chodzi głównie o połączenie pierza i zwierza, bo weźmy trzcinowisko, Koledzy z obu stron czekają cichutko ze sztucerami na dziki, czy łanie, bo pieski grają, a Ty walisz do bażantów......? Nie spartolisz pędzenia ...????? Ja poluję w takich właśnie enklawach, że tak się dzieje. Co Ty na taki obrazek ????

Autor: Certyfikat  godzina: 23:35
Też poluję na trzcinowiskach. Jeśli słyszę, że psy prowadzą dziki mam już w lufach breneki i bażanty mnie nie interesują. Ale prawdę mówiąc nie widzę problemu - myśliwi na stanowiskach, naganka ruszyła, psy grają. Co mogę zepsuć strzelając do koguta? Jedyne ryzyko, że jeśli wyjdą na mnie dziki to wypuszczę je bez strzału. W czym problem? :)

Autor: Włodas  godzina: 23:37
Chyba nie chcesz mi Kolego powiedzieć, że na kursie uczyli mieszać w pasie breneki i śrut i przedzielać luką ?? Strzelisz parę razy i po luce, a jak św, Hubert podeśle dwa liski, zająca i dwie watahy dzików w jednym pędzeniu, to luka w mózgu powstanie....?? ....A jak do planu brakuje, to na takim polowaniu interwencyjnym (nazwijmy umownie) też nie strzelisz do płowej, czy wypniesz się na budżet i na to polowanie nie pojedziesz...?

Autor: Włodas  godzina: 23:41
Mówimy o tym samym, tylko Ty nie rozumiesz o czym ja mówię...Sorry !!! Darz Bór !!

Autor: canis_aureus  godzina: 23:45
u nas na zbiorowce ostatnio prowadzacy powiedzial ze pierwszy strzal oddany ma byc do zwierzyny grubej. W ten prosty sposob kazdy nie mial do nikogo pretensji o to, ze zepsuto pedzenie. Duzo w tym przypadku zalezy od terenu na jakim sie poluje. U mnie poczatek sezonu to polowanie na gruba zwierzyne na terenach gdzie wystepuje, za to bazanta niema za wiele. Bazant jest w rozpisce ale odkad pamietam nie bylo go na pokocie na pierwszym polowaniu.