Wtorek
14.12.2010
nr 348 (1962 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: europejskie polowanie

Autor: adiwoj  godzina: 14:23
andy1...tutaj tez(mam na mysli nrw bo tutaj mieszkam) sam egzamin kosztuje ok. 250euro bo tyle wynosi oplata ale wiem, ze jest on nie do zdnia bez wczesnego kursu przygotowawczego a za teki kurs kaza sobie placic.. ja zdalem egzamin w niemczech i tutaj tez intensywnie poluje i mysle sobie, ze nie bylo by zle i polskie uprawnienia w moim przypadku posiadac...troche sie tym swego czasu nawet interesowalem jednak kogokolwiek sie zapytywalem, zawsze otrzymywalem inna odpowiedz i inne wersje i mozliwosci...zniechecilo mnie to troche a nie ze sie obawiam... rales...sorry ze tak o tym twoim egzaminie napisalem ale ja to tak zrozumialem, ze tobie to tylko przepisali... w niemczech tez trzeba miec fajne kieszonkowe zeby sobie popolowac, ale dobre znajomosci...chociaz z tymi znajomosciami to roznie bywa...mi bylo bardzo ciezko wbic sie jakos tak w niemiecka klike mysliwych i znalesc mozliwosc polowan, trwalo to dosc dlugo... db...

Autor: andy 1  godzina: 15:47
Jeszcze jedna mala ciekawostka z Niemiec, egzamin raz zdany nigdy nie traci waznosci. Mozna po prostu nie przedluzyc Jagdscheinu i nie trzeba zdawac broni do depozytu. A jak sie ma ochote znowu polowac to wykupuje sie na nowo ubezpieczenie i podbija Jagdschein. adwoj, to nie pytaj sie nikogo tylko poczytaj przepisy i zglos sie na egzamin w ZO gdzie przebywasz w Polsce. Ja mam to szczescie ze w Brandenburgii jest malo chetnych do polowania i w kazdym nadlesnictwie jest mozliwosc bardzo tanio wykupic odstrzal na caly rok.

Autor: adiwoj  godzina: 18:03
no to ciesz sie brachu, ze taka tania opcje masz...w nrw ceny siegaja juz powoli zenitu, a takie regiony jak eifel to trzeba wysypac tyle talarkow na stol, ze az po pomste do nieba sie wola...ceny za dzierzawe i do tego ten biomeis...dodatkowe koszty za szkody. tez do ciekawostek w niemczech mozna zaliczyc to, ze po pozytywnie zdanym egzaminie polowac mozna z regoly na wszystko. przez 3 lata nosi sie jednak taki tytul...mlody mysliwy (jungjäger) i w tym czasie nie mozna osobiscie dzierzawic jakiegokolwiek lowiska. dopiero po uplywie tych 3 latek... db.

Autor: Bear  godzina: 19:08
właśnie jest to już któryś głos z kolei potwierdzający iż we wschodnich landach sa organizowane atrakcyjne cenowo polowania na dziki. @adiwoj zadzwoń do jakiegoś (do skutku jak nie jeden to następny) Zarządu Okręgowego (www.lowiecki.pl/z_okreg.php) powiedz iż jesteś mysliwym i chcesz zapisać się na kurs lub egzamin. na początek jako niezrzeszony a z czasem myślę iż znajdziesz koło które cię przygarnie. uważam iz jest to do załatwienia. DB

Autor: adiwoj  godzina: 19:35
tak, to jest prawda...we wschodnich landach germanii mozna owiele taniej polowac jak np...w polsce... mam 3 super kolegow mysliwych, z jednym z nich poluje na codzien...mimo tego, ze wszyscy polujemy intensywnie to staramy sie przynajmniej raz w roku wybrac sie na taki "meski urlopik"... z dala od domu, zero stressu i do tego polowanie, zyc nie umierac. w tym roku udalo sie nam nawet 2 razy...w maju na rogacze do bawarii i jesienia na indywidualne do polski...urlopik w bawarii byl kilka razy tanszy, jezeli chodzi o odstrzaly jak w polsce...ale sentymenty mnie tam ciagna i tak juz pozostanie... dzieki bear za tip, bede napewno korzystac... db.

Autor: rales  godzina: 20:02
Kolejne pytanie dostałem na priv, ale zapewne zaciekawi to wszystkich: opłaty za zwierzynę i ptactwo. Nie ma jednej ustalonej odgórnie ceny, ani nie ma nawet jednego schematu wyliczania - decyduje odwieczne prawo popytu i podaży. Cały czas mowa o polowaniach komercyjnych. Prościej jest ze zwierzyną drobną i ptactwem - opłata za sztukę. Przeciętne ceny (1 SEK = 42 grosze): - głuszec "topp tupp", czyli koguty z czubków drzew, strzelane zimą, kulą - 100 SEK - bielak, szarak (występuje tylko na samym południu), gęś, głuszce jesienią (czasem cena dla kogutów j.w.), cietrzewie "topp tupp" - 50 SEK, - cietrzewie jesienią (czasem cena dla kogutów j.w.), pardwy, jarząbki, kaczki duże (np krzyżówki i edredony), bażanty (tylko na południu, poluje się też na kury), króliki - 30 SEK, - grzywacze, kuropatwy (oba tylko na południu), małe kaczki (cyraneczki, świstuny) - 10 SEK - małe drapieżniki - na południu są traktowane jako szkodniki i zwykle nie pobierają strzałowego, zresztą na południu zimy są tak samo łagodne, jak w Polsce, więc futra też takiej samej średniej jakości, jak w Polsce. Za to na Dalekiej Północy, gdzie zimą regularnie zamarza rtęc w termometrach, wysokośc strzałowego zależy od aktualnej ceny futer na międzynarodowych aukcjach. Podobnie wahają się opłaty za odstrzał bobra.

Autor: rales  godzina: 20:14
ciag dalszy, bo poszło tylko pół: Ze zwierzyną grubą jest bardziej skomplikowanie. Płaci się albo za sztukę niezależnie od wagi, choc z podziałem na płec i wiek, albo za wagę w określonych przedziałach, albo za każdy kg. Trofea zwykle osobno, ale dla większości Szwedów nie są one zbyt ważne, polują dla mięsa i skór, a nie dla 'kultu czaszek'. Opłata za wagę w przedziałach jest wg wagi zwierza niepatroszonego 'levandevikt', za kg - tusza bez skóry i racic 'slaktvikt', przeciętnie 50% wagi 'żywej'. Dlatego zdarza się, że strzelec wygarnia przez ranę wylotową gałązką skrzepy i resztki płuc, aby zmieścic się w niższym przedziale :-)) Niewskazane pod amboną, bo są tam zwykle kamery :-))))) Przeciętne ceny 'slaktvikt': - jeleniowate jak leci 50 - 75 SEK/kg. - dzik (występuje tylko na południu) 35 SEK/kg. Z ceną 'w przedziałach' zetknąłem się tylko przy dzikach. Przeciętnie: - do 50 kg 'levandevikt' 500SEK, - 51 - 80 kg - 1000 SEK, - 81 - 120 kg - 1500 SEK - 121 -200 kg - 2000 SEK. Nie było opłat za oręż. Druga metoda wyliczania opłat za dziki: - rudy warchlak, ale tylko do 60 kg 'levandevikt' - 200 SEK - czarne - 400 SEK + 250 SEK za każdy cm szabli (lub dolnego kła u lochy). Nie wiem, jak to jest w razie złamanej szabli..

Autor: Bear  godzina: 20:21
Koledzy żadnych priv. temat jest otwarty i dla wszystkich. Koledzy są kopalnią wiedzy i bardzo obszernie opisują temat. Wiem iż są na forum koledzy którzy mimo iz mieszkają na stałe poza granicami polski są członkami PZŁ i polują w Polsce jako równouprawnieni myśliwi by się podzielili w jaki sposób najprościej i najszybciej te formalności pokonać. Admin może zauważy też iż warto by przenieść wątek do edukacji.

Autor: rales  godzina: 20:22
Jeleniowate - zwykle płaci się za każdy kg 'slakvikt', ale niekiedy za sztukę. Trofeum osobno. Przeciętne ceny: Łoś: - byk 3000 - 4000 SEK + 500 SEK za każdy pasynek na rosochach, niekiedy różne ceny za badylarze i łopatacze, - klępa 3000 SEK - łoszak 2000 SEK. Jeleń (występuje tylko na południu) - byk 2500 - 2600 SEK + 500 SEK za każdy grot w wieńcu, - łania 2500 - 2600 SEK, - cielę 1500 SEK. Daniel (również tylko na południu): - byk 1250 SEK + szpicak 300SEK, większy ale bez łopat 1000 SEK, łopaty z głębokimi wcięciami 2000 SEK, pełne łopaty 4000 SEK, - łania 1350 SEK, - cielę 750 SEK. Sarna: - kozioł 800 SEK + szpicak 250 SEK, widłak 500 SEK, szóstak 1500 SEK. - koza 800 SEK, - koźlę 400 SEK. Nie słyszałem o sprzedaży odstrzałów dużych drapieżników. Często pobiera się opłaty za niepodniesione postrzałki, co dzięki psom zdarza się rzadko. Darzbór!!

Autor: LDormus  godzina: 21:08
Bear Sprecyzuj pytnie bo nie wiem o jakich formalnościach piszesz? Tak się składa że mieszkam za granicą a w Polsce poluję jak każdy Kowalski z tym że nie za często . DB

Autor: Bear  godzina: 22:00
@LDormus w tym wątku kol. adiwoj napisał iż chętnie by wstąpił w szeregi PZŁ i polował w Polsce "jak każdy Kowalski" (jest polakiem, myśliwym w Niemczech) i nikt mimo pytań dotychczas nie doradził mu jak do tego się zabrać.... więc jeżeli możesz doradzić. pewnie trochę więcej danych adiwoj będzie musiał przedstawić odnośnie swego statusu..(obywatelstwa- polskie, niemieckie, oba-- nawet jeżeli nie ma polskiego obywatelstwa jest obywatelem UE a to chyba powinno wystarczyć)..? DB

Autor: matc  godzina: 22:58
TO wszystko jak zostac mysliwym i kto morze polowac i posiadac bron jest w ustawie o lowiectwie i niema co szukac odpowiedzi na forum. Jedyna komplikacja nawet dla obcokrajowca to to ze trzeba zdawac egzaminy po Polsku.