Poniedziałek
21.11.2011
nr 325 (2304 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Staw-Sadzawka

Autor: nikon  godzina: 00:20
a po jakim czasie przedawnia sie możliwość ukarania po wykopaniu stawu bez zezwolenia?

Autor: Piotr 30.06  godzina: 06:53
ad. nikon zawsze możesz powiedzieć, iż tak ukształtowany miałeś teren, a woda Ci go zalała :D ale lepiej mieć papiery

Autor: Varmint308  godzina: 08:46
Witam, sam 3mies. temu miałem taki problem. Wykopałem staw 9arów bezodpływowy. Jeżeli zbiornik nie ma odpływy ani dopływu nie trzeba żadnych pozwoleń ( tak mi powiedzieli w gminie) 0 chyba że chcesz to zrobić w obrebie miasta to już trzeba pytać w starostwie

Autor: Lesław  godzina: 09:41
Jeśli nie macie operatu wodno-prawnego oraz pozwolenia wodno-prawnego, no to gratuję, chyba macie za dużo kasy na zbyciu. Varmint308, to dowiedz się jeszcze u innego źródła. Mając doświadczenie z gminami, to tłumaczenie " tak mi powiedzieli w gminie " może kosztować parę set tys zł. W tym kraju nie tylko policja interpretuje przepisy jak jej się podoba, ale również wioś. A jak wiadomo, żeby dochodzić swych praw, najpierw trzeba karę zapłacić. Wejść na kzgw.gov.pl zadać pytanie i wszystko jasne.

Autor: Filip z Konopii  godzina: 10:01
Jeśli już ktoś poruszył ten temat , to poproszę znawców o opinię Rozumię że 20x30 m to 6 arów. Ludzie zakładają na posesji oczka wodne ,buduję niewielkie stawiki pod domem . Czy jest jakiś max, areał ,do którego nie potrzeba papierków? Rozumię że dno stawiku szczelne ,wyłożone porządna folią. Bedę wdzięczny za wskazówki

Autor: jurek123  godzina: 10:22
Pod Warszawą każdy nowobogacki przy nowo wybudowanym dworku posiada wykopany staw.Nie spotkałem się jak dotychczas by ktoś z nich prosił o jakiekolwiek pozwolenie na budowę.Największy jaki obserwowałem jest u kolegi z koła taki 40X50m i głebokości ponad 3m licząc od lustra wody.Też dostosował po wybraniu gliny pod inną budowę.Dlatego jestem zdziwiony tymi zastrzeżeniami kolegów. Pozdrawiam

Autor: fiufiu  godzina: 10:57
Uproszczając wygląda to w ten sposób: Stawy, baseny, oczka wodne do powierzchni 30 m2 nie wymagają pozwolenia na budowę - wystarczy tryb zgłoszenia ze szkicem i jeśli przez 30 dni sie nie sprzeciwią to możesz budować. Głebokość nie ma znaczenia. Jeśli masz powyżej 30 m2 to potrzebne zezwolenie na budowę ("Prawo budowlane") Jeśli staw, basen, oczko powyżej 30 m2 jest "urządzeniem wodnym" to potrzebny jest operat wodno prawny ("Prawo wodne"). Jeśli jest szczelny i ingeruje w wody podziemne (to tak w skrócie) to nie jest urządzeniem wodnym i wówczas operat nie jest potrzebny. szczegóły tutaj (www.emas.mos.gov.pl/elearning/el01106.jsp) Jeśli natomiast wykopiesz tuż obok siebie dwa stawy o powierzchni 30 m2 i połączysz je, to jest traktowane jako 2x30 m2 a nie 60m2 i nie potrzbujesz pozwolenia na budowe. Generalnie zasada jest taka, ze każdy urząd inaczej może interpretować przepisy (podobnie jak KWP) i dlatego lepiej sie zawczasu dowiedzieć w gminie lub starostwie.

Autor: Varmint308  godzina: 12:31
ad Filip z Konopii , uwierz mi że znam prawo i długo się dowiadywałem o potrzebne dokumenty. Jeżeli staw nie ma miecha tz. odpływu nie jest to staw tylko sadzawka i nie potrzeba żadnych dokumentów. Ja nic nie robiłe, staw już jest naniesiony na mapy geodezyjne i nie ma z tym problemu.. ale jak słusznie powiedziałeś, wszystko też ależy od urzędników

Autor: fiufiu  godzina: 13:01
Varmint308 Rozumiem że pisząc ze "jeśli nie ma odpływu... nie potrzeba zadnych dokumentów" piszesz że nie potrzeba operatu wodno-prawnego a nie że nie potrzeba pozwolenia na budowę. W kwetsii opertatu wszystko zależy od interpretacji urzędników: czy dany staw, zbiornik, sadzawka, oczko wodne, basen, bajorko itd itp jest urządzeniem wodnym, czy nim nie jest.

Autor: mokrzec  godzina: 17:06
leff Mieszkam na niskim terenie w strefie podmiejskiej i wiosną na podwórku pojawiała się woda. Ojciec na pobliskiej działce wykopał DÓŁ lub jak kto woli WYKOP 15x35m z którego ziemie przewiózł na drugą działkę, na której obecnie stoi dom. Podkreślam to nie staw tylko dziura w ziemi. Przypadkiem znalazło się tam kilka karpi. Po kilkunastu latach przyszło pismo z Urzędu Miasta o naliczeniu podatku od wód stojących. Jeśli Twój wykop nie służy hodowli ryb w celach komercyjnych to chyba nie jest stawem. W moim sąsiedztwie jest kilka takich wykopów na które nikt nie brał pozwoleń i nikt nigdy się tego nie czepiał bo nie ma do tego podstaw. Te wykopy są naniesione na mapę miasta. Jedyne co mogą Ci zrobic to naliczyc podatek. Ten stawik bo stawem tego nie można nazwac jest na wsi czy w mieście? DB

Autor: leff  godzina: 21:20
ad. mokrzec - na wsi a konkretnie na koloni w pobliżu lasu,tak więc chyba nikomu nie będzie przeszkadzać. Ta konkretnie działka ma 0,94ar powierzchni,w sadzie jest zagłębienie terenu w którym zbierała się woda..Posesja leży w zagłębieniu terenu a w odległości ok 300m wypływa zdrój. Poprzedni właściciel wykopał dół w służący bydłu za wodopój.Pod warstwą humusu jest ok 60cm. pokład iłu a pod nim żwir który momentalnie nasiąka wodą. DB