Wtorek
14.02.2012
nr 045 (2389 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: prośba o borsucze sadło

Autor: sympatyk321  godzina: 09:17
Dziękuje bardzo LDormus. pozdrawiam DB

Autor: borowik  godzina: 14:57
Ja bym tego dziecku nie dawał. Tłuszcz jak tłuszcz. Czemu ma mieć lecznicze własciwości? Czy borsuk był badany przed wytopieniem tłuszczu? Stary jak chce robić eksperymenty niech próbuje. Pewnie zapije gorzałką, a dziecko czym mleczkiem.

Autor: sympatyk321  godzina: 20:43
jesli mnie nazywasz starym to wiedz, że żadnych eksperymentów na własnych dzieciach robić nie chcę a już napewno nic nie zapiję gorzałą

Autor: kominek  godzina: 21:23
Kolego sympatyk321 nic nie piszesz o sobie ani w nicku nic nie ma. Próbuje się domyślić jak duże masz dzieci. Wiedz o tym, że sadło z borsuka prawidłowo zrobione to dość mocne lekarstwo i pod żadnym pozorem nie należy podawać dzieciom do 6 lat do spożycia. Sam osobiście kilkanaście razy pomagałem swoim synom, dziś już dorosłym 23 i 24 lata. Jako małe dzieci często zapadali na zapalenie górnych dróg oddechowych, a w tamtych czasach to nie było łatwo o leki. Wystarczyło nasmarować dobrze piersi dziecka przed snem, na wierzch przyłożyć pieluszkę tetrową złożoną kilkakrotnie, żeby było ciepło w piersi i wchłania pot. Dziecko mocno się poci. Po dwóch trzech dniach następuje poprawa, łagodnieje kaszel i łatwiejsze odkasływanie flegmy. Bardzo podobnie działa sadło z dzika tylko musi być ze starego odyńca i jest jakby słabsze więc trzeba więcej nasmarować. Oczywiście nie przerywaj kuracji zaleconej przez lekarza. Przy następnej okazji zacznij od sadła a zobaczysz, że obejdzie się bez lekarstw. Pozdrawiam

Autor: borowik  godzina: 21:40
W mojej okolicy jak dziecko chore to matka nad nim przelewa w skorupkach żółtko jajka kurzego, a jak ma gorączke to mu pod czapeczkę wkłada plasterki surowego ziemniaka. Kobiety w okolicy mówią, że pomaga mimo XXI wieku.