Wtorek
14.02.2012
nr 045 (2389 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: leśnik potrzebny  (NOWY TEMAT)

Autor: Zagończyk  godzina: 07:14
Koledzy Potrzebuje konsultacji leśnika w sprawie wycinki drzew i krzewów na terenach rolnych , rowach itp-teren dzierżawiony od ANR

Autor: fotolas  godzina: 10:43
Pisz śmiało!!

Autor: dolus  godzina: 21:32
Przepraszam, ale co ma leśnik do wycinki drzew czy krzewów w czymś co nie jest lasem. Nie ten adres. Na to obowiązuje decyzja administracyjna, będąca zezwoleniem na wycinkę, która wydawana jest na wniosek we właściwym UG. DB

Autor: szyper  godzina: 22:09
Dodam, że właścicielem wycinanych zadrzewień i zakrzaczen jest ANR. I tylko na jej warunkach możesz cokolwiek czynić w tym zakresie. A na bank, nie będzie to takie proste, bo umowę (obecnie standartową) opracował dział prawny Agencji. Inna bajka to decyzja UG czy UM na wycinkę. Bałagan w tym zakresie może Cię srogo zdziwić, a kary za wycinkę bez zgody gminy czy miasta są drakońskie i nie do ominięcia w żaden sposób. Nawet jeśli by to oznaczało totalne bankructwo gospodarstwa. Przeczytaj za Top Agrar artykuł : " Ścinka drzew pod lupą wójta Niektóre gminy niesłusznie nakładają na rolników opłaty za wyrąb drzew. Stawki te są bardzo wysokie i stanowią dochód własny gminy. W ten sposób samorządy usiłują łatać dziury w swoich budżetach. Jak ściąć drzewo, by przy okazji nie dać się oskubać? " DB

Autor: dolus  godzina: 22:21
I jeszcze jedno, aktualne i na czasie, to czy teren ten nie jest naturowym, bo może być kicha. DB

Autor: szyper  godzina: 22:37
Nie musi być Natura, wystarczy że na pozostałym terenie w zadrzewieniach ekolodzy stwierdzą występowanie nietoperza. To już kicha na bank. Bo tu już działają dyrektywy UE. I masz strefę ochronną po wsze czasy do jakichkolwiek działań inwestycyjnych w promieniu 250 m. A o wycince możesz zapomnieć. DB

Autor: dolus  godzina: 23:10
Szyper Wiesz, Natura 2000 to też dyrektywy: jakby nie było siedliskowa i ptasia, więc pisałem ogólnie nie wdając się co do gatunków naturowych. DB

Autor: szyper  godzina: 23:52
dolus Ok. Wszystko się zgadza. Tyle, że stanowisko gminy czy urzędu miasta zależy od ich podejścia do problemu. Jeśli ci widzą kasę dla swojego skromnego budżetu w np. energii odnawialnej, czyli np. fermach wiatrowych, to skwapliwie współuczestniczą w likwidacji wszelakich zadrzewień i zakrzaczeń i starający się o takie decyzję nie ma najmniejszych problemów, bo ma pełne poparcie z ich strony. Jeśli zaś włodarze terenu widzą przyszłość w np. turystyce, to wnioskujący o wycinkę, ma przechlapane, bo musi udowodnić, że zadrzewienia nie stanowią np. siedliska wspomnianych wyżej przeze mnie, nietoperzy. Jest to ostatnio duży problem dla obecnych inwestorów farm wiatrowych i latają "jak kot z pęcherzem" nad tym problemem. DB Ps. co do meritum tematu. Po załatwieniu wszelakich formalności z ANR i lokalnym samorządem, sprawę wycinki zadrzewienia konsultował bym z firmą z branży drzewnej. Leśniczy nie ma nic do wycinki drzew przy rowach czy na gruntach rolnych. Nawet nadleśniczy. DB