Czwartek
12.04.2012
nr 103 (2447 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Cynology Polonica

Autor: Manek67  godzina: 00:37
Witam Troll, nie-Troll, ale coś „młodemu Koledze” należy odpowiedzieć. Nie będę komentował jego „szczególnego” sposobu formułowania myśli i zdań, ale lepiej jak coś z tej dyskusji wyniesie. Otóż: ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 22 marca 2005 r. w sprawie szczegółowych zasad i warunków wykonywania polowania oraz obowiązku znakowania. [Dz.U.2005.61.548 z dnia 15 kwietnia 2005 r., Dz.U.2010.186.1250 z dnia 6 października 2010 r.] ze zmianami wprowadzonymi Rozporządzeniem MŚ z dnia 15 listopada 2011 r. w § 2, pkt 14 lit. a stwierdza: „polowaniu indywidualnym - rozumie się przez to polowanie wykonywane przez jednego myśliwego działającego niezależnie od innych myśliwych znajdujących się w tym samym obwodzie łowieckim oraz polowanie na drapieżniki przy stogach i norach, wykonywane przez więcej niż jednego myśliwego z udziałem podkładacza z psem, oraz polowanie na ptactwo, w którym współpracuje ze sobą nie więcej niż trzech myśliwych korzystających z psa;” Natomiast w rozdziale 4, „Polowanie indywidualne” w § 21, mówi: „Polowanie indywidualne nie może odbywać się z użyciem naganki lub udziałem podkładacza z psem, z wyjątkiem polowania na drapieżniki przy stogach i norach oraz polowania na ptactwo.” I kluczowym tu są słowa: „…nie może odbywać się z użyciem naganki lub udziałem PODKŁADACZA z psem…” Toteż drogi „młody i piękny” Kolego, jeżeli ktoś poluje indywidualnie na dziki ze swoim psem (psami), to nie dokonuje „aktu” kłusownictwa, a tylko korzysta z mądrości tych co „regulamin / rozporządzenie” redagowali I to chyba powinno zamknąć tą mocno zaangażowaną i trudną dyskusję. Pozdrawiam DB ;-)))

Autor: DARZBÓRNIK  godzina: 07:09
Masło maślane ,,Co znaczy z psem a co znaczy spod psa,, Wątpie żebyś miał kiedyś przyjemność zapolować z Kociskiem i jego kopanija.Dlatego z żalem twierdze że zostanie ci trzepanie i o tym tylko rozmaślanie......W niewiedzy biedny pozostanie..

Autor: specmisiek  godzina: 08:29
Kolezanki i Koledzy-chyba ta "kapucynowa" dyskusja prowadzi donikąd? Gra półsłówek albo s..a pół...wek..;-).Uwazam że czasem tak bywa jak ktoś sam w przedszkolu zaczyna uczyć się czytać...Rola psa w polowaniu moim zdaniem zawsze była, jest i będzie nieoceniona. A czy "spod" czy "znad" to nie ma chyba większego znaczenia? Pozdrawiam

Autor: Kocisko  godzina: 08:31
specmisiek Żółwik:). Pozdrawiam ZNAD klawiatury:). Zerknij na priv.

Autor: Piotr Kukier (BT)  godzina: 09:41
Scent, pytasz czy łowczy w odstrzale wpisze "dzik spod psa", a ja spytam czy wpisze "dzik z podchodu"?

Autor: Kocisko  godzina: 10:18
Piotrek Taa. U mnie łowczy pisze co sobie życzysz: -grzywacz spod bałwanków -borsuk z zasiadki na stołku, zwyżce, ambonie( wszystko trzeba podać:):)) - kaczka na zlotach - oczekiwanie na stanowisku na stołku - dzik na nęcisku - lis na wabik - koza z podjazdu( wozak - Heniek z Sierpuchowa, zaprzęg- siwa kobyła Heńka) I wiele innych:):):):). Porządek musi być!

Autor: Z L  godzina: 10:33
Panowie Dajcie sobie spokój. Pewnej grupie "mysliwych" osuwa się grunt pod nogami , po wykładni Ministerstwa w kwestii polowań na dziki indywidualnie z psem. Próbuja na wszelkie sposoby zasiać ferment i "rozmydlić" wykładnie prawną, bo to korzystne dla tej grupy. Zepchnięcie posiadaczy psów dzikarzy do roli naganiaczy jest dla nich ze wszech miar korzystne. Niestety coraz mniej mysliwych skłonnych jest za friko usługiwac tej "elycie". Stąd próby "interpretacji " po swojemu. Odwoływanie się do rzeczników itp jest śmiszne, bowiem kiedys w końcu sprawa tego typu może faktycznie znależć swój epilog w sądzie powszechnym i w przypadku przegranej zarządy stojące na stanowisku "nie bo nie" pozbawione zostaną "narzędzia" :-)) Wydaje mi się, że to tylko kwestia czasu. Póki co -jest wykładnia, jest polowanie dozwolone i niema się czym podniecać, a już tym bardziej wdawać w dyskusję o kwadraturze koła :-)) D B

Autor: Scenthound  godzina: 15:09
Ile jeszcze byście mi tu nie nawsadzali – to moje. Powtarzając prawdy pradziada mamy w P.Z.Ł. członków którzy przekształcają się z czasem w myśliwych i tych członków w znaczeniu anatomicznym – których tym tytułem bozia obdarzyła. Jeśli nawet kolega myśliwy w wątku coś pisze , to po pierwszym zdaniu widać z tekstu – słoma z butów mu nie wystaje. Nieszczęściem pewnie dla wielu w tym portalu jest możliwość mimo kilkuset wpisów prześledzić jak on tu zaczynał . I gdy sięgniemy wstecz to obecny guru na dzień dobry był zbitym kundlem spod budy i o coś grzecznie zapytał . Stało się standardem że każdy nowy gdy zadaje pytanie – bo sprawy proste tu dla wielu w jego rozumieniu urasta do rangi problemu . Otrzymuje w zamian połajankę niewybredną w słownictwie. Sam jestem tego przykładem odsyłano mnie do Onetu w podtekście na stronę gejowską , a to proktolog się powinien o mnie wypowiedzieć , lub zaleca mi się viagrę , many anty fascynatów dziesiątej muzy , troll to pewnie po koleżeńsku miało brzmieć. Kluczem do rozszyfrowanie hu is hu jest wyliczanka wstecz ile to lat istnieje portal i co ''młody i piękny nadal '' ma głupiego do zakomunikowania . Czytając ta stronę od kilku lat miałem pełną świadomość że na tym portalu grasują trzy / cztery złaje . Każda złaja ma swego przewodnika . Hierarchia w złai jest ustalona . Co bardziej wyżarty przewodnik w swoim przekonaniu że on tu rządzą mają swoich błaznów '' Stańczyków'' – którzy mądrością wymienionej osoby nie urastają do pięt . Choć przyznam w Czeskim są biegli. Są i harcownicy co przed potyczką czynią zamęt i gdy ich przewodnik złai nie przytemperuje robią zwykłą chucpę. Oczywiście są i tu ludzie na miarę Piotra Gawlickiego gdzie jego wypowiedzi są merytoryczne które się z przyjemnością czyta. Nikt inny tylko on na łamach tego portalu zaprezentował wykładnię. Gdyby nie zapis . ''Jednocześnie pragnę zauważyć,że powyższa opinia jest opinią Departamentu Prawnego Ministerstwa Środowiska i nie jest wiążącą dla dla innych organów lub podmiotów''. Przyjemnie się czyta jak to inni mają; cytat; Piotrek Taa. U mnie łowczy pisze co sobie życzysz: -grzywacz spod bałwanków -borsuk z zasiadki na stołku, zwyżce, ambonie( wszystko trzeba podać:):)) - kaczka na zlotach - oczekiwanie na stanowisku na stołku - dzik na nęcisku - lis na wabik - koza z podjazdu( wozak - Heniek z Sierp uchowa, zaprzęg- siwa kobyła Heńka) I wiele innych:):):):). Porządek musi być! Wpierw wykładnia znam ją od tyłu i od przodu na pamięć. Indywidualnie z psem na dziki Interesująca dyskusja rozwinęła się na Forum wokół pytania, czy w obecnym kształcie Rozporządzenia MŚ w sprawie szczegółowych zasad i warunków wykonywania polowania, dozwolone jest polowanie indywidualne z psem, który wypłasza zwierzynę grubą. Radykalne stanowiska spierających się stron, z których jedna uważała takie polowania za dozwolone, a druga, że absolutnie nie, spowodowały moje wystąpienie do dwóch wydawałoby się kompetentnych w tej sprawie stron, czyli do Zarządu Głównego PZŁ i Ministerstwa Środowiska, które jako jedyna ma prawo do przedstawiania wykładni własnego aktu prawnego.  Biorąc pod uwagę zbieżność sformułowań dot. polowania indywidualnego z podkładaczem przy norach i stogach i polowania indywidualnego na zwierzynę grubą z samym psem, zadaliśmy obu w/w stronom pytania jak niżej: 1. Czy w świetle § 21 oraz pozostałych przepisów w/w rozporządzenia, dozwolone jest polowanie indywidualne na zwierzynę grubą bez podkładacza, ale z psem wypłaszającym zwierzynę myśliwemu na strzał? 2. Czy w świetle § 2 pkt 14a) oraz pozostałych przepisów w/w rozporządzenia, dozwolone jest polowanie indywidualne przy stogach i norach z psem bez podkładacza? Z pewnym zaskoczeniem odebraliśmy przysłane nam stanowisko ZG PZŁ, który nie potrafił udzielić odpowiedzi na w/w pytania i przesłał je do Ministerstwa Środowiska z prośbą o udzielenie Redakcji odpowiedzi. Przecież Rozporządzenie MŚ było wcześniej konsultowane z PZŁ, a więc naturalnym wydawało się, że w interpretowanej już wobec członków w Łowcu Polskim sprawie i w poradach udzielanych przez Dział Prawny ZG PZŁ, organa Związku mają jednoznaczne stanowisko, będące m.in. wytyczną dla rzeczników dyscyplinarnych i sądów łowieckich.  Od Ministerstwa Środowiska, po upływie czasu wskazanym redakcji jako konieczny dla przygotowania odpowiedzi, otrzymaliśmy ją i przedstawiamy niżej naszym czytelnikom.  „Definicję polowania indywidualnego określa § 2 pkt 14 a rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 marca 2005 r. (Dz. U. Nr 61, poz. 548 z późn. zm.) w sprawie szczegółowych zasad i warunków wykonywania polowania oraz obowiązku znakowania.  Wynika z niej zasada, że polowanie indywidualne wykonywane jest przez jednego myśliwego  działającego niezależnie od innych myśliwych przebywających w tym samym obwodzie łowieckim (oczywiście w tym samym czasie).  Dodatkowo § 21 zakazuje polowania indywidualnego z użyciem naganki oraz podkładacza z psem. W § 2 pkt 14 a zawarto wyjątek od zasady „jednego myśliwego”. Dotyczy on polowania na drapieżniki przy stogach i norach, które może być wykonywane przez więcej niż jednego myśliwego przy udziale podkładacza z psem. Analiza powyższych przepisów oraz tzw. wykładnia celowościowa, a także powody uregulowania porozpierawszy w rozporządzeniu polowania na stogach, norach czy na ptactwo z uwagi na ich odmienność od polowania zbiorowego, pozwalają na udzielenie poniższej odpowiedzi na Pana pytania. 1. Wskazane wyżej przepisy dopuszczają polowanie wykonywane przez jednego myśliwego z udziałem psa, który będzie wypłaszać zwierzynę. Warunkiem jest aby nie brał w nim udziału inny myśliwy czy to jako osoba polująca, czy też będąca podkładaczem. 2. Polowanie wykonywane przez jednego myśliwego z udziałem psa na stogach czy norach jest dopuszczalne. Mieści się ono bowiem w podstawowej definicji polowania indywidualnego (pierwsza część przepisu § 2 pkt 14 a). Wyjątek przewidziany w dalszej części tego przepisu nie musi być stosowany.” Z poważaniem Grzegorz Zygan Dyrektor Biuro Prasowe Ministerstwo Środowiska Odpowiedź jednoznacznie rozstrzyga problem i choć w sprawie polowania z psem na zwierzynę grubą wyrażałem odmienne stanowisko, to z zadowoleniem przyjmuję oficjalnie już obowiązującą wykładnię, że polowanie takie jest dozwolone. Przeszkody i sztuczne bariery stawiane myśliwym w wykonywaniu polowania powinny być likwidowane. Pozwolę sobie przytoczyć kolejny fragment ;Panowie Dajcie sobie spokój. Pewnej grupie "myśliwych" osuwa się grunt pod nogami , po wykładni Ministerstwa w kwestii polowań na dziki indywidualnie z psem. Próbują na wszelkie sposoby zasiać ferment i "rozmydlić" wykładnie prawną, bo to korzystne dla tej grupy. Osobiście wypraszam sobie ; nie mam nic wspólnego z taką insynuacją . Gdy czytam umieszczane to wasze wypowiedzi z puentą ;Póki co -jest wykładnia, jest polowanie dozwolone i niema się czym podniecać, a już tym bardziej wdawać w dyskusję o kwadraturze koła :-)) Cieszyć mi się wypada z waszego dobrego samopoczucia jedynie do czego czuję się uprawniony bo sprawa w toku i przyszło mi reprezentować pewną grupę myśliwych .............w orzecznictwie łowieckim - bez zmian. A ten tekst uwiera jak kość w gardle. ''Jednocześnie pragnę zauważyć,że powyższa opinia jest opinią Departamentu Prawnego Ministerstwa Środowiska i nie jest wiążącą dla dla innych organów lub podmiotów ''. A gdy dodam wpis z kapelusza wziętym terminem; Nie ma nigdzie, zakazu polowania z psem na dziki od 01.10-31.10. Można polować indywidualnie i zbiorowo. Nie odpisujcie, bo znalazł się kolejny troll i to tylko woda na młyn dla niego-popisze i mu przejdzie. Zawinie się z tego forum, poszuka innego. Troll jak się z namysłem tu zalogował to nie pójdzie a problem nie życzę nikomu pozostanie w gestii orzecznictwa. Czemu tylu przykrych sformułowań tu użyłem . Gdy widzę taką ignorancję zwykłe chamstwo w gronie członków P.Z.Ł. Nie potrafię przejść do porządku dziennego reaguję taką mam konstrukcję. Z poważaniem dla myśliwych z pogardą dla członków anatomicznych . Scenthound 

Autor: specmisiek  godzina: 15:27
Scenthound-Kolego nie wiem czego i jak długo jesteś członkiem ale za przeproszeniem-po co ten przydługi i moim zdaniem nieco nudny bełkot????? Co Kolega chiał i komu tutaj udowodnić? Gdyby Kolega znał tak dobrze historię łowiectwa w Polsce (jak mniemamam że myśli że zna) to wiedziałby też że w naszym kraju z psami polowali już bardzo dawno na zwierzynę grubą naprawdę wielcy myśliwi. To wręcz była tradycja..O co chodzi więc? O czysty formalizm? Czy wszystko teraz trzeba biurokratycznie zawsze formalizować? Wykładnia..Orzecznictwo....Brak mi słów.. Z łowieckim pozdrowieniem (tym sformalizowanym) i ze szczerymi życzeniami bardziej klarownych myśli na przyszłość... DB P.S. Jeśli chodzi o samych podkładaczy to niekoniecznie-ale psy były...

Autor: Kocisko  godzina: 15:51
"z pogardą dla członków anatomicznych " Uuu, to nie przedszkole , tu już dawno nastał" koniec lata" i wisi jak szmata:):):). Żaden 100% facet nie gardzi członkiem anatomicznym a jeśli już to wówczas gdy może go używać co najwyżej do mieszania herbaty:). I co? Trzepanie kapucyna też nie pomaga?

Autor: ingacarmen  godzina: 16:22
Ktoś doczytał do końca? Poproszę o jakieś streszczenie. Przedstawił się? Teraz jest ich dwóch. 50Scent...i Puchaty Mis. Jak widze te nicki to nie czytam.Książki lubie w tradycyjnej,papierowej formie.

Autor: specmisiek  godzina: 16:57
A Puchaty Miś to niby z jakiej bajki jest? Czyżby kolejni bajkopisarze na forum?;-) Ja też czytam książki w twardej oprawie, chociaż nie tylko takie ale z bajek to już dawno jakoś wyrosłem.. Bez obrazy ale "jest ich dwóch" to też mija się z prawdą.. Obecnie nawet tą z bajki o skradzionym księżycu..A pomyśleć że miało być o psach..A jest o Puchatym Misiu.. Jak zwykle nie na temat..;-) Pozdrawiam P.S. Lepiej już idzie pisanie o kobiecej anatomi w wątku o sztucerze z Cegielskiego ;-)

Autor: Scenthound  godzina: 20:29
No i proszę - Kubuś Puchatek vel Złaiowy , Prosiaczek vel Błazen i Osiołek vel Klakier. Czuję się zawiedziony co jest spec misiek gdzie reszta opuścili cię - gdzie twoje towarzystwo wzajemnej adoracji . Wysmarowałeś kolejną - głupawkę tradycyjnie nic mądrego i co nudno . Bidulki.

Autor: specmisiek  godzina: 21:10
Trolling pospolity? Czy jeszcze jakieś złudzenia optyczne? ;-) Pozdrawiam