Niedziela
30.12.2012
nr 365 (2709 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Okrasa łamie przepisy  (NOWY TEMAT)

Autor: Pszczoła  godzina: 19:32
Okrasa łamie przepisy (www.tvp.pl/vod/audycje/kulinaria/okrasa-lamie-przepisy/wideo/29122012/9373087)

Autor: Mark - 2  godzina: 19:44
Raczej powinno chyba być - "Promuje łowiectwo i zdrową żywność". Bo chyba zrobił więcej dla promocji łowiectwa i dziczyzny, tym jednym programem - niż cały nasz "kochany związek" przez rok, a może i dłużej. Ot, takie jest moje zdanie po jego obejrzeniu. A tytuł postu "Łamie przepisy" - nie za bardzo pozytywnie sie kojarzy, tu zaglądającym. Warto to obejrzeć i zarekomendować innym - świetna promocja łowiectwa i dziczyzny, do tego w państwowej (abonamentowej) TV. Wiec jak się chce to jednak można, wyjść sensownie z łowiectwem "do ludu" - tylko niestety trzeba "chcieć". A tego już pojedynczy myśliwy nie zrobi, natomiast ZG, czemu nie. DB.

Autor: Jurekel  godzina: 19:47
Bomba, J.

Autor: Pszczoła  godzina: 19:56
To już kolejny program gdzie Okrasa promuje dziczyznę i myślistwo. A co do tytulłu to poprostu jest to nazwa programu. Mnie się podoba.

Autor: rysioh  godzina: 20:02
A nasz sztandarowy dr Rusak utytłał dzisiaj w Ostoi comber sarni w klarowanym maśle (ponoć jest jakiś renesans klarowanego masełka) i naszpikował go słoniną... Na marynacie program mógł zakończyć. DB!

Autor: Kierpcuch  godzina: 20:54
Widziałem cały program w TV. Byłaby to ze wszech miar udana promocja polskiej dziczyzny, ze względu na surowo-polową scenerię, dobór potraw bez silenia się na restauracyjne majstersztyki, wartką narrację i samą "dyskontową" osobowość Okrasy. Jednak na końcu wyszło jak zawsze: otóż okazało się, że Okrasowe dania konsumowali... wyłącznie myśliwi. Prysł czar promocji, wróciło przekonanie, że żeby zjeść coś z bażanta czy sarny, to trzeba być w walonkach z bronią i kapeluszu z piórkiem, a gotowanie kończyć trąbieniem. Scenariusz właściwy: - Okrasa robi swoje - towarzyszy mu ten myśliwy-senior-gawędziarz z uwagami o dziczyźnie i łowiectwie - jedzenie podają grupce CYWILNYCH osób, które "zbłądziły" ku ognisku (najlepiej 2-3 rodziny modelu 2+2, może weekendowicze z miasta?) Byłoby pycha.

Autor: Adler_89  godzina: 22:01
Niestety w Polsce jest to rzadkie zjawisko, jednak za granicą większość kucharzy przyrządza coś z dziczyzny na antenie. Mało tego, mój ulubiony Jamie Oliver czy Gordon Ramsay jeżdżą w swoich programach na polowania.

Autor: KacpeR  godzina: 22:25
Adler_89 dokładnie tak jak mówisz pamiętam Ramseya jak przyrządzał wild hog "dziką świnię" w amerykańskiej bazie wojskowej czy też piersi z młodych gawronów jeśli się nie mylę. Okrasa idzie tym tropem i robi nam dobrą robotę!!! Przy tym dobrze się go ogląda. Pogratulować!!!

Autor: Jenot  godzina: 23:44
Oglądałem i jestem pod wrażeniem. Zastanawiałem się gdzie Okrasa łamie przepisy nim zajarzyłem, że to tylko nazwa programu i znalazłem.A więc myśliwy który opuścił stanowisko na zbiorówce i przyszedł na degustację gulaszu z sarniny oraz kruszejąca kura bażanta zawieszona obok koguta na belce nad kuchnią, tu przepisy zostały złamane a cała reszta to świetna promocja łowiectwa i dziczyzny. Oby więcej takich programów. DB