Poniedziałek
28.01.2013
nr 028 (2738 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Zimowy kamuflaż

Autor: jooopsa  godzina: 07:26
Kamuflaż na polowaniu indywidualnym - świetna sprawa, sam używam rozmyślnych kamuflaży polując za granicą z łukiem, gdy trzeba znaleźć się wobec zwierzyny bardzo blisko: Biały z rysunkiem gałązek, sosnowych igiełek i zbrązowiałych liści dębu - śnieżną zimą. Burozielony z naszytymi powiewającymi listkami - wczesną jesienią. Czarny do strzałów z miejsc zamkniętych typu ambona lub czatownia. Choć nie można zapomnieć o zasadzie że najlepszym kamuflażem jest bezruch gdy zwierzyna patrzy w naszym kierunku. Ale taki kamuflaż na zbiorówce - to niebezpieczny bezsens. W sytuacji gdy można trafić nie tylko zwierzynę, ale i Kolegę - bezpieczeństwo jest ważniejsze od rezultatów. A już zwłaszcza cudze bezpieczeństwo. Nabijanie się ze starszych gorzej widzących myśliwych jest bez sensu; dobry nowoczesny kamuflaż bywa tak skuteczny, że młodzi z sokolim wzrokiem mogą na zakamuflowanego leżącego człowieka nadepnąć nie zauważywszy go wcześniej. W niektórych krajach na polowaniach zbiorowych dozwolone są ubiory wyłącznie pomarańczowe. Mogą mieć rysunek gałęzi, liści - ale ma dominować pomarańczowe tło. Doskonale widzą je ludzie - lecz gdy odcienie są dobrane właściwie (zimą bardzo jasny, w innych porach roku ciemniejszy) - to bywa równie skuteczny wobec zwierzyny jak kamuflaż realistyczny, bo większość zwierzyny łownej widzi kolor pomarańczowy jako szary. pierwszy w Polsce portal poświęcony polowaniu z łukiem (www.bowhunting.pl)