Czwartek
30.07.2015
nr 211 (3651 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Dzika locha  (NOWY TEMAT)

Autor: Jenot  godzina: 11:40
locha (wiadomosci.onet.pl/rzeszow/rmf-fm-5-i-9-latek-zaatakowani-przez-dzika/t3f2s3)

Autor: postma  godzina: 12:15
Kiedyś o pierwszej w nocy spieprzałem przed lochą po oziminie, mało nóg nie połamałem. A ta .... wyprzedziła mnie, nie dając zejść z pola! Nie popuściłem! Sztucer z ramienia nie ruszony! Po chwili poszła do swoich małych. Jeszcze teraz - na samo wspomnienie - kolana mi drżą ...

Autor: cypis111  godzina: 13:24
Uwierzcie Pomimo niewielu włosów , kapelusz sam podniósł mi się w górę Stałem Jenocie na Ciarce pod lasem , a ta zgrzytała zębami o półtorej metra przede mną Miałem express odbezpieczony i wycelowany w jej gwizd. Trwało to ze 3 minuty , odpuściła i bardzo cicho zniknęła z dwoma warchlaczkami w gęstwinie świerków Dobre kilka minut nie mogłem zrobić kroku.

Autor: nacomito  godzina: 19:44
Ta locha w temacie jest dzika, bo to samica dzika, czy taka dzika ona jest, że nie można kroku zrobić -:)

Autor: a.kry  godzina: 20:03
Kiedys ze znajomymi zrobilismy rowerowa wycieczke przyrodnicza, zeby poogladac sarenki, zajaczki itd. Bez , karabinu, bez zlych zamiarow. Przejezdzajac drozka przez pole rzepaku doleciala znajoma won....No to siem zatrzymalismy. Faktycznie, cus bylo i rzepak sie ruszal. Z tym ze nie bylo nic widac. Poniewaz chcialem pokazac innym wycieczkowiczom jak wygladaja dziki z bliska, zebralem garsc zwiru i zaczalem ciskac kamyczkami w nadzieji ze sie rusza. Faktycznie siem ruszyly - ale tylko locha i nie w tym kierunku co mozna sie bylo spodziewac. Po drodze byl jednak sasiad i jego rower. Dzika swinia musiala nie cierpiec tego ustrojstwa (tak jak ja zreszta) bo jak pierdknela w dwuslad to ten siem przewrocil razem ze sasiadem. Naturalnie nic sie nie stalo ale z jakiegos powodu nikt nie chcial ze mna potem ogladac zwierzatek. W naturze. Bo ze spacerem do chlodni to nikt problemow nie mial i niema. Dziwne.

Autor: nacomito  godzina: 20:18
Daka. Jakim cudem, skoro sąsiad jechał na rowerze, dzika świnia "pierdknela w dwuslad"? Może sasiad zsiadł z rowera i przesiadł sie do automobila?!

Autor: ULMUS  godzina: 20:50
nacomito ... powiem Ci że widziałem ja wiele rowerów na wsi co zostawiały "dwuślad" :)))

Autor: nacomito  godzina: 20:56
ULMUS. Sam na takim jeździłem -;) Ale, czy na pewno o to a.kry chodziło?!

Autor: Andrzej-W  godzina: 22:02
I ja na drzewo uciekałem przed lochą. To są emocje, których opisać się nie da. Jednak potem człowiek dostaje refleksji i stwierdza, że życie łowieckie daje tyle wspaniałych przygód, że innego sobie nie wyobraża. Pozdr. DB.

Autor: Alej.....  godzina: 22:11
Czerwoną kartkę dostał za ten dwuślad?

Autor: puchaty mis  godzina: 22:40
A faktycznie to jest to co Nas nakręca... Prawda? Takich i podobnych przygód ,zyczę wszystkim. puchaty