Sobota
30.01.2016
nr 030 (3835 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Kto zabił wilka ???  (NOWY TEMAT)

Autor: Daro 308W  godzina: 18:32
Witam Hmmm ...... to robota zająca . (rzeszow.tvp.pl/23760411/kto-zabil-wilka-mysliwi-i-lesnik-podejrzewani-o-klusownictwo) Pozdrawiam DB

Autor: R.D.  godzina: 19:00
dziecinada

Autor: R.D.  godzina: 19:01
co to za jegry jak się dali złapać milicji z trefnym zwierzątkiem

Autor: WIARUS  godzina: 19:18
W tej sprawie Rzecznik Prasowy PZŁ (www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www&_PageID=11&_RowID=849&newser=no&_Lang=pl&_CheckSum=-90812457) Darz Bór!

Autor: kujawiak pomorski  godzina: 20:06
Oni skierowali? Toz to chyba policja bedaca na miejscu juz wszczela postępowanie ... Wiec co oni skierowali???

Autor: MENTO  godzina: 20:34
Nasza organizacja ma swoje sądownictwo, rzeczników itd...czyż byś zapomniał? "Sąd sądem a sprawiedliwość po naszej stronie musi być"

Autor: Miłosz7  godzina: 20:43
Wilków jest zdecydowanie za dużo ale pseudoidioci i tak to negują. Podczas ostatniej zbiorówki w dwóch miotach oddalonych od siebie jakieś 5 km było w sumie 13 wilków.

Autor: MENTO  godzina: 20:59
Miłosz71 W nawiązaniu do twojej wypowiedzi, tak (dziennik.lowiecki.plhttps://www.radiolodz.pl/posts/21821-finlandia-co-piaty-wilk-do-odstrzalu) postępuje się w kraju gdzie rząd ma jaja a u nas cofa się ustawę bo jakiś ekofikołek tupnął nogą!

Autor: jooopsa  godzina: 22:03
Z linka MENTO: "Ekolodzy twierdzą, że wilków w Finlandii wcale nie jest zbyt wiele. Przekonują, że ich liczba powinna być większa nawet dwukrotnie, by cała populacja była genetycznie zdrowa." Czyli ekuśki twierdzą, że w Finlandii, która jest od Polski większa i mniej zaludniona (czyli dla wilków jest w Polsce mniej miejsca niż w Finlandii) powinno być 500 wilków. Zatem logicznie ujmując te same ekuśki powinny postulować by i w Polsce było najwyżej 500 wilków. Czemu zatem ta wredna lewacka hałastra nie tylko nie wnioskuje o redukcję polskiej populacji wilków do 500 sztuk, tylko drze japy by wilków było w Polsce jeszcze więcej niż ich jest? Sama wredność to za mało, jest inny, rzeczywisty powód... Zauważcie moi mili parafianie, że lewackie zorganizowane animalsiarstwo skupia się obecnie na promowaniu gatunków wg dość "dziwnego" (z pozoru) klucza. Nie obchodzą nadmiernie tej wstrętnej hołoty gatunki naprawdę zagrożone wyginięciem lub wręcz już w Polsce wymarłe (głuszce, susły perełkowe, dropie), nie skupiają się na zwierzątkach dla animalsiarskich pożytecznych idiotów najbardziej sympatycznych jak zajączki i sarenki. Głównie promują gatunki postępujące z punktu widzenia typowej miastowej nawiedzonej kociary wrednie: Wilki mordujące śliczne jelonki wśród wielogodzinnych tortur; Niedźwiedzie - kanibale pożerające małe niedźwiadki; Rysie zabijające śliczne sarenki; Krwiożercze lisy zarzynające hurtowo co się da. Jastrzębie i kruki mordujące śliczne malutkie milusie zajączki Jest tylko jedno logiczne wytłumaczenie: Lewackiemu animalsiarstwu wcale nie chodzi o równowagę w ekosystemie, o cierpienie zwierzątek, o ochronę ginących gatunków. To tylko ściemy do manipulowania nawiedzonymi eko-idiotami i eko-idiotkami. Chodzi im tylko o ZLIKWIDOWANIE ŁOWIECTWA. A konkretnie - o zlikwidowanie jednej z ostatnich enklaw w miarę wolnych, uzbrojonych w prywatną broń ludzi. Regulacją populacji dziko żyjącej zwierzyny mają się zająć wymieni wyżej drapieżcy, czego zrobić nie zdołają - poprawić zawodowi strzelacze - hycle, a myśliwi zniknąć, zdać władzuchnie broń i zasilić resztę bezbronnej, potulnej niewolniczej zgrai. To jest ten rzeczywisty cel lewactwa.