Czwartek
04.02.2016
nr 035 (3840 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: dyskusja z Adamem Wajrakiem  (NOWY TEMAT)

Autor: adam44  godzina: 09:29
Witam Szanownych Kolegów, Jutro moja dziewczyna wybiera się na spotkanie z wyżej wymienionym żeby posłuchać o jego nowej książce o wilkach. Skłaniam się ku temu, że też pojadę ale żeby zadać mu kilka trudnych pytań. Bardzo proszę o pomoc w ich sformułowaniu i jakieś przemyślane propozycje. Pozdrawiam i Darz Bór!

Autor: barber  godzina: 10:23
A gdzie jest takie spotkanie?

Autor: werant  godzina: 10:29
W tym przypadku, brak poglądu i argumentów dyskwalifikuje udział w dyskusji - "posłuchać" - wolę bajkę Ch. Perraulta "Czerwony kapturek", która jest wciąż aktualna - dziadek.

Autor: deer69  godzina: 13:50
Ad. adam44 Bardzo dobry pomysł, też się wybierałem na takie spotkanie ale termin mi czasowo nie odpowiadał. Należy zacząć od sprostowania oczywistych bzdur które dzięki A. Wajrakowi i jemu podobnych funkcjonują w przestrzeni publicznej i są bez zastanowienia powtarzane. Na przykład te słynne 600 ton ołowiu które rocznie trafia do środowiska za sprawą myśliwych. Zapytaj A. Wajraka skąd akurat taka wielkość, jak to wyliczył, na podstawie jakich danych, posługiwał się danymi ze sklepów, jeśli tak to jaka to była amunicja myśliwska czy sportowa ? Można mieć fantazję i powtarzać nie 600 ale milion ton i będzie to tak samo wiarygodne. Prawda jest taka, że może w Polsce sprzedaje się amunicję o sumarycznej gramaturze pocisków czy śrutu w wysokości 600 ton, ale przypuszczam, że 80-90 % tego jest wystrzeliwana na strzelnicach. Jeśli przyjąć, że przeciętny myśliwy w Polsce wystrzeliwuje rocznie kilogram ołowiu (1 paczka amunicji kulowej i śrutowej) to wychodzi 116 ton, ale to nie 600. Rzecz druga, to temat tego spotkania na które się wybierz – wilki. W roku 2015 przeprowadzono inwentaryzację wielkoobszarową dużych drapieżników obejmującą puszcze: Augustowską, Knyszyńską i Białowieską, w inwentaryzacji uczestniczyła WWF Polska, więc powinna być dla Wajraka wiarygodna. Okazało się, że w puszczy Knyszyńskiej, gdzie nie parku narodowego, prowadzi się normalną gospodarkę leśną, myśliwi polują, rolnicy użytkują pola, jest dwa razy więcej, w przeliczeniu na 1000 ha, wilków i rysi niż w tej unikatowej i wyjątkowej puszczy Białowieskiej. Powinno być odwrotnie, przecież w knyszyńskich lasach panoszą się, bez opamiętania, Ci barbarzyńcy, wandale i mordercy czyli leśnicy i myśliwi. Podobnie jest z dzięciołem trójpalczastym w puszczy Białowieskiej. Ekolodzy mają bzika na punkcie tego ptaka, jak go policzono to wyszło, że w lasach gospodarczych jest go trzy razy więcej niż w białowieskich rezerwatach (tych ostatnich na niżu europejskim naturalnych drzewostanach jak mawiają ekolodzy). Takich przykładów można mnożyć. Zauważ, jak wygląda, ten rzekomo ogromny wpływ myśliwych na populację zwierząt łownych w Polsce. Właściwie poluje się, w znaczących ilościach, tylko na kilka gatunków zwierząt. Kilka gatunków zwierzyny grubej, których populacje i tak mocno rosną i właściwie dwa gatunki ptaków (bażanty i kaczki po około 100 tyś. sztuk), na inne nie poluje się w ogóle lub w symbolicznych ilościach w porównaniu do stanu ilościowego jak np. gęsi. I jeszcze jedno, Wajrak zarzuca nam, myśliwym, że sztucznie utrzymujemy wysokie pogłowie zwierzyny grubej, żeby mieć na co polować. To prawda, stany zwierzyny grubej są wysokie. Ale to dzięki naszym pieniądzom wypłacanym na odszkodowania rolnicze może tak być, a ukochane przez niego wilki mają to co dla nich najważniejsze czyli żarcie w lasach i zasiedliły już praktycznie całą Polskę. Jeśli Wajrak często się chwali, że w Polscejest już grubo ponad 1000 wilków i populacja rośnie, to jest to tez poniekąd nasza zasługa. Napisz jak wypadło spotkanie. DB

Autor: deer69  godzina: 13:50
Ad. adam44 Bardzo dobry pomysł, też się wybierałem na takie spotkanie ale termin mi czasowo nie odpowiadał. Należy zacząć od sprostowania oczywistych bzdur które dzięki A. Wajrakowi i jemu podobnych funkcjonują w przestrzeni publicznej i są bez zastanowienia powtarzane. Na przykład te słynne 600 ton ołowiu które rocznie trafia do środowiska za sprawą myśliwych. Zapytaj A. Wajraka skąd akurat taka wielkość, jak to wyliczył, na podstawie jakich danych, posługiwał się danymi ze sklepów, jeśli tak to jaka to była amunicja myśliwska czy sportowa ? Można mieć fantazję i powtarzać nie 600 ale milion ton i będzie to tak samo wiarygodne. Prawda jest taka, że może w Polsce sprzedaje się amunicję o sumarycznej gramaturze pocisków czy śrutu w wysokości 600 ton, ale przypuszczam, że 80-90 % tego jest wystrzeliwana na strzelnicach. Jeśli przyjąć, że przeciętny myśliwy w Polsce wystrzeliwuje rocznie kilogram ołowiu (1 paczka amunicji kulowej i śrutowej) to wychodzi 116 ton, ale to nie 600. Rzecz druga, to temat tego spotkania na które się wybierz – wilki. W roku 2015 przeprowadzono inwentaryzację wielkoobszarową dużych drapieżników obejmującą puszcze: Augustowską, Knyszyńską i Białowieską, w inwentaryzacji uczestniczyła WWF Polska, więc powinna być dla Wajraka wiarygodna. Okazało się, że w puszczy Knyszyńskiej, gdzie nie parku narodowego, prowadzi się normalną gospodarkę leśną, myśliwi polują, rolnicy użytkują pola, jest dwa razy więcej, w przeliczeniu na 1000 ha, wilków i rysi niż w tej unikatowej i wyjątkowej puszczy Białowieskiej. Powinno być odwrotnie, przecież w knyszyńskich lasach panoszą się, bez opamiętania, Ci barbarzyńcy, wandale i mordercy czyli leśnicy i myśliwi. Podobnie jest z dzięciołem trójpalczastym w puszczy Białowieskiej. Ekolodzy mają bzika na punkcie tego ptaka, jak go policzono to wyszło, że w lasach gospodarczych jest go trzy razy więcej niż w białowieskich rezerwatach (tych ostatnich na niżu europejskim naturalnych drzewostanach jak mawiają ekolodzy). Takich przykładów można mnożyć. Zauważ, jak wygląda, ten rzekomo ogromny wpływ myśliwych na populację zwierząt łownych w Polsce. Właściwie poluje się, w znaczących ilościach, tylko na kilka gatunków zwierząt. Kilka gatunków zwierzyny grubej, których populacje i tak mocno rosną i właściwie dwa gatunki ptaków (bażanty i kaczki po około 100 tyś. sztuk), na inne nie poluje się w ogóle lub w symbolicznych ilościach w porównaniu do stanu ilościowego jak np. gęsi. I jeszcze jedno, Wajrak zarzuca nam, myśliwym, że sztucznie utrzymujemy wysokie pogłowie zwierzyny grubej, żeby mieć na co polować. To prawda, stany zwierzyny grubej są wysokie. Ale to dzięki naszym pieniądzom wypłacanym na odszkodowania rolnicze może tak być, a ukochane przez niego wilki mają to co dla nich najważniejsze czyli żarcie w lasach i zasiedliły już praktycznie całą Polskę. Jeśli Wajrak często się chwali, że w Polscejest już grubo ponad 1000 wilków i populacja rośnie, to jest to tez poniekąd nasza zasługa. Napisz jak wypadło spotkanie. DB

Autor: ULMUS  godzina: 14:49
Jeżeli masz jakiekolwiek przygotowanie botaniczne lub zoologiczne to możesz go zaginać ze wszystkiego. Facet nie ma żadnego wykształcenia przyrodniczego. Mieszkał po prostu obok Kuronia i ma dobre pochodzenie więc jest pupilem gazety wybranej ale merytorycznie będzie cienki. Na profilu organizacji ROMB masz świetnie wychwycone wszystkie błędy i kłamstwa powielane przez ekoterrorystów dotyczące ostatniej próby zmiany ustawy prawo łowieckie. O ile mnie pamięć nie myli masę świetnych rzeczy jest również w ostatnich postach na blogu Dajroty. Wajrak - przede wszystkim chętnie bym go wylegitymował z wykształcenia.

Autor: Kantor  godzina: 15:06
Kolego adam 44 musisz wykazać bardzo dużym opanowaniem. Adaś bardzo szybko zorientuje się w jakim celu zadajesz mu pytania. Pamiętaj, że na sali będą jego wielcy wielbiciele, tak myślę. zachowaj zimną krew i będzie wszystko Ok. Jeśli oczekujesz wsparci to powinieneś ujawnić miejsce i inne szczegóły spotkania.DB.

Autor: jooopsa  godzina: 17:20
No kurde gdzie i kiedy to będzie? Jak blisko to ja pojadę - mnie byle lewak i byle szbesgoj nie zaszczeka :-)

Autor: pięta  godzina: 19:25
Kolego jooopsa tylko nie kupuj tej jego książki ...... bo pewnikiem będzie ją przy okazji sprzedawał ..wydana na papierze klasy V albo VII gazetówka wydała to Agora bo taki tam jest wpis na stronie tytułowej i śpiewali za to jedyne 35 zlotych na targach książki w Katowicach . Za 35 zł masz już 0,7 l Krupniku albo białej Żubróweczki i jeszcze zostaje na zagrychę byś nie degustowal pod pomidorka koktajlowego pozdrawiam DB

Autor: adam44  godzina: 19:48
Dopiero wróciłem do domu. Dziękuję za sugestie. Spotkanie odbędzie się jutro o 14 w domu kultury w Starych Juchach, zaś o 17 będzie w Ełku. Ja wybieram się na spotkanie w Starych Juchach.