Niedziela
13.08.2017
nr 225 (4396 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Ballada "O dwóch koniach"  (NOWY TEMAT)

Autor: .Marek Bublej.  godzina: 11:03
https://youtu.be/O9Dq5Rz80Tc Wypisz wymaluj, jak z życia wzięte. Wojciech Młynarski Ballada o dwóch koniach - tekst piosenki Ech, ubawi Was ogromnie W parę chwil balladka ta: Raz w zaprzęgu szły dwa konie, Szły w zaprzęgu konie dwa. Pierwszy był to koń posłuszny, Który w galop, cwał czy trucht Pięknie ruszał, grzecznie ruszał Na najmniejszy bata ruch. Za to drugi koń był hardy, Nieposłuszny, pędziwiatr, W biegu szybki, w pysku twardy, Furda lejce, furda bat! Zaś gdy chodzi o woźnicę, Co na koźle z batem tkwił, Bardzo on to kierownicze Stanowisko lubił był. Ten woźnica dnia każdego Myślał, mrużąc ślepia złe: Skarcę konia niegrzecznego, Gotów jeszcze kopnąć mnie! Lecz cóż przecież począć muszę Albo z kozła ruszać precz, Autorytet się mnie kruszy, Autorytet ważna rzecz. Po czym w stajni, już przy żłobie Ten woźnica bat swój brał, Brał go tęgo w dłonie obie I... grzecznego konia prał... A do niegrzecznego mawiał, Strojąc głos na srogi ton: Jak się będziesz, draniu, stawiał, To zarobisz tak jak on! Z tej balladki smakowitej Niech popłynie morał w świat: Gdy mieć pragnie autorytet Bandzior, co ma w ręku bat. Kto się stawia ten ma z tego Mimo wszystko jakiś zysk, A kto słucha i ulega, Ten najpierwszy bierze w pysk...

Autor: .Marek Bublej.  godzina: 11:04
Ballada "O dwóch koniach" (dziennik.lowiecki.plhttps://www.youtube.com/watch?v=O9Dq5Rz80Tc)