Czwartek
11.10.2018
nr 284 (4820 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: MYŚLIWI

Autor: Nun  godzina: 08:47
bfgj Ciebie też wywalili z koła ? Tak ja nie strzeliłem , bo stać mnie ,aby zapłacić. DB

Autor: F.N.S  godzina: 12:27
bfgj Wiesz, a ja pamiętam jak "prywatny" niszczył dobrze prosperujące przedsiębiorstwa państwowe. Np to w którym ja pracowałem. Ale wtedy była taka moda - sprzedawać państwowe. Prywatny przecież wie jak rządzić lepiej od państwowego. I rządzili. Na marginesie: rynki mojej byłej firmy przejęły firmy niemieckie i fińskie (państwowe i prywatne). Obecnie Chiny robią robotę. Firma już nie do odbudowania. Takie to było dobre.

Autor: bfgj  godzina: 15:07
F.N.S Nie twórz teorii i zasad gospodarki rynkowej na podstawie pojedynczych przypadków. Zrób sobie listę państw obecnych i dawnych gdzie zdecydowanie dominuje lub dominowała własność państwowa. [ Zimbabwe. Kuba,Wietnam.Laos.Mozambik, ZSRR,PRL,Czechosłowacja, NRD itp] Z drugiej strony zrób sobie listę państw z dużym udziałem własności prywatnej [Australia Nowa Zelandia,USA. Kanada. Szwajcaria. państwa skandynawskie itp] Wnioski zapewne wyciągniesz.

Autor: F.N.S  godzina: 19:13
bfgj A ileż to tych pojedynczych przykładów było? Coś mi się wydaje, że jednak nie było tak bardzo "pojedynczo". I nie piszę o dominacji państwowej gospodarki tylko o dominacji bezgranicznego zaufania do (rabunkowej) gospodarki rynkowej. I o bezdyskusyjnym braku ochrony własności państwa i dziwnej krótkowzroczności organów władzy. A jaki był skutek tych działań i zaniechań w wypadku wielu polskich dobrze działających firm państwowych to wszyscy wiemy. Miały one ogromne szczęście jeśli ich marka została na rynku i pracownicy w Polsce mieli pracę. W wielu wypadkach chodziło o zachowanie miejsc pracy - ale gdzie indziej. Ile to miało wspólnego z zasadami gospodarki rynkowej to ja nie wiem. Żyjąc w Tym kraju już kilka ładnych lat na pewno jakieś wnioski mam. Są pozytywy oczywiście ale wybacz - negatywy też są. I do nich zaliczam to co napisałem powyżej.

Autor: bfgj  godzina: 19:22
F.N.S Rolą państwa i jego wymiaru sprawiedliwości jest aby takie sytuację tępić. ------------------------------------------------------------------------------------------------ Ja jestem za prywatną własnością. Sprywatyzowałbym w Polsce służbę zdrowia, szkolnictwo, łowiectwo, itp. Zlikwidowałbym państwowe [publiczne]TVP PR itp. Państwowe firmy to baza ze stanowiskami dla koryciarzy, którym potknie się noga , albo nie wygrają wyborów. Mają się misiewicze gdzie zakotwiczyć za dobrą pensję niezależną od wyników ekonomicznych firmy. Państwowe = niczyje.

Autor: F.N.S  godzina: 19:38
No widzisz a dla mnie "państwowe" nie jest równoznaczne z "niczyje". "Rolą państwa i jego wymiaru sprawiedliwości jest aby takie sytuację tępić." Zgoda. Tylko co jeśli państwo nie spełnia tej roli? I czy wg ciebie państwo ma jeszcze jakieś inne role do spełnienia. No i dlaczego taka wybiórczość. Można by wszystko sprywatyzować.

Autor: bfgj  godzina: 20:30
F.N.S Jeżeli państwo nie spełnia tej roli to trzeba reformować państwo, bo ono jest chore .a nie nacjonalizować majątek. U mnie nie ma żadnej wybiórczości. Mam na temat wyrobione zdanie na przykładzie innych krajów. Nie można sprywatyzować w 100% wszystkiego bo są działy strategiczne które muszą być państwowe w przypadkach losowych . Np. Kolej 30% państwowa 70 % prywatna Służba zdrowia 30 % państwowa 70% prywatna. Lasy 70% państwowe 30% prywatne itp itd.

Autor: F.N.S  godzina: 20:55
Nic nie piszę o nacjonalizacji. A trochę wybiórczości jednak jest. Już same sformułowanie "działy strategiczne" zmusza do wybiórczości. Te procenty też. Jak było z kopalniami czy koleją w Wielkiej Brytanii? Cukrownie w Polsce?