Sobota
03.12.2022
nr 337 (6334 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Niemcy pakują walizki:)

Autor: 28rafal  godzina: 04:05
ricardo ,,,,,, ''jeśli naszym uda się'',,,,,,To jest: Narodowa Wiara w Umiejętności Drużyny Wybranej. Jeśli im się uda? Jaki rodzaj Narodowej Dumy rozeprze Twoje, Dobre Bo Polskie, Narodowe piersi? Co Cię obchodzi, kto za grube miliony kopnie piłkę między dwa metalowe słupki? Co Ty masz z tym wspólnego. Dlaczego dostajesz zbiorowej głupawki, podsycanej przez mafijny układ Kopaczy Piłki? jeśli uda się przeżyć

Autor: Alej.....  godzina: 07:17
Z Koreańczyków to człowiek może być dumny! Brawo!

Autor: F.N.S  godzina: 15:28
28rafal za mały jesteś - nie podniecaj się tak. "Wielcy" już wcześniej (m.in. w dużym stopniu z kraju wydawcy DW) zdecydowali rezolutnie trzymając w rączkach grabki, że jedna część malutkich ma być zadowolona z życia zaś inna część ma żyć zdegustowana istnieniem w swoim zadowoleniu. Jeszcze inna ma głodować, reszta ma się bić i ginąć. Pomysł "na trwanie" dobrze się sprawdza od tysięcy lat - nikt nie wymyślił jeszcze nic innego. Niestety. W której jesteś aktualnie grupie i co robisz by tej oczywistej niesprawiedliwości było mniej na świecie? "Autor: Alej..... Data: 02-12-22 12:16 Odpadli z honorem. Przynajmniej nikomu nie musieli robić laski..." Ale się uśmiałem. Typowo polskie. Zawsze jest tak, że "Polak statystyczny" szuka dziury w całym. Tak z ciekawości piszesz o "lasce" czy "łasce" ? :)) Wszyscy narzekają płacz i lament po meczu. Wygraliśmy wyjście z grupy na takich zasadach jakie ktoś wcześniej ustalił a powinniśmy to rozdanie (oczywiście) przegrać. Bo jesteśmy Polakami i we krwi mamy: 1. przegrywanie 2. przegrywanie z honorem No bo przecież liczy się "Tradycja"! A zgodnie z "Tradycją" wpojoną i zakodowaną w wielu łbach - można w nas walić a my Polaczki to z uśmiechem zawsze zniesiem! Wiem, że część uroczego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji Polskiego Piłkarskiego Zaścianka Europy to boli ale szukajcie plusów. Zobaczcie państwo: narzekacie a somsiedzi już w domach. My zaś znaczy reprezentacja w grze. To trochę jak polskie myśliwe (chociaż nie do końca o czym później). Niby źle a się kręci. Niby beznadzieja - a i kasa się zgadza w PZPN i uczciwie ponarzekać możemy jak to... przegramy następny mecz w równie kiepskim stylu. Bardziej poważnie to co taki Michniewicz miał zrobić innego z taką drużyną jaką mamy przeciw TAKIEJ Argentynie. Że nie ładnie wyglądało? Ale gramy przynajmniej 1 mecz jeszcze. W którym roku ostatnio tak zaszliśmy? Że styl nie taki? Ja widzę dodatni efekt po ultra defensywnym meczu z wielką domieszką szczęścia zmieszanego ze strategią trenera i jakością graczy. Ze zgraniem, poświęceniem i jakością taką... jaką aktualnie posiadamy. Co nie znaczy, że myśliwe polskie takie same som (bo nie som) - jeśli chodzi o szczęście, tę jakość, styl i strategię. Nie wspominając o zgraniu i trenerze. Tych dwóch ostatnich rzeczy to akurat na pewno nie posiadamy. Nie można - niestety - tego tak bezstresowo przełożyć na polskich myśliFych - bo ... nie można. Fizyka i chemia tak działa. Tam, w reprezentacji widać - mam nadzieję - "polską myśl OT" czyli obrony totalnej ;) , tu zaś (nadziei nie mam i zdania plugawego nie zmieniam) myśliFe dają sobie bez nijakiej strategii w "ca cało" bez C17H35COONa (ku chwale Prezesa Jarosława i Przewodniczącego Donalda Franciszka oraz oczywiście innych pomniejszych prezesów i przewodniczących partyj). Znaczy dają na tzw "suhaka". (dziennik.lowiecki.plhttps://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2020/12/z45EgSh6U1TWaa6a.jpg) A mniemanie mamy o sobie, że ho ho !

Autor: 28rafal  godzina: 16:38
F.N.S,,,,,'' za mały jesteś '' , tego będę się trzymał.