Środa
04.02.2026
nr 035 (7493 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Miał rację rafau - brakuje wody!

Autor: Onufry wuj  godzina: 04:50
Masz rację WIARUSku nasz faworytny. I ma rację ta wasza doktryna tej waszej religii klimaciarskiej. Wszystko jest po pełosku roztropne: Jak się ociepla, to planeta się pali i zamarza Europa, północ Azji i Ameryka Północna. To zamarzanie wynika z przesunięcia zimna z okolic podbiegunowych na południe. Wszystko roztropne - zwłaszcza to, że z zasady zachowania energii wynika, że jak ta resztka zimna uciekła z Oceanu Arktycznego na południe, ale per saldo się ociepliło - to w Oceanie dawniej Arktycznym tworzą się rafy koralowe, pływają krokodyle, a na północnych wybrzeżach Kanady i Syberii rosną palmy daktylowe i pomarańcze 🤣🤣🤣🤣 Ło świnty Bożku Pogody, ześlij dunder na tych prawaków, którzy obrażają uczucia religijne wyznawców klimaciarskiej religii lewackiej i yayca sobie robią z POżytecznych ydyotów wierzących, że gdy zamarza - to oznacza że się ociepla 😎 A poza tym tak przewalarnia klimaciarska tresuje te swoje roztropne po pełosku małpki: Gdy w lato gdzieś jest jest bardzo gorąco - to wciskają do lemingowych zlepków że to skutek Globalnego Łocipienia. Ale gdy dla odmiany zimą gdzieś jest bardzo zimno - oooo, to już inna sprawa... to też wynika z Globalnego Łocipienia... Chłe chłe chłe 🤣🤣🤣🤣 Globalne Łocipienie odpowiada też za trzęsienie ziemi, gradobicie i koklusz - nie są to tylko cytaty z yaycarskiego filmu Seksmisja, ale naprawdę przewalarnia klimaciarska pierniczyla że Globalne Łocipienie powoduje nie tylko gradobicia, ale też wzrost chorób zakaźnych i zwiększenie trzęsień ziemi 🤣🤣🤣🤣🤣 A te lemingi matołki potulnie płacą przewalarni klimaciarskiej haracze by się Bożek Pogody nie rozgniewał i chcą płacić jeszcze więcej... Skąd ani takie roztropne lemingi biorą? Jakaś hodowla?

Autor: ULMUS  godzina: 08:57
Tak tak... Czego nie rozumiesz Wuju? :) Jest zimno bo jest ciepło więc nie manipuluj :) Co prawda w okresie jury i kredy było znacznie cieplej na Ziemi niż obecnie i to wszystko działo się bez udziału człowieka a stężenie dwutlenku węgla w atmosferze przekraczało również wielokrotnie to obecne i świat jakoś istniał, ale... co zrobisz jak nic nie zrobisz :) Planeta płonie a Związek Radziecki był najsilniejszą gospodarką świata i są na to dowody naukowe :) Jedyny ratunek - ETS 1,2,3, Zielony Ład, zamknięcie przemysłu i rolnictwa, zakazy używania samochodów spalinowych, wiatraki, opłaty z emisje CO2, zakaz płatności gotówkowych i jeszcze różne inne zakazy. Będzie drożej, ale uratujemy planetę w terminie który będzie nam w stosownym czasie objawiony. Ja w to wierzę i wchodzę w to :)

Autor: WIARUS  godzina: 09:00
Mamy w tym wątku klasyczny przykład osobnika upierającego się przy własnych przekonaniach! Nawet wtedy, gdy rzeczywistość, wyliczenia, badania, wieloletnie obserwacje, informacje naukowców i dowody naukowe mówią zupełnie coś innego w sprawie. Przy czym nie sądzę żeby była to ironia czy kwintesencja żartu (anegdoty) najczęściej przypisywanego Heglowi!: gdy teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów. Jaja kwadratowe do sześcianu! Kto chce niech wierzy manipulantowi z nieprzezwyciężoną chorobą istnienia na forumowym firmamencie w wielu wydaniach/personalnych odsłonach/nickach!

Autor: ULMUS  godzina: 09:05
Tak tak Wiarusie... Łysenko też miał niepodważalne teorie a na WUMLu kształcono specjalistów od ekonomii :)) Tymczasem amerykańcy naukowcy ( zwłaszcza naukowcy Donalda Trumpa) mówią od niedawna, że te wszystkie "klimatyczne dyrdymały" to ściema dla frajerów i naciąganie na kasę :) I jak tych naukowców wytłumaczysz ?

Autor: WIARUS  godzina: 09:11
ULMUS - jeżeli uważasz za naukowca Donalda Trumpa, który zanegował wszystko co w tej sprawie dotychczas ustalono i zbadano to nie da się tego wytłumaczyć! Podobnie jak choroby amerykanizmu występującej po prawej stronie sceny politycznej w Polsce;-)))

Autor: ULMUS  godzina: 11:22
Wiarusie nie mówię że Donald Trump to naukowiec, tylko że jego naukowcy kwestionują dogmaty w sprawie klimatyzmu. To różnica. Poza tym uważam że nauka to nieustające dociekanie prawdy, czyli.. podważanie i kwestionowanie dotychczasowych naukowych ustaleń. Gdyby było inaczej, Mikołaj Kopernik nie mógłby ustalić tego co ustalił. W czasach Mikołaja Kopernika ówcześni naukowcy ustalili w sposób "niepodważalny" że Ziemia jest centrum wszechświata i tylko podważanie ustaleń ówczesnych autorytetów naukowych, doprowadziło Mikołaja Kopernika do przełomowego odkrycia. Nauka to nie dogmaty religijne :) P.S. żeby było jasne, nie jestem wyznawcą amerykanizmu, germanizmu, rusycyzmu itd... ale jedno wiem na pewno. Jeżeli coś jest dla mojego dobra wprowadzane przez urzędników państwowych przez system nakazów, zakazów i jest drogie, to zawsze to była ściema. Takie mam doświadczenia życiowe :)

Autor: WIARUS  godzina: 11:41
@ULMUS - średniowiecze dawno się zakończyło! Jesteśmy na innym etapie rozwoju ;-)))Od AI;
    Większość uczonych w USA, podobnie jak na świecie, potwierdza ocieplenie klimatu, a badania wskazują na niemal 99-procentowy konsensus, że jest ono powodowane działalnością człowieka. Choć istnieje niewielka grupa sceptyków (np. Fred Singer, Patrick Michaels), często są oni powiązani z przemysłem paliwowym lub konserwatywnymi think tankami. Silny Konsensus: Organizacje naukowe na całym świecie i w USA potwierdzają wzrost temperatur. Sceptycyzm a finanse: Sceptycy często promują poglądy finansowane przez organizacje takie jak ExxonMobil. Dezinformacja: Raporty, w tym raport Union of Concerned Scientists, określały działania sceptyków mianem kampanii dezinformacyjnej. Lobbyści czy naukowcy: Niektórzy sceptycy są postrzegani bardziej jako lobbyści niż badacze, co zauważył m.in. Donald Kennedy, redaktor naczelny "Science". Kwestionowanie ocieplenia klimatu przez nielicznych naukowców w USA jest częściej elementem debat polityczno-finansowych niż wynikiem dowodów naukowych.
Niektórzy politycy, zwłaszcza prawicy, niemal codziennie udowadniają, że można żyć bez mózgu! Mogę podać mnóstwo przykładów ale nie zamierzam ich reklamować. Sami zdobywają poparcie ludu charakteryzującego się tymi samymi cechami!

Autor: kudłatyx  godzina: 12:29
ULMUSie, skoro tak lubisz słuchać naukowców, profesorów i bezgranicznie im wierzysz,,, to dlaczego nie wierzysz prof M. Środa, gdy wypowiada się o myśliwych??? To wybitny naukowiec i na nim opiera swe działania Polska za 2,50 i Mikołaj,,, to może powołasz się na R. Maślaka,,,, czy jak mu tam,,,, to też fachowiec,,,

Autor: ULMUS  godzina: 14:24
Spokojnie kudłatyxie... jak nadmieniłem wcześniej najbardziej wierzę sobie i znakomicie czuję kiedy ubywa mi w portfelu a kiedy przybywa w wyniku zewnętrznych interwencji "dla mojego dobra". Profesorowie i naukowcy , jak nadmieniłem wcześniej, to grupa zawodowa która interesownie lub bezinteresownie, prezentuje ZAWSZE (od czasów co najmniej przedchrystusowych Wiarusie a nie tylko od średniowiecza) różne punkty widzenia na ten sam temat. Tak ma być i to jest prawidłowe. Który punkt widzenia jest PRAWDĄ, zawsze pokazuje przyszłość (to sposób niezawodny ale bywa że długo trzeba czekać) a najszybciej stan portfela obywatela. To sposób szybki i niezawodny. Jeżeli w jednym portfelu ubywa to NA 100% w innym przybywa, to proste prawo ekonomii. Jeżeli ta korelacja jest wyraźna i opiera się na wspólnym mianowniku, to wnioski też są łatwe :) Nie wiem kudłatyxie czy dla Twojego rocznika to co napisałem jest zrozumiałe :) ale to w sumie nieistotne. Nie spodziewam się raczej :) więc przejdę do prostszych rzeczy opartych o emocje i awanturnictwo a mianowicie do Pani Środy i Pana Maślaka. Pani Środa może sobie być "naukowcem" ale nie trzeba wielkiej spostrzegawczości aby po wysłuchaniu jej wypowiedzi upewnić się że ma problemy z głową w sensie medycznym. Problemy które oczywiście nie przeszkadzają jej w zarabianiu pieniędzy czy pamiętaniu o podstawowych zasadach higieny po defekacji ale jednak problemy :) Nie jest to nic takiego niezwykłego w kręgach celebrytów, osób z kręgów władzy , czy kręgów opiniotwórczych. Wniosek - merytorycznie nie jest Pani Środa dla mnie żadnym autorytetem naukowym bo fiksumdyrdum :) Pan Maślak - ooo to co innego. To spryciarz i bezwzględny cynik, którego za doskonałe wyczucie koniunktury szanuję. Nigdy nie dał się złapać na wariactwie :) Znakomity hejter środowiska myśliwskiego, budujący umiejętnie swój wizerunek ekozooautorytetu, głównie na emocjach skierowanych do pożytecznych idiotów. Jego przewaga nad takim przykładowo Adamem Wajrakiem jest druzgocąca, ponieważ to człowiek bardzo pracowity (Pan Adam to nie ukrywajmy straszny leń ślizgający się na sankach gazety wybranej) a jednocześnie bez wątpienia zalegitymizowany kierunkowym wyższym wykształceniem. Jednak wystarczy mi wbić w internety Pana Maślaka i tam zaraz wyskakują IDEOLOGICZNE opisy dokonań i zaraz autorytet pryska. Cytat ze strony MKiŚ: "Zainteresowany problematyką ochrony gatunkowej i humanitarnej zwierząt, relacjami człowiek – zwierzęta pozaludzkie, bioetyką, edukacją ekologiczną i klimatyczną." Zatem konkludując - nie wierzę naukowcom jak psom i dlatego lubię słuchać opinii naukowców ze wszystkich możliwych stron sporu - pojąłeś kudłatyxie? Coś jak to, że lubię przesłuchać rano informacje z radia Wnet, TOK FM, Radia Maryja, Zetki i RMFu :) a potem przejrzeć wszystkie portale od lewa do prawa jakie znam i wyciągać wnioski zgodne z moim interesem ekonomicznym , który jest łatwy do zweryfikowania na poziomie odejmowania i dodawania ze szkoły podstawowej. Tak sobie filtruje prawdę od ściemy. Taki roboczy sposób życiowy. Na razie zawsze się sprawdzał. Jasno w miarę wyłożyłem ? Przykładowo: Pan Maślak lobbuje za obowiązkowymi DODATKOWYMI badaniami dla myśliwych. Nie podaje o ile spadnie i w jakim czasie ilość wypadków z bronią na polowaniach, po wprowadzeniu takich obostrzeń, oraz ile to będzie to kosztowało podatników i myśliwych pośrednio i bezpośrednio w jakiejśtam perspektywie. Czyli nie podaje bilansu zysków i strat. Ja wiem ile MNIE to będzie kosztowało na minus w moim budżecie i już wiem gdzie leży PRAWDA niezależnie od tytułu naukowego :)

Autor: kudłatyx  godzina: 16:08
"Pani Środa może sobie być "naukowcem" ale nie trzeba wielkiej spostrzegawczości aby po wysłuchaniu jej wypowiedzi upewnić się że ma problemy z głową w sensie medycznym." w samo sedno ULMUSie,,, Naukowcy Trampka mogą sobie być "naukowcem" ale nie trzeba wielkiej spostrzegawczości aby po wysłuchaniu ich wypowiedzi upewnić się, że mają problemy z głową w sensie medycznym. ULMUSie, dlaczego wierzysz w każde słowo hamarykanckich naukowców mających problem z głową, a nie wierzysz Polskim naukowcom mającym problem z głową? Czyżbyś też miał problem z głowa? ULMUSie, coś mi się przypomina, że kiedyś pisałeś, że jesteś Narodowcem,,, (jak się mylę, to przepraszam) To Ty wierzysz w jakichś zagraniczniaków,,,, a nie Naszym Ukochanym Polskim Narodowym Profesorom?? Polska dla Polaków,,, i nie będą nam tu w obcych językach,,, Bo Cię bonkiewiecz z sekty wywali,,, :-)