|
|
Czwartek
16.04.2026nr 106 (7564 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Sarna i nóż Autor: Robert123 godzina: 04:25 Drogi Kolego Wiarus, słusznie Panowie polecają Cię opiece Bożej, gdyż przepis jest tak napisany, że użycie innego środka niż lek lub broń palna jest nielegalne, chodź by się waliło i paliło. W praktyce bardzo małe są szanse, by inny środek wybronić stanem wyższej konieczności. Autor: WIARUS godzina: 08:21 Przepis jest taki jak każdy widzi. Ja też. Moje zdanie wynika z faktu hipokryzji wszelkiej maści ochroniarzy i aktywistów potrafiących godzinami stać nad potrąconą i niezdolną do ucieczki sarną, z której uchodzi życie użalając się nad jej losem, filmować ją i cierpliwie czekać aż zejdzie, dzwoniąc gdzie się tylko da po pomoc weterynarza, lekarza itp. Pomoc ta albo nadejdzie albo nie a będący na miejscu przypadkowo zupełnie albo powiadomiony/wezwany myśliwy powinien, znając tradycje i etykę odwrócić się i w trosce o swoje dobro zostawić sprawę samej sobie bo doszedł do wniosku, że okoliczności nie pozwalają na użycie broni! Dla przypomnienia tylko zapytam czy znacie pojęcie skłuć = dokłuć?
PS Doceniam troskę ale ..... kto inny powinien szukać tam pomocy!Autor: Kadamus godzina: 08:36 Sprzed której wojny są te rady WIARUSka Dobra Rada? Fragment o oszczepie wskazuje, że "rady" są mocno leciwe i od dawna prawnie niedozwolone Autor: August godzina: 08:42 Skłucie to historyczna, obecnie zabroniona w Polsce metoda dobijania rannej zwierzyny grubej (postrzałków) przy użyciu kordelasa. Polegała na precyzyjnym pchnięciu białą bronią (najczęściej w kark/okolice atlasu) w celu szybkiego uśmiercenia. Dziś kordelas pełni funkcję głównie reprezentacyjną i honorową. Dyskusja jako żywo przypomina mi problem natury moralnej o eutanazji, ale tylko w kontekście skrócenie cierpienia istoty żywej. Jako wieloletni przewodnik posokowca oddałem 72 strzały łaski i nigdy nie przyszło mi do głowy by użyć ‘’noża ‘’mimo że były sytuacje, że strzelam do gasnącego zwierzaka. Można przyjąć postawę bezmyślnego tłuka vel dzbana /typu Kadamus/ podporządkowanego ślepo paragrafom / sarna przebadana w klinice - zrobiono jej rezonans magnetyczny/ i dopiero wtedy podjęto decyzję o hospitalizacji lub eutanazji . Autor: Robert123 godzina: 12:27 Coraz bardziej mam ochotę założyć jakaś fundację eko:) Autor: labul godzina: 18:23 Dać głupkowi nóż, to będzie nim machać. ,, Zakute łby", myśliwy nie jest od ukrócenie cierpienia zwierzynie po kolizji drogowej oraz od strzelania do dzików w obszarze miejskim. Autor: trucizna godzina: 19:04 i tu się z tobą zgadzam jakim trzeba być imbecylem , żeby brać udział w takich eskapadach A potem płaczą, że jadą po nich jak po burych sukach To lekarz weterynarii jest od tego Zawsze znajdzie się jakaś menda z piórkiem i narobi smrodu Zawsze znajdą głupiego myśliwego Autor: WIARUS godzina: 20:56
Autor: trucizna godzina: 21:44 Wcale mi cymbała nie szkoda Nie pierwsza sprawa gdzie jeden z drugim baranem się wychylą, a później bek Autor: starzec godzina: 23:01 Czyli tak Co do cierpienia zwierzęcia Niech zwierzę zdycha na drodze może i kilka godzin jak jakiegoś Mieczysława Żurawia albo innego p.... nie będzie w pobliżu. A może ten Litewka z innymi wrażliwymi kolegami by sfinansował z prywatnych zł takie pogotowie ratunkowe dla zwierząt ze zdarzeń drogowych skoro tak go to poruszyło? A trzymanie takiego rannego zwierzęcia przez kilka godzin w oczekiwaniu na weta, Żurawia czy innego kolegę Litewki to nie jest znęcanie się? Ten Żuraw też chyba się skądś urwał. Jak on chciał uratować sarnę ze złamanym kręgosłupem? Gdyby sarna nie była w beznadziejnym stanie to by uciekła. Co do przepisów Są idiotyczne. Narażają zwierzę na długie cierpienie. Policja nic nie robi i czeka. Spotkać kogoś ze sztucerem nie jest łatwo. Śmierć poprzez podcięcie gardła jest szybka. Konanie ze złamanym kręgosłupem może trwać długo i do przyjemnych nie należy. Jakoś podczas uboju rytualnego też podcina się gardło i wtedy rejwachu na cały kraj nie ma. Nóż i przepisy o.polowaniu Kolejny debylizm. Nóż, kordelas, jak zwał tak zwał, generalnie broń biała powina być dopuszczona do polowania. W niektórych przypadkach jest bezpieczniejsza niż kula. Każdy polujący powinien o tym wiedzieć. Myśliwi u nas i zagranicą noszą noże. Widziałem zdjęcia podkładaczy z Niemiec z jakimiś dzidami czy włóczniami. W usa polują z łukiem. W czym nóż jest gorszy od łuku? Myślę, że na tzw. Zachodzie nie ma takich debylnych przepisów w tym zakresie jak u nas. A tak przy okazji jakby dostrzelić taką sarnę ze śrutu czy breneką to też byłaby chryja? Co do komentarzy ludzi Niektóre rozsądne, inne debylne. Co do kosztów pomysłów takich Żurawi czy Litewek. W tym kraju prawie na nic nie ma już zł. Na sarny na drodze się znajdą? Jak policja będzie pilnować saren albo wozić je do weta czy Żurawia albo ściągać koty z wysokości to kto będzie obsługiwał kolizje, jeździł na interwencje czy patrolował osiedla? Generalnie coraz więcej durnyów w tym naszym kraju. I na koniec Żołnierze mają bagnety. Po co? Chyba się przydają. Także do zabijania wroga. Człowieka można zabić bagnetem a ciężko rannego zwierzęcia już nie? Kolejny absurd. |