|
|
Piątek
17.07.2026nr 198 (7656 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Imperium rozpaczliwie kontratakuje Autor: Onufry wuj godzina: 02:57 Każdemu KałOfilowi, któremu reżim wmówił, że oni som mundrom elytom, a wyborcy PiS to "de*ile i ciemnota" - wuj konfopisior składa propozycję łatwego zarobku. Partyjka szachów o 10 tysi. Mogę grać czarnymi. Wchodzisz? Pytanie retoryczne... Żaden się dotąd nie odważył... Mocni w gębie, ale między uszami POgłos😝 Autor: August godzina: 09:18 ''======================='' (dziennik.lowiecki.plhttps://www.facebook.com/reel/5404058743152439) Autor: WIARUS godzina: 10:08 Pisowskie imperium kruszejąc i rozpadając się atakuje na oślep wszystkich i wszystko. Żeby daleko nie szukać: - słowa Jarosława Kaczyńskiego w trakcie miesięcznicy smoleńskiej o "ludziach z knajp z najbardziej zapyziałych miejsc w Polsce" miały dotyczyć Inowrocławia. Prezes w ten sposób wyraził się o rodakach, którzy z inowrocławskiej Kopalni Soli Solino przepędzili Daniela Obajtka, próbującego wtargnąć na teren zakładu, by przeprowadzić samozwańczą kontrolę. Umiłowanie Polski zatem — a prezes Polskę umiłował ponad wszystko — nie oznacza miłowania Polaków. Zauważcie, że im kto bardziej Polskę kocha, tym mocniej nienawidzi Polaków. Oczywiście tylko tych, którzy według niego siedzą po knajpach w zapyziałych miastach, a nie wiwatują na jego cześć, gdziekolwiek się pojawi. Harcownicy zaś na przedpolach starają się niszczyć niespolegliwych i niepokornych. To nic nowego i nadzwyczajnego. Świadczą o tym fakty także z historii Rzeczypospolitej trochę odleglejszej. Jan Sobieski po bitwie pod Mątwami (13 lipca 1666 r.) był wstrząśnięty skalą okrucieństwa, upokorzony klęską, a jednocześnie świadomy katastrofalnego stanu państwa, które w oczach Europy traciło powagę. Jego list do Marysieńki jest jednym z najbardziej przejmujących świadectw wojny domowej w Rzeczypospolitej. Kim był Sobieski w tym momencie historii? W lipcu 1666 r. Jan Sobieski nie był jeszcze królem, lecz jednym z najważniejszych dowódców wojsk królewskich Jana Kazimierza. Miał już reputację świetnego żołnierza, ale bitwa pod Mątwami była dla niego jedną z największych osobistych porażek. Co przeżył pod Mątwami? 1. Upokorzenie militarne - Sobieski dowodził częścią wojsk królewskich. Przeprawa przez Noteć była fatalnie zorganizowana – żołnierze wychodzili z wody pojedynczo, rozciągnięci, bez szyku. Na nich spadła pełna szarża rokoszan Lubomirskiego. Sobieski ledwo uszedł z życiem - „dał nogę z pola”, zanim zrobiono by z niego „befsztyk tatarski” . 2. Wstrząs moralny - W liście do Marysieńki Sobieski opisał rzeź, której dokonały wojska rokoszan na bezbronnych jeńcach królewskich: - rokoszanie wzywali uciekających, obiecując darowanie życia, po czym prowadzili ich na bok i rąbali żywcem na kawałki, ciała miały po kilkadziesiąt ran, bo nawet po śmierci jeńców dalej je siekano. Sobieski pisał, że Tatarzy ani Kozacy nigdy nie czynili takiego bestialstwa. To świadectwo jest jednym z najmocniejszych opisów wojny domowej w XVII‑wiecznej Polsce. 3. Świadomość upadku państwa - Sobieski widział, że: król Jan Kazimierz był bezradny, szlachta nienawidziła monarchy i każdej próby reform, Rzeczpospolita była „państwem z kartonu” pogrążonym w anarchii i konfederacjach. Bitwa pod Mątwami była dla Sobieskiego dowodem, że Polska sama siebie niszczy. Co to zmieniło w jego życiu? Choć Mątwy były dla Sobieskiego klęską i upokorzeniem, paradoksalnie: nie złamały jego kariery, kilka lat później został hetmanem wielkim koronnym, a w 1674 r. – królem Polski. Gdyby zginął pod Mątwami, nie byłoby odsieczy wiedeńskiej, a jego legenda nigdy by nie powstała. Dlaczego Mątwy są ważne dla zrozumienia Sobieskiego? Bo pokazują go nie jako pomnikowego bohatera, lecz jako człowieka, który widział najgorszą twarz wojny domowej, który przeżył klęskę i ucieczkę, który był świadkiem mordu Polaków na Polakach, który zrozumiał, że bez reform państwo się rozpadnie. To doświadczenie ukształtowało jego późniejszą polityczną ostrożność i nieufność wobec magnaterii. Co z opisu tych wydarzeń wynika dla czasów obecnych? Myślę, że da się porównać sytuacje i persony do współczesnych krajowych wydarzeń politycznych oraz wyciągnąć stosowne wnioski, jeśli między uszami nie ma pustki i przeciągu! |