Sobota
07.02.2009
nr 038 (1287 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: 308W vs. 8x57JRS

Autor: kolo61  godzina: 09:29
Przemek 308W jest stosunkowo uniwersalnym kalibrem, co w połączeniu z dużym wyborem amunicji zapewniło mu powodzenie. Jest też "młodym" kalibrem. Nie jest prosta odpowiedź na Twoje pytanie, choć z pozoru tak się wydaje. 308W- dobry dla łowiska z sarną, średnimi dziczkami, spokojnie wystarcza przy dobrej precyzji na jelenie. Balistyka lepsza niż w przypadku 8x57. Ale- mój wybór by padł na 8x57, zwłaszcza na zbiorówkach- bo jednak lepiej stopuje, daje jednak lepsze farbowanie niż 308, jest mniej podatny na przeszkody i jednak lepiej się sprawdza w łowiskach z dużymi stanami dzika, też tego grubszego i jelenia. Aby się nie wymądrzać, wróc do tematów które się powtarzają w tym temacie i myślę że dojdziesz do podobnych wniosków. Pozdrawiam, DB.

Autor: fousek  godzina: 10:15
Szunaj "Kolega strzelal 6,5x68 podobnego i szukalismy go prawie 3 kilometry" I zakładamy ze trafił tak samo jak Ty z 308W? Szunaj w tym sezonie równiez stzreliłem byka o masie 200kg z 7x64 i wyobraź sobie ze padł w ogniu...

Autor: szunaj  godzina: 19:22
Fousek, nie, kolega strzelal na "kulawy sztych". Moim zdaniem duzo zalezy od tego, czy zwierzyna przed strzalem czuje niebezpieczenstwo, czy nie. Mialem przypadki, ze duze odynce po strzale komorowym zostawaly w miejscu a bylo tez tak, ze male przelatki po takim samym strzale uchodzily dosc daleko. Mysle, ze w Twojej przygodzie mysliwskiej tez byly takie przypadki. Darz Bor!

Autor: fousek  godzina: 20:09
szunaj Zdazały mi sie różne przypadki, naprawde rózniste z reakcja na strzał i itp. Nigdy do tej pory trafiony lis ze sztucera na komore nie uszedł mi nawet 5cm. Jednak do tej pory juz wierdze inaczej jak widziałem jak kolega trafia lisa na komore a ten bez płuc i serca biegnie dokładnie 70 kroków i pada. 3 razy mierzyłem. Co do wielkosci zwierza i jego reakcji na strzał to uwarzam ze w mniejszym dziku kula nie zostawia całej swojej energii a w odyńcu zostawia jej znacznie wiecej co powoduje ze łatwiej go obala. Zwierzyna równierz czasem boi sie samego strzału ale jak jest blisko. chodź to nie reguła pisałem tu na forum jak chyba w tamtym sezonie strzelałem do rogacza 4 razy na 50m a ten odskakiwał co 10m i patrzył na mnie jak na pacana:))

Autor: szunaj  godzina: 20:50
fousek, bylem swiadkiem, jak moj tesc strzelil breneka na zbiorowce do kozlaka. Strzal idealny, a kozle poszlo 100m. Po prostu padlo w biegu. Adrenalina. Widzialem tez, jak byk strzelony pomylkowo z wkladki 222Rem. zrobil tylko 10 krokow. Byk nie spodziewal sie zagrozenia. Moim skromnym zdaniem najlepsze sa ciezkie pociski, ktore nie przejda przez tusze i oddaja cala energie. Mysle o kupnie sztucera lewarowego w kal. 444Marlin. Kiedys tez strzelalem 2 razy do rogacza. Mysle, ze nie odroznial strzalu od grzmotu burzy. Darz Bor!

Autor: yogy  godzina: 20:54
ad szunaj ciężki pocisk raczej przejdzie.. nie "eksploduje" po spotkaniu z celem i przechodzi.. przynajmniej moja 13sto gramowa Mega nigdy się nie zatrzymała w tuszy pozdrawiam Paweł