Środa
04.02.2009
nr 035 (1284 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: Dryling - wady, zalety?  (NOWY TEMAT)

Autor: Krzychu22  godzina: 20:23
Witam kolegów i koleżanki. Pisząc na ten temat chciałbym poznać zdanie wprawionych znawców tematyki broni myśliwskiej. Jestem od pewnego czasu właścicielem broni myśliwskiej Dryling Merkel Suhl 12/70/7*65R. Broń jest z roku 1978 r a ja jestem 3 właścicielem. Prośba moja jest taka czy koledzy mają jakieś cenne rady na temat właściwości takowej broni, chodzi mi o wady i zalety? Każde cenne wskazówki na temat konserwacji (poszczególnych części) lub inne porady będą mile widziane. Dodam że strzelam z Czeskiej amunicji 11,2 g. DB.

Autor: Kocisko  godzina: 20:49
Temat rzeka i wiele razy przerabiany. Jako miłośnik broni kombinowanej twierdzę że to bardzo dobra broń( sam się przymierzam do takiego-okazja). Osobiście wolałbym w kal.16x70+8x57JRS ale i ten jest dobry. Jak każdy Merkel wymaga starrannej konserwacji. Z reguły dobrze strzelają śrutem. Sprawdż jak pokrywa się punkt trafienia kuli i brenek na jakieś 35m. Warto znać swą broń. Przez lunetę i bez optyki. Zalety to dwa w jednym,typowo myśliwski rodowód. Generalnie wymarzona broń dla wszechstronnie polującego myśliwego, lubiącego traperkę-szczególnie z psami. Ta kula S&B jest bardzo dobra. Strzelałem z niej począwszy od lisów a nawet kun do byka i wszystko grało. Szanuj i poluj.

Autor: iz27  godzina: 20:53
Świetny pomysł na podchód (ja szczególnie lubię nocny) i na zbiorówki. Z dobrą lunetą np 1,5-6x40 będzie stanowić doskonały komplet. Zmień tylko kulę na Norma Vulcan. Doskonała skuteczność, wymarzona do broni kombinowanej i dobra balistyka, co możesz sprawdzić np na Łowieckim (amunicja). Ustaw lunetę przy tej kuli na ok 75m i już ! Od kiedy mam dryling zawsze zabieram go w łowisko ! T.

Autor: Apacz  godzina: 21:19
kolego mam dryling i powiem ze to była moja najlepsza inwestycja. kal 16/7x57R i strzelam wszystko. Podobnie jak ty używam czeskiej amunicji z tym ze Ty masz troszkę większy wybór jeśli chodzi o producentów do kal. 7x65R, z tym że nie będe mówił Ci ze masz zmienić na taką czy taką. Troszkę popolujesz z tej broni przetestujesz w terenie to sam dojdziesz do tego jaka kula będzie dla twojej broni najlepsza. Teraz troszkę o wadach. Przeciwnicy tego typu broni jak i "nowocześni" myśliwi zarzucą drylowi dużą wagę w porównaniu do np. kniejówki. Faktycznie waga jest odczuwalna po dłuższym spacerku tylko ci sami "nowocześni" myśliwi polują z Varmint'ów i jakoś ich waga im nie przeszkadza. Poza tym moim skromnym zdaniem kniejówka nigdy nie będzie się równać drylowi. DB oraz samych sukcesów i radości z nowej zabawki

Autor: Rosen  godzina: 21:40
Panowie, czy taki dryling nadaje się na ambonę? Czy jednym kalibrem można połączyć polowanie na mykitę i dużego odyńca przy pędzonym, używając różnych kul? Ile trzeba przeznaczyć na używany dryling dobrej firmy sprzed 1980 roku?

Autor: Kapsel  godzina: 21:46
Witam, Też jestem szczęśliwym posiadaczem takiego samego dryla Merkla, tj.12/70/7*65R. Broń marzenie. Mam też sztucer, ale zazwyczaj poluję właśnie z drylingiem. Dzięki swojej zwartej budowie i krótkim lufom broń jest bardzo składna, ma to znaczenie w czasie zbiorówek, gdzie szybki skład jest kluczowy. Zgadzam się z Kotem, co do konserwacji. Tutaj trzeba się przyłożyć. U mnie pojawia się nalot pod kostkami montażu hakowego. Jest to miejsce bardzo trudne do wyczyszczenia. Mam założoną lunetę Zeissa 4x32 i na dzienny podchód jest idealna, na noc niestety za słaba. Mam też drugi dryling Fortuna Suhl 16/70/7x65R, ale oprócz strzelnicy z niego nie strzelałem. Będziesz zadowolony, a zazdrosne spojrzenia kolegów z półautomatami i sztucerami w syntetycznych osada na Twojego klasycznego dryla-BEZCENNE ;) Pozdrowienia,

Autor: REALISTA.  godzina: 21:59
Krzychu22, Poluję z drylingiem ponad dwa dziesięciolecia i pomimo iż jest z roku 1959 Sauer ale rodowód ten sam z Suhl, wygląda jak nowy bez renowacji. To że jesteś trzeci nie ma żadnego znaczenia ani wiek ponieważ nawet w ciągu 30 lat z drylinga oddaje się do 1500 strzałów a to jest dopiero 1/3 wytrzymałości lufy. Z drylingiem na strzelnicę dla sportu sie nie chodzi. Poza tym można dokonać pięknej renowacji czy kasacji luzów i dalej jest to piękna i dobra broń. W Koszalinie Pan Skwarek robi piękne ekspresy (góra 2x8,57 JRS i dół 1x16 lub inny wg upodobania. Jest to broń wspaniała szczególnie na polowanie zbiorowe na których jeszcze nigdy nie miałem lunety a na sukcesy nie narzekam. Uwagi odnośnie eksploatacji ponieważ jest to broń delikatna: 1. Przed polowaniem lufy gwintowane przetrzeć filcowym przecierakiem. 2. Na polowanie nosić wyciory sznurkowe kulowy i śrutowy w celu przetarcia przy oblodzeniu, zamoczeniu lub zabłoceniu. 3. Uważać aby nie uderzyć lufą śrutową np w innego gnata z który inny kolega może obchodzić się nieostrożnie - zagięcie luf murowane, 4. Po każdym polowaniu, po wyrównaniu temperatury natychmiast czyścić bez względu na stan myśliwego. 5. Drewno pielęgnować najlepiej czystym gęstym olejem silikonowym, który zapobiega namakaniu drewna i nie odbarwia go. Taki gęsty olej można kupić pod nazwą handlową "Silpasta" dytrybutorem jest Gamrat Jasło opakowania 1kg koszt ok. 50 zł służy to do łatwego złączania rur PCV na uszczelki. 6. Nie pchać do luf śrutowych i kulowych badziewiarskiej amunicji z S&B dobrze strzela i nic się lufie nie dzieje, mój egzemplarz nie toleruje śrutów polskich, ponieważ każda kryza ma inną grubość a broń wykonana jest dokładnie do niemieckiej amunicji - można zrobić sobie kalibrownik do kryz i każdą sztukę przekalibrować (ulega nieznacznemu zgniataniu kryza do jednakowych rozmiarów lub strzelać ze śrutów dobrych marek). 7. Lufa 12 w Merklu lubi grubszy śrut 1,0,00. (spróbuj) 8. Obowiązkowo raz na 4 lata dać do rusznikarza do gruntownego przedjądu i wyczyszczenia baskili oraz kominków (przyczyny niewypałów). 9. Po zakończonym polowaniu delikatnie spuszczać kurki przy złamanej broni i naciśniętych spustach (lekarstwo na długowieczność sprężyn - moje jeszcze nie były wymieniane. 10. Wyrobić sobie nawyk na polowaniach zbiorowych i indywidualnych zawsze postawiony sztoker - pierszy strzał kulowy wtedy masz pewność że do łani nie strzelisz śrutem a jak do lisa wypalisz kulą to mała strata - taki nawyk powoduje to że gdy zobaczysz zwierzyną drobną automatycznie przełączasz na śrut. Na razie tyle przykazań - gratuluję zakupu i życzę udanych łowów - naucz się strzelać wyłącznie z otwarcych przyrządów zobaczysz jaka frajda. Pozdrawiam Darz Bór! R.

Autor: PAMPALINI 2  godzina: 22:08
Kolego Apacz o gustach się nie mówi, dryling to piękna broń, ale ja nie zamienił bym się na kniejówkę. Mam kniejówkę 12/7*57 i na przyszły sezon chcę kupić sobie nową kniejówkę z kulą ...hm i tu mam dylemat 8*57 lub 7*65. Dla mnie kniejówka to zgrabniejsza postać drylinga. Pozdrawiam DB

Autor: iz27  godzina: 22:10
Rosen A dlaczego ma się nie nadawać ? Dobierz dobrą i skuteczną kulę - moją ulubioną polecałem już wcześniej - a możesz na 150m praktycznie celować w punkt. Na lisa masz do tego śrut, albo dwa w lufie, np # 2. Co więcej potrzeba ? Jak masz w szafie jakiś fajny sztucer, do tego varmint i np dubeltówkę to mając dryling będziesz miał duży problem co zabrać ! Ja, jak mi się nie chce dzwigać dużo do auta, mam wybór prosty ! T.

Autor: REALISTA.  godzina: 22:23
Pampalini2 Jeżeli kula do kniejówki lub drylinga to chyba najlepsza 8x57JRS - daje sporo farby, strzał na 150m nie stanowi problemu, pomimo że 7x65R ma większą energię ale farby jak na lekarstwo. Po mojej ósemce nie trzeba długo szukać zwierza. DB R.

Autor: iz27  godzina: 22:50
Że niby co ? Mało farby ? To np strzał z drylinga z ambony do dzika ok 60 kg ze 175 m Normą Vulcan w kal 7X65R. Kolega Krzychu22 pisze, że już jest właścicielem broni w kal 7X65R. I chyba nie ma wyboru. A czy farby więcej czy mniej to także sprawa gdzie i jak trafisz. T.

Autor: Kocisko  godzina: 23:33
Rosen Tak jak Ci napisałem-nadaje się taka broń na przróżnego zwierza. I nawet nie trzeba/nie nalezy za dużo kombinować z rodzajami amunicji. Są zdeklarowani zwolennicy jak i przeciwnicy takiej broni. Kwestia gustu, przyzwyczajeń, upodobań. Z całą pewnością jest to klasyczna, typowo myśliwska broń wszechstronnnego uzytku. Mam kolegę który wiele lat temu sprzedał sztucer i flinę a zakupił włąsnie takiego jak ww opisanego Merkla. I przez ponad 20 lat polował od kaczek do byków tylko z dryla. Być może po nim ja dopiszę jakiś kawałek historii tego drylinga. Za dryling w nie najgorszym stanie trzeba dać od 3 tysięcy złotych w górę( oczywiście bez optyki).