Środa
16.02.2011
nr 047 (2026 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: U kogo zrobić sztucer , kogo polecacie ?

Autor: kriss/sieradz  godzina: 00:36
A co powiecie na sztucer z systemem manlichera i lufą waltera ( 6 bruzd ) za cenę 4 000,- pln bez osady - z osadą 5 000,- a z ryflowaniem lufy 6 000,- PLN ? Pozdrawiam

Autor: ULMUS  godzina: 01:11
Pokazuj Bracie to cudo i wszystko co o nim wiesz. Co powiemy ?! :) Jak rzucisz okiem na powyższe posty, to zmiarkujesz wnet , że trudno prorokować co powiemy bo część z nas dopiero raczkuje i uczy się myślenia, część uczy się kultury a część podstaw mowy, słownictwa i składni ... ale jest też kilka istot rozumnych wśród nas i chętnie ich posłuchamy. Śmiało zatem, odsłaniaj nam tu krissie/sieradz, kulisy tego zacnego karabinu w atrakcyjnej cenie.

Autor: ULMUS  godzina: 01:40
Dziadboj niejako wyjasnił o co mi chodzi. Szukam broni względnie niedrogiej , łatwej w pielęgnacji ,niekoniecznie bardzo ozdobnej ale nie znaczy to że niefunkcjonalnego wiosła. W skrócie - szukam czegoś co będzie jak stara ruska dubeltówka mojego kumpla , nieczyszczona od dwudziestu lat, bez śladu rdzy , z wytartą oksydą w stuprocentach sprawna i niezawodna. Tylko chciałbym żeby taka broń była sztucerem i bardziej niemiecka niż ruska . O to mi mniej więcej chodzi. :) KOLEDZY APELUJĘ JAKO OJCIEC ZAŁOŻYCIEL TEGO WĄTKU !!! Mam już markową broń do czyszczenia, "modlitwy i oddawania jej pokłonów" a teraz chcę mieć broń przedmiot użytkowy przede wszystkim. Nic nadzwyczajnego, może być to sztucer składak, może być bez ozdób lub z ozdobami , jasne że im fajniejszy tym lepszy ale też nie chciałbym inwestowac majątku, popytać nie zaszkodzi. W związku z tym , że spełniam tym sposobem oczekiwania zarówno zwolenników "kultu broni" jak i zwolenników sprawdzania bronią poziomu wody w rowie melioracyjnym i nie ma sensu udowadniania wyższości jednego meritum nad drugim to proszę o opuszczenie wątku przez kolegów filozofów i umożliwienie mi dalszej normalnej rozmowy z normalnymi ludźmi którzy maja coś do powiedzenia w temacie.

Autor: Zielony Człowiek  godzina: 08:31
To zależy jaki budżet do ruszenia, jeśli miałbym taki dylemat kupiłbym nową cz, pieniądze nie duże w porównaniu do innych marek, broń nowa, do pewnego czasu można reklamować, używka jak pójdzie coś nie tak tylko płacz i dodatkowe pieniądze, mam na myśli dziesięcioletnie klamoty, . Dla mnie ważne ma przyspiesznik, niby detal a pomaga. Zostaje jeszcze cała masa tanich sztucerów , uważam że wcale nie takich złych. Tylko jak ty będziesz mógł polować z taką bronią, świadomość gumofilca powinna Tobie doskwierać. pozdrawiam i DB

Autor: ULMUS  godzina: 09:41
Zielony proszę Cię ... daruj już z tymi gumofilcami . Jak zechcę, kupię sobie sygnet i będzie widać że rozpiera mnie dobrobyt, nawet jak będe chodził ze sztucerem klasy B. Pozdro

Autor: matstet  godzina: 09:54
Dużo dymu, mędrkowania przerzucania się bogactwem etc. Za klawiaturą komputera każdy może być bogatym, mądrym i przystojnym blondynem i wyszczekanym! Ciekawe kim są najwięksi krzykacze (właściwie jeden) w realu? Co do tematu to ANDY był łaskaw na samym początku dysputy podać najlepsze rozwiązanie, jeśli natomiast upierasz się przy składaku to przykład który podał kriss/sieradz jest moim zdaniem nie do pobicia i nie koniecznie potrzeba p. Skwarka żeby go dobrze poskładać. Mam dziwne wrażenie że zarówno p. Skwarek jak i p. Szymkowiak niechcący stali się ikonami rusznikarstwa dla snobów co wcale im nie pomaga, bo to świetni fachowcy. Broń z elementów równie precyzyjnie co wymienieni panowie potrafi złożyć np. p. Łuszczek i wielu innych. DB.

Autor: Zielony Człowiek  godzina: 10:07
Śmieję się bo wczoraj łaziłem w nocy za lisem z moją cz 527, i co rusz mi się to przypominało. Osobiście też bym tak zrobił jak napisał matstet/andy kupiłbym gotowy sztucer pod siebie i już. Co ciekawe drewno w cz lepiej znosi niepogodę niż w saurze 202 . Po kilku wyjściach drewno robi się lekko nijaki, nie wiem jak to opisać. To na plus dla cz. pozdrawiam

Autor: ULMUS  godzina: 12:16
o takie informacje mi chodzi Zielony. Dziękuję.

Autor: Zielony Człowiek  godzina: 14:55
do ULMUS napisałem o cz bo nie jest ona aż taka zła jak się tutaj najczęściej podaje. Wg mnie najsłabsze jest spasowanie/wykonanie zamka, nie chodzi jak w sauerze. Mam wersję ebony, i od strony wizualnej nic jej nie brakuje, a jak położę ją obok sauera classic to różnicy aż tak wielkiej nie widzę. Podejrzewam, że gdyby cz była wykonana na półkę za 6-7 tysięcy zł niewiele by odbiegała od innych. Na marginesie chciałem dokupić 550 ebony ale w kalibrze 9,3mm nie występuje,a 30-06 mnie nie interesuje, a szkoda. pozdrawiam

Autor: ULMUS  godzina: 16:11
Nie zastanawiałbym się nad Cz ani chwili, gdyby nie miała żadnych plastików. Nie twierdzę że są to elementy mniej trwałe czy coś w tym guście. Poprostu lubię "żelaźniane".

Autor: specmisiek  godzina: 16:37
A co znalazłeś w CZ z plastiku? Aż sam jestem ciekaw...;)

Autor: Trojak  godzina: 17:57
ULMUS- jedyną "plastikową" rzeczą w CZ-550 jest pokrywa magazynka- tak jest w moim- ale to możesz zmienić bez problemu na "żelaźniane" i za niewielkie pieniądze. DB.

Autor: Zielony Człowiek  godzina: 18:56
dokładnie, to chyba jeden z niewielu tak żelaznych sztucerów, nie wiem jak 550 czy 555, ale moja 527 jest cała stalowa , oczywiście oprócz osady.

Autor: Martes  godzina: 22:03
Ad : ULMUS W CZ 550 LUX z 2010 roku z plastyku jest pokrywka magazynka i podajnik naboi . Wymianę na stalowe elementy mam już za sobą . Części kupiłem przez znajomego Czecha bezpośrednio w Uherskim Brodzie . Kosztowało mnie to w zeszłym roku bodajże 320 zł . Kolega kupił również tylko bezpośrednio w fabryce .Części wycenili mu w EURO .