Czwartek
05.05.2011
nr 125 (2104 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: Land Rover Discovery

Autor: tjarek  godzina: 07:33
Wiesz dlaczego kierowcy Land Roverów nie pozdrawiają się na drodze? Bo niedawno widzieli się w serwisie. Db

Autor: Wilk-rozbojnik  godzina: 07:36
tjarek Akurat kierowcy Land Rover'ów jako jedyni pozdrawiają się na drodze...:)

Autor: Leśnik1  godzina: 07:51
Wilk-rozbójnik ..Bo wszyscy znają się z serwisu. DB

Autor: Lesław  godzina: 10:11
Nie znają się z serwisu, tylko z landkliniki.pl. Na tyle proste auto że kupę rzeczy można zrobić samemu. Czego nie można powiedzieć o japończykach :). Kierowcy " dyskotek " jako jedyni ( oprócz motocyklistów ) pozdrawiają się na drodze :) Fakt paliwożerne, wbrew pozorom auto nie to katowania. Jeśli ktoś kupuje auto i nie zna jego historii kończy jak CORNEL. Przez rok od zakupu ( auto miało przejechane 180 tys ) wymieniłem pompkę paliwa 80 zł i pompę wspomagania ( używka 50 zł ). Z racji tego iż szyberdachy ciekną poszukałem modelu bez szyberdachów i ten problem mnie nie dotyczy. W kole w tym czasie koledzy kupili dwa patrole, jednego samujara i jedną frotkę. Po pół roku koszty ich napraw średnio wyszły od 200 do 2000 zł. Aha, ostatnio moja pociecha dorwała się do auta i przyp.... główką przedniego mostu tak że 1/3 wlazła do środka. Oczywiście poleciałem po znajomych mechanikach no i ... jak nie cieknie i nie przeciera obudowy to tak ma być :) W japończyku nie do pomyślenia :)

Autor: Sławomir Wojtera  godzina: 12:59
To ja już nic nie wiem, każdy ma inne zdanie:)

Autor: jurek123  godzina: 13:07
Pociskami Sierra tylko że w kalibrze 7X64 strzelam od kilku lat pocisk o wadze 11,35. Niesamowicie celna kulka.Natomiast z efektem obalania czy tez destrukcji bywa tak różnie że sam w zasadzie nie mogę określić. Miałem przypadki z lisami że otwór wylotowy w granicach 5 zł a miałem i takie że połowy lisa nie było. Z dzikiem miałem przypadek że strzelony na sztych kula przeszła przez całą tuszę i wyszła tylną szynką a zniszczenia niewielkie. Do saren raczej w normie tez zniszczenia nieduże. Ponieważ do saren strzelam ostatnio tylko z 222Rem więc trudno szerzej omawiać. Ale kuli się nie pozbywam bo nawet na dalekie dystanse jest precyzyjna. Pozdrawiam

Autor: deer.hunter  godzina: 13:16
ad jurek123 A w której szybciej siadają przeguby? :-) DB dh P.S. rozumiem bo mnie się też "przytrafieło" :)

Autor: jurek123  godzina: 13:24
Przepraszam .Mój post do kuli Sierra gdzieś zniknął w temacie .Dziś to już druga taka przygoda że znalazł się w temacie Landrowera .Ciekaw jestem gdzie znajdę ten inny post. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam

Autor: deer.hunter  godzina: 13:26
ad jurek123 Ty nikogo nie zbeształeś a mnie poszło gorzej - dostało się komuś za niewinność :-) DB dh

Autor: jurek123  godzina: 13:35
Nie nikogo nie besztam ostatnio .Stałem się potulny jak baranek. Pozdrawiam

Autor: Lesław  godzina: 15:10
Sławomir Wojera Jak podoba Ci się to Discovery to przed zakupem pojedź do serwisu LR niech odczytają Ci komputer. Zrobią przegląd auta. Ja po swoje jechałem pociągiem ponad 500 km, zapłaciłem, wsiadłem do auta i przyjechałem do domu bez przygód, wygodnie co było dla mnie bardzo dziwne. Gdyż jadąc np golfem lub podobnym po ok 150 km muszę robić postój gdyż jest dla mnie niewygodnie. Tu jadąc z Redy przystanek zrobiłem dopiero w Poznaniu :). Plusem LR jest gruba, solidna rama, czego np nie można powiedzieć o Terrano, Mavericu i frotce. Poza tym jeżdżąc LR Discovery na tylnym siedzeniu już nigdy nie wsiądę na tył Terrano, Maverica, Frontery, Patrola. W tych autach jazda z tyłu to koszmar i tragedia. Jeśli masz zamiar brać na tylne siedzenie domowników to tylko Discovery.

Autor: JarekSz  godzina: 22:35
Temat był już tutaj przerabiany. Ja mam z 97 bo też szukałem 'jedynki". Z założenia nie szukałem auta taniego, bo wyszedłem z założenia że zaoszczędzone pieniądze w zębach zaniosę do mechanika. Z przygód, które miał Cornel przez 4 lata użytkowania nie miałem żadnej. Na wstępie ciekła przekładnia kierownicza - rewitalizacja - koszt coś koło 70 pln, później pompa wody - coś koło 250 za nówkę. Aha - jeszcze guma na kardanie- po prostu pierdoły. I do tej pory jakoś jeździ. legendarna blacha pod bagażnikiem nie była zgnita - muszę jutro sprawdzić - może do tej pory zgniła, ale na pocieszenie jest reparaturka do dostania. Jak sobie tak z żoną gdybamy jakie autko byśmy kupili następne to dyskoteka jest mocno brana pod uwagę. Ja sobie chwalę po prostu. DB Jarek aha tak na wszelki wypadek uzbroiłem auto podobnie do wersji Camel Trophy - osłona drążka, osłona silnika i osłony mostów - zderzaka jeszcze nie zmieniałem. Osłony mostów polecam z UPa, bo oryginalne można dostać tanio, ale u nas są do bani, bo jak ci śniegu i błota najdzie i zmarznie to może wgnieść główkę mostu podobno.