Niedziela
02.10.2011
nr 275 (2254 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: niech mnie ktoś powstrzyma :-))

Autor: pastek83  godzina: 02:30
A może niech wypowiedzą się inni posiadacze tej jednostki, będzie prościej i bez niedomówień. Sam też kiedyś byłem zainteresowany tym expressem ale...Koledzy za te piniądze czego wymagać, są lufy jest kolba, strzela więc jest OK, typowa broń do ciorania po lesie

Autor: matstet  godzina: 10:24
Pastek83 Proste i nieco makabryczne ćwiczenie. Załóżmy że musisz zginąć, nie ma wyjścia i koniec. Co byś wolał, czystą i szybką śmierć czy 200metrów biegu po krzakach gubiąc bebechy? Możesz nie odpowiadać. Fakt jest taki że wolałbym żeby na mojej drodze stanął facet ze starym bar'em strzelającym w punkt niż strzelec z błyszczącą Artemidą siejąca gdzie popadnie. Zabijamy i takie są fakty więc nie róbmy sobie jaj z poważnej rzeczy, a każda śmierć niewątpliwie taką jest. Trochę wyobraźni na co dzień i będzie OK. DB.

Autor: pastek83  godzina: 11:32
ad. matstet Nie spotkałeś się z pudłującym BARem? Bo ja osobiście znam przypadek kolegi który zmienił ten właśnie automat na zwykły repetier po tym jak kilka razy trafił na miękkie, a na strzelnicy okazało się że lufa sieje. Tak więc nie opowiadaj mi że Artemida nadaje się tylko do ubijania ziemniaków w garnku bo równie dobrze możesz trafić na markowy sztucer z którego będziesz trafiał kulą w płot ale to już indywidualna przypadłość danej jednostki. To że ruskie cacka nie są najwyższych lotów wie każdy znający temat. Nie spotkałem jeszcze drylinga expressa czy nawet dubeltówki, gdzie dwie czy trzy lufy trafiają w punkt, Ot taki urok broni wielolufowej

Autor: matstet  godzina: 14:55
Spotkałem się z rożnymi sytuacjami, nikt jednak nie zakłada że strzeli na miękkie a mając celną dobrze przystrzelaną broń jeden z elementów ryzyka takiego zdarzenia jest na dzień dobry wyeliminowany. Natomiast stając na stanowisku z siejącą bronią nie ważne jakiej marki i za jakie pieniądze myśliwy na wstępie godzi się do własnych ewentualnych błędów dodać pewny błąd broni, tym samym musi mieć świadomość faktu iż jego działania z dużym prawdopodobieństwem będą przyczyną cierpień zwierzyny i to jest mocno nie fair i na to zgody być nie może. Co innego przypadek i zbieg okoliczności a co innego świadome działanie. Tyle w temacie, pozdrawiam i DB.

Autor: tedii  godzina: 21:28
Witam Mam Kolegów w kole co sobie coś takiego kupili! miałem przyjemność ustawiać optykę każdą jednostkę a było ich trzy ustawiałem na lewą lufę i do tej nie mam zastrzeżeń gorzej było z drugą :( w każdej prawe kule siadały w inne miejsce :) wiem że płacili za nie coś koło 2.200 zł i uważam że przepłacili bo w tej cenie mieli by CZ 550 ładnie wyglądającego i praktycznego. a co do składu nie wiem czy to tylko wada tych jednostek które trzymałem w rękach ale składu tam wogóle nie było bo musiał bym mieć oko na kości policzkowej :) nie polecam tej broni