Poniedziałek
28.01.2013
nr 028 (2738 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: opinia opel frontera b 3.2 v6

Autor: Kislak999  godzina: 09:23
Porażka, w terenie do niczego się nie nadaje - najgorszemu wrogowi nie polecę. Użytkowałem 4 lata, w tym czasie wymieniłem niemal wszystko (silnik, skrzynia, mosty). Tym samochodem można tylko po asfalcie przyczepkę ciągać. Zamieniłem na samuraja i trzeci sezon śmigam po bezdrożach. (Suzuki i Nissan dwie marki aut terenowych, które mogę polecić). Darz Bór

Autor: witeg  godzina: 10:44
Kolego nie jest tak źle jak pisze Kol Kislak999, mam Frontere 3.2 w automacie z 2002r na gazie od 4lat, butla mieści dokładnie 59l i jest pod podłogą więc bagażnik cały wolny. Od pięciu lat używam ją w terenie i nie miałem kłopotów,chyba że siądzie na podwoziu. Spalanie gazu to min 12l a w terenie np w kopnym śniegu czy błocie to i 20l., a zaznaczam, że nogę mam ciężką. Na szosie komfortowo i biega swobodnie do 170 km/godz. Ten silnik pięknie mruczy i mocy nigdy mu nie brakuje, raz tylko korzystałem ze zwolnicy, ale koła praktycznie nie łapały gruntu, a podwozie kroiło glebę. Mam na liczniku blisko 100 tyś z czego połowę jazd w terenie, co prawda nie jest to teren ekstremalnie trudny, ale zawsze. Jeśli chodzi o awarie to największą był lekki wyciek oleju z tylnego mostu przez łożysko na koło, reszta to zupełne drobiazgi, których naprawdę nie pamiętam. Myślę, że samochód całkiem nie zły i w teren i na szosę, a perzy tym silniku i w automacie to czysta przyjemność. Oczywiście każda sroczka swój ogonek chwali, ale naprawdę nie mam czego złego tej mojej Fronterze zarzucić, a nie jest to mój pierwszy terenowiec. Pewne jest też to, że nie każdy egzemplarz jest taki sam i jednakowo zadbany, a to ma duże znaczenie. Myślę, że jak Frota 3.2 dobrze utrzymana to można polecić. Darz bór

Autor: Kordelas  godzina: 16:36
Odpuść sobie kolego ten samochód. Z informacji FrYcU wynika, ze wpakował przez 2 lata w niego spokojnie w same tylko części ok. 5.500zł - robocizny nie licząc.

Autor: FrYcU  godzina: 17:44
Kordelas Nie liczyłem dokładnie, wydaje mi się, że kwota będzie zbliżona. Dochodzi jeszcze aktualna naprawa ale co zrobić. Nie kupiłem auta "igły" w idealnym stanie. Zawsze kupując samochód, no chyba, że bierzesz z salonu, jakąś kwotę trzeba zainwestować. Mnie moja frota "trochę" kosztowała. Jest jeden plus całej sytuacji, wiem czym jeżdżę. A minus jest taki, że nie sprzedam tego auta nie tracąc przynajmniej 5 tysięcy, bo kogo to interesuje, że wszystko jest zrobione... DB

Autor: Kordelas  godzina: 17:55
ad. FrYcU 01.02. tego roku miną 4 lata od zakupu mojego Nissana Terrano II 2.7tdi. 1998r Kupiłem go z przebiegiem 134tys. Poza zwykłumi czynnościami eksploatacyjnymi jedynie co wymieniłem to w ubiegłym roku sprzęgiełka na ręczne AVM, okazyjnie z wyprzedaży w sklepie - koszt 520zł. , akumulator w październiku -500zł, i w 2011r. amortyzatory na gazowo olejowe 680zł no i dzisiaj wymieniono mi końcówki stabilizatorów - 220zł. To wszystko, przy czym sprzęgiełka, stare sprawne jeszcze mam w zapasie, tak samo na wszelki słuczaj akumulator, bo jeszcze nieźle kręcił, ale był już leciwy 7 lat, więc w obawie przed silnymi mrozami kupiłem nowy.

Autor: jurek123  godzina: 18:07
Mój Nissan Terrano II też jest z 1998 roku ale na liczniku ma obecnie 365 tys km.Kupiłem go przy 340tys.Na zachodzie nikt nie sprzeda samochodu Nissana jeśli ma poniżej 200tys km.Jest to tylko kwestia ile mu odkręcą.Tak że nie cieszył bym się z tak niskiego przebiegu bo dla Nissana to by była prawie nówka.To są odporne samochody a najmocniejszą ich stroną jest właśnie silnik. Pozdrawiam

Autor: pablo_acanka  godzina: 19:20
znam z tereny 2-3 frotki i powiem ze lipa ciągle narzekanie i awarie. terrano polecam ale z silnikiem 2.7 ja mam tdi na zegarze 380tyś i śmiga aż miło spalanie w trasie potrafi zejść do 7-8l w terenie na codzień czyli w pracy 8-10 zależne od mojego humoru no a jak mam dobry dzień to i powyżej 10 ale wtedy już warto założyć opony MT. Ceny części zamiennych dość przyzwoite ogólnie auto mało awaryjne.

Autor: Kordelas  godzina: 19:59
ad. jurek123 Samochód ma teraz 176tys. km. przebiegu. Kupiony był w Polsce, w salonie, przez prawie trzy lata stał w garażu bo tatuś użytkowniczki (córeczki) zrobił jej szlaban na jazdę samochodami po tym jak po tym jak jego półrocznym mercedesem za 380tysiaków wbiła się pomiędzy wagony tramwajowe. Ma udokumentowany przebieg w salonie nissana.

Autor: jurek123  godzina: 20:40
Kolego Kordelas ,no to możesz sobie śmiało założyć że te pół miliona kilometrów bez problemu na nim pojeździsz. Pozdrawiam