Niedziela
01.12.2013
nr 335 (3045 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: Dojrzewanie dziczyzny.

Autor: julian  godzina: 15:27
Witam. A ja dziczkowi podcinam mocno pod pachami oraz rozcinam mostek wkładając rozpórkę pomiędzy żebra, oraz przecinam spojenie łonowe. Nawet gdy jest ciepło to tusza szybko stygnie. Pozdrawiam Julian.

Autor: Trojak  godzina: 16:07
Julian- tak- stygnie, tu chodzi o dojrzewanie tuszy. DB.

Autor: wostok  godzina: 16:21
No własnie julian cos ci sie pokiełbasiło,apropos dziczkowi a dzikowi to różnica.

Autor: rales  godzina: 20:36
ad jooopsa: Nigdy nie wziąłem na użytek własny zwierzyny grubej strzelonej na miękkie, drobna oczywiście zwykle ma przestrzały również po tyle. W Polsce tak strzeloną tuszę się zdawało, a' za morzem' strzelam tylko dla siebie, więc biję tylko na pewniaka w komorę. Jeśli mam na polowaniu piłkę, to piłuję spojenie łonowe, jeśli nie to dokonuję nożem wyłuszczenia obu stawów biodrowych, w celu jak najszybszego wystudzenia i odparowania tuszy również w okolicach szynek. Niestety rośnie zabrudzenie bakteryjne mięsa.. Z łucznictwem myśliwskim mam do czynienia od dawna, m. in. miałem szczęście pracowac i polowac przez chłodne pół roku w USA, oraz przez trzy lata w Afryce subsaharyjskiej przy ośrodkach misyjnych. Ale tam klimat uniemożliwia jakiekolwiek dojrzewanie mięsa, od razu jest rozbierane i przetwarzane lub suszone.. Aby móc porównac, trzeba by jednoczasowo strzelic bliźnięta (cielęta, łoszaki, koźlęta), jedno strzałą, drugie kulą, i tylko w takiej sytuacji porównac :-)) ale wydaje mi się, że nie dopatrzylibyśmy się różnicy. Strzał komorowy z zasiadki niezależnie od rodzaju broni: palna czy cięciwowa, wytworzy taką samą odmę opłucnową, krótka ucieczka wypompuje farbę z mięśni, a hormony stresu - bardziej istotny jest kortyzol niż adrenalina - nie zdążą się wydzielic, a tym bardziej przenieśc się do mięśni.. Na pewno korzystnie na smak dziczyzny wpływa skandynawski zwyczaj patroszenia zajęcy (i bielaków, i szaraków) zaraz po ubiciu, niezależnie od temperatury. Robiłem testy na gościach, ale tylko z bielakami, patroszonymi natychmiast z wypchaniem jamy brzusznej i piersiowej świerczyną, oraz patroszonymi jak to w Polsce, dopiero po kruszeniu. Za każdym razem wynik na rzecz patroszonego natychmiast.. Ale przypuszczam, że nie chodzi tu o samo wyrzucenie trzewi z bakteriami, ale o szybkie schłodzenie, zwłaszcza zająca zgrzanego szybkim biegiem = 'nie czuc wiatrem', oraz wpływ olejków eterycznych i terpentyny z igliwia świerkowego.. Darzbór!!

Autor: jooopsa  godzina: 23:07
@rales: Zdarzyło mi się zmarnować fragment przedniej część tuszy gdy nie naciąłem łopatek w celu szybszego schłodzenia, ale ani razu nie zmarnowałem tylnej części, nawet studząc w czasie upału. Po co zatem mam piłować miednicę lub ciąć stawy biodrowe? Czy Tobie zdarzyło się zmarnować szynki gdy nie piłowałeś spojenia łonowego lub nie wyłuszczałeś stawów biodrowych? Hormony stresu, w tym kortykosteroidy, wydzielają się bardzo szybko. Inaczej ich wydzielanie by nie miało żadnego sensu. Skutki strzału komorowego jednak trochę różnią się w przypadku kuli i strzały: 1. Kula - zwierzę kojarzy to co się z nim dzieje ze strzałem, co daje większy stres. Strzała - zwierzę nie kojarzy cichego odgłosu wystrzelenia strzały z tym, co się z nim stało, gdy myśliwy jest dobrze zakamuflowany. 2. Kula - spory ból miażdżonych tkanek powłok, żeber, rozrywanej opłucnej; szok hydrodynamiczny powoduje bój odległych od miejsca trafienia tkanek w wyniku gwałtownego wzrostu ciśnienia farby w naczyniach krwionośnych. - odma występuje szybko, lecz wyfarbowanie do płuc i jamy opłucnej przebiega wolniej, niż w przypadku rany cięto-kłutej, bo rozerwane tkanki blokują częściowo wypływ farby z naczyń. Część tętnic kula może ominąć. Strzała - rana cięta niemal nie boli (porównaj skaleczenie żyletką w palec z uderzeniem młotkiem w palec). A ten niewielki ból ogranicza się do miejsca przecięcia, nie ma szoku hydrodynamicznego, nie ma poszerzenia rany wylotowej. W sumie liczba pobudzonych receptorów bólowych jest wielokrotnie mniejsza, niż w przypadku analogicznej rany postrzałowej. Wyfarbowanie z przeciętych tętnic następuje szybciej, bo nie ma zmiażdżonych tkanek, które mogły by blokować wypływ farby, a każda tętnica na torze poruszania się grota zostaje przecięta. Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że zwierzę trafione komorowo na wylot kulą nie zareagowało ucieczką? Bo mnie się zdarzyło - jeden przelatek przez którego komorę przeleciała strzała nie zareagował ucieczką. Różnica smaku mięsa zwierzyny strzelonej kulą i strzałą była tak zauważalna, że np, książęta pszczyńscy preferowali polowanie z kuszą na zwierzynę dostarczaną na książęcy stół aż do XIX wieku, mimo, że broń palna była znana już od 4 wieków.