Poniedziałek
20.03.2017
nr 079 (4250 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: Modyfikacja chwytu pistoletowego w osadzie sztucera

Autor: Daro 308W  godzina: 10:58
Witam Kol. Witek W bock-u mam osadę fabryczną więc korekta była konieczna a w sztucerze robioną i tam nie trzeba mi żadnej korekty ale fajnie mi się trzyma z owijką taki mój mały kaprys :-) a wygląd hmmm.... to czy się podoba komuś czy nie mało mnie interesuje mam się ja czuć komfortowo podczas strzelania, tak że jak spiermandolę robotę to wina moja i niema na co zwalić winy. A to jest BÓL wtedy :-) Pozdrawiam Darz Bór ps. Kol. Witek bez urazy potraktuj jako luźną rozmowę a nie jak docinki z mojej strony.

Autor: zielony ludek  godzina: 19:47
Ja swoją osadę ze sklejki mam owiniętą taśmą właśnie z tego powodu. Dopasowanie do dłoni jest idealne ale sklejka jako materiał jest śliska, zresztą tak jak drewno i treningi w czasie znacznych temperatur bywają denerwujące. Wole takie rozwiązanie niż chodzenie z ręczniczkiem Blasera przy rozporku.

Autor: dejna74  godzina: 21:08
Osada, której używam nie była robiona "na miarę". Jest to uniwersalna osada, zrobiona ze sklejki, ma regulację długości osady i wysokości baki dzięki czemu wiele osób może dopasować ją do swoich potrzeb. Mankamentem jej jest grubość chwytu pistoletowego, a dokładniej słabe wypełnienie części środkowej dłoni co objawia się czasami dość niewygodnym uchwyceniem broni i koniecznością jego poprawy poprzez "wypchnięcie" nadgarstka bardziej na zewnątrz. Nie jest to duża niedogodność i podejrzewam, że tylko dla osób z dużymi dłońmi, ale na tyle irytująca, że chciałbym się jej pozbyć. Porównując osady (thumbhole Boyds dla Remingtona i oryginalna thumbhole CZ dla modelu 527) zauważyłem, że nie mają tego mankamentu. Zamówienie nowej osady u pana Kunysza nic nie zmieni bo będzie wykonana dokładnie tak samo jak stara.