Środa
14.02.2018
nr 045 (4581 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: Blaser R93

Autor: Ziggy  godzina: 02:51
tomaszekT. Dla mnie pasuje jak żaden inny a jeśli będzie coś nie tak, to dostanie go Józef w prezencie. A co Twoim zdaniem jest w nim złego, tu jest bardzo chwalony. Pozdrawiam...

Autor: tomaszekT.  godzina: 08:51
Ziggy Mannlicher słynął z klasyki , elegancji , wykończenia i trwałości. Zapanowała era CNC , systemów luf wymiennych i inżynierów futurystów. System luf wymiennych udał się tylko blaserowi. Czekałem na odsłonę tego mannlichera i jak go pokazali pierwszy raz myślałem że to prototyp który błyśnie po zdjęciu osłon. Walory zewnętrzne pozostawiam bo może innym nie przeszkadza ten kawałek rusztowania zespolony z lufą który inżynierek sobie dorysował jak brakło miejsca na solidne bloki ustalające i mocowanie na konkretne dwie śruby jak np. przy mauserze M03. Najsłabszym punktem jest właśnie brak sztywności systemu tzn lufa ma wątpliwe elementy ustalające i do tego mocowana jest jedną śrubą. Rozkładałem go na części pierwsze i w ielu miejscach trudno uwierzyć co pozostało po starym luxusie. Oksyda na lufie nie polerowana jak w tanich modelach . Względna gładź lufy kutej na zimno pod endoskopem szału nie robi. Zamek w starych manlicherach rozkłada się w 1min. W tym bez narzędzi nie ruszysz .Zdażyło się że iglica zbyt lekko zbijała i wymagało lekkiej korekty na iglicy . Nowy w kal 9,3 i 30-06 strzelały dobrze . Mimo wszystko dla inżyniera i myśli konstruktorskiej kara chłosty i zakaz używania komputera .

Autor: Ziggy  godzina: 20:45
tomaszek T. Ty zawsze konkretnie, na temat, dziękuję. Mannlicher nadal słynie z elegancji, wykończenia i trwałości. Lufa mocowana na jedną śrubę, więcej nie potrzeba, ma przecież dwa bloki czego nie ma Blaser i jest wystarczająco sztywny, gdy by tak nie było, na pewno by poprawiono. Oksyda matowa, po prostu ją uwielbiam, możesz mieć jaką zapragniesz, nawet złotą lufę, tylko wystarczy zamówić. Wiesz jak to jest, jeden lubi córkę drugi teściową a któryś z kolei za teściem się ogląda. Ja zawsze broń zamawiam, nigdy nie biorę standardu, kosztuje więcej ale mam to co chcę. Kolegi robi dziura w dziurę i nic w nim się nie kiwa. Ja zamówiłem w ,, dziczym kalibrze ," nie jestem miłośnikiem armat czy magnum kalibrów, 308 spokojny, kładzie aż miło, po krzakach świntucha nie trzeba szukać. Tomaszek T. ten model jest naprawdę piękny. Pozdrawiam D..B..