Piątek
07.12.2018
nr 341 (4877 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: Sako 85 stainless vs Mannlicher SM 12 sx stainless  (NOWY TEMAT)

Autor: WolfStalker  godzina: 00:18
Witam Kolegów, Czy któryś z kolegów użytkuje Sako 85 stainless lub Mannlicher SM 12 sx stainless lub identyczne w wersji z tradycyjną lufą? Chodzi mi o podanie plusów i minusów ww jednostek oraz jeśli to możliwe pochwalenie się skupieniem (byloby miło jeśli ktoś testował rózne rodzaje/marki amunicji i udostępniłby zdjecie tarczy). Darz Bór

Autor: Rus  godzina: 10:00
Użytkuję od 2 lat SM 12 z tradycyjną kufą, kal. 30-06. Zdecydowałem się na tą jednostkę ze względu na ręczny napinacz iglicy. Rozwiązanie jak dla mnie najbezpieczniejsze. Możesz operować zabezpieczonym zamkiem, i na mnie świadomość, że zabezpieczona broń = nienapięta iglica działa uspokajająco:) Suwak napinacza znajduje się na szyjce chwytu pistoletowego, co uważam za rozwiązanie wygodne i intuicyjne. Broń odbezpieczam kciukiem w trakcie prowadzenia celu w lunecie. Innym rozwiązaniem, które sobie chwalę jest magazynek wypinany poprzez naciśnięcie 2 przeciwstawnych przycisków, dzięki czemu wysuwa się wprost do dłoni. Można go też ustawić w pozycji lekko wysuniętej, dzięki czemu wciąż jest w broni, ale nie podamy z niego naboju przy repetowaniu. Praca zamka i spustu bez zastrzeżeń. Na plus należy dodać dobry jak dla mnie awanaż. Szyjka chwytu pistoletowego jest wyraźnie przesunięta względem osi broni. Generalnie w mannnlicherach drewno jest dużej urody, zarówno ze względu na stosowaną 2 klasę, jak i np. podwójne nacięcie przy policzku i rybią łuskę zamiast kratki. Mi się to podoba. Co do skupienia - nie wypowiem się, bo nie jestem fanem pogoni za "koniczynkami" na tarczy. Używam amunicji sako SHH 11,7 g. i zawsze strzelam komorowo więc dotychczas moje pudła - jeśli były - to zawsze z mojej winy. Ale jeśli trafiam lisa na 200 m. to uznaję, że jest jak najbardziej ok. Jedynym minusem jaki widzę są pojawiające się niekiedy doniesienia o pęknięciu osady w okolicy szyjki. Mi niestety osada pękła - reklamacja w trakcie. Koszt sklejenia ok. 300 zł. Uważam to jednak za wypadek, który nie zniechęci mnie do tej marki. DB