|
|
Czwartek
13.08.2026nr 225 (7683 ) ISSN 1734-6827 Myśliwskie akcesoria Temat: Suzuki Jimmy .... Autor: labor godzina: 12:06 Autor: Robert123 Data: 12-08-26 14:52 Wersja do wydruku Po wydaniu 20 tys. zł. na porządny lifting za ok 50 masz porządną i prawdziwą terenówkę. Trudno w tych środkach o coś innego. Po prostu. Kol Robercie. Ja się z tym zgadzam. Jednak muszę zapostulować o głębsze zastanowienie tym rozwiązaniem. Popatrzcie sami. Obywatel RP chcąc uprawiać łowiectwo musi zainwestować olbrzymie środki, by jakoś to sprawnie wykonywać. Ja tu nie będę robił bilansu ile to razem trzeba wydać ale są to kwoty niewyobrażalne. Także przez naszych adwersarzy. Oni jedynie wyceniają naszą rolę do "wysokości" i "stopnia zadowolenia" z realizacji GŁ, szczególnie z wykonywania polowań. Wyobraźmy sobie taką sytuację, że myśliwi rezygnują z tego zadania. Także wyobraźmy sobie, kto może ich zastąpić? Bo przecież polowanie nie jest obowiązkiem myśliwego, a niby jest obowiązkiem koła łowieckiego, gdyż jest ono odpowiedzialne za realizacji RPŁ. I czy tu nie ma sprzeczności? Bo można sobie wyobrazić taką sytuację, że wszyscy członkowie koła zaprzestaną polowań. To co wtedy? A dopływając "do brzegu", czy nasze światłe, sowicie wynagradzane naczelne władze są w stanie coś wreszcie zmienić? Przecież całe to nasze łowiectwo oparte jest na pracy społecznej i poświęceniu tej garstki pasjonatów. Pasjonatów, którzy kosztem własnego niedoinwestowania, uszczuplania wydatków na sprawy mieszkaniowe, zdrowotne, edukacyjne posiadanych rodzin, po prostu je krzywdzą. I tu może i dochodzimy do jakiegoś generalnego wniosku. Bo powie ktoś, że jak cię nie stać to zajmij się czym innym. I to jest kardynalny błąd w rozumowaniu łowiectwa. Bo wyjdzie na to, że tylko osoby majętne mogą to robić. A co z tymi ubogimi? Oni nie mają prawa? Dlatego też łowiectwo winno być inwestowane przez państwo, jako że wykonuje zadania z zakresu administracji państwowej. Zobaczcie sami. Jak zamierzano przekazać szacowanie szkód do administracji, to nagle się okazało, że to są olbrzymie koszty, koszty których państwo nie ma zamiaru imię chce ponieść. Mają to robić członkowie PZŁ. Na tak jest bezkosztowo dla Państwa. To jest ok?. Przecież wystarczyłoby "przekręcić słup zasad łowiectwa o 180⁰" i byłoby o 1000% lepiej dla nas jako łowców. A chodzi o zapis "że zwierzyna jaki dobro ogólnonarodowe jest własnością Państwa, z dopiskiem i ta żywa i to ta zabita". Państwo musiałoby ponieść koszty GŁ w 100%. A myśliwi byliby krezusami. Bo wszystkie koszty musiałoby ponieść Państwo, a myśliwi wystawiali by tylko faktury. Oczywiście zarządy kół byłyby na państwowych etatach. Autor: Dantek godzina: 20:58 ad. labor Jeden z nielicznych wpisów na tym forum, który mi się podoba. Poruszyłeś temat w ujęciu którego, boją się lub bardziej nie chcą poruszyć notable z NŚ wobec tych zapyziałych polityków a w szczególności ministerstwa rolnictwa i ministerstwa środowiska. Poruszenie W TEN I TAKI SPOSÓB problemu przez ŁK lub NRŁ PUBLICZNIE !!! zwaliło by z nóg całe struktury PZŁ z utratą ciepłych posadek. Dlatego będą trąbić, że ten model to jedyny .... itd... mając na względzie wyłącznie koniec swojego nosa - pensyjki, polowaczka za free, dietki etc. Można by tak sobie wyobrazić, że nagle na hasło z NŚ, wszyscy myśliwi oficjalnie zaprzestają polować do czasu uporządkowania "pro myśliwym" PŁ, także w kontekście ujmowania i rozliczania GŁ zgodnie z faktycznymi kosztami jej prowadzenia. ALE Członkowie zarządów kół odpowiadają materialnie swoimi majątkami za zobowiązania KŁ. Więc poszli by na pierwszy ogień na ławy oskarżonych. Wartość szkód w uprawach drastycznie by wzrosła - kilkukrotnie. Koła byłyby niewypłacalne - bankructwo. Rolnicy w protestach na ulicach miast. Na ulicach miast setki dzików :-)))) Czy 100% myśliwych było by stać na znak protestu nie zapłacić składek do PZŁ i kół ??? Wątpię. Nie ma szans. Notable PZŁ rozwiązałyby koła? Pozbawiliby dzierżaw obwodów? Zanim by to zrobili minąłby drugi rok. Co na to ministrowie? Nakazaliby strzelać z helikopterów jak w Teksasie :-) No i te zgrupowania eko oszołomów - jaką by przyjęli formę działania? Jednym słowem - rewolucja. |