Poniedziałek
05.09.2005
nr 036 (0036 )
ISSN 1734-6827

Myśliwskie akcesoria



Temat: TOZ 122 sprawdza się w terenie

Autor: marcino  godzina: 14:55
"Oglądam dziki ze 150m ziemniakach przy księżycu...... ....Podejść bliżej nie mogę bo nie ma jak..... ....Celuję przez lunetę zamiast sylwetki dzika ciemna plama.... ..Chcę trafić w łeb by nie mieć kłopotu z dochodzeniem,a tu łeb ledwo w zarysie.No i problem .Z trafieniem w sylwetkę żaden problem ale jak szukać dzika nocą w zbożu jak do niego wejdzie,no więc ryzykuję i strzelam w łeb" powiedz proszę ze żartujesz bo głupio mi tak staremu myśliwemu tłumaczyć że w łeb to na filmach się strzela i najłatwiej spaprać a największa strefa śmiertelna jest właśnie na komorze zwłąszcza na jeśli się ocenia odległość na 150 metrów i nie można rozróżnić dokładnie kształtów pozdrawiam

Autor: jurek123  godzina: 16:53
Kol Marcino Nie żartuję .Dziki wyszły na pole jakieś 200m od lasu .Przy pierwszym podejściu uciekły mi w żyto.Już zrezygnowałem i idę do samochodu który stał na drodze jakieś 600m od lasui jak byłem przy samochodzie to widzę że dziki wyszły ponownie na ziemniaki,jakby sobie kpiły ze mnie.Po takiej nauczce postanowiłem trochę poczekać i strzelać mimo takiej odległości.Strzelam z kalibru 7X64 kulą sierra 11,35 i miałem wcześniej nauczkę że dzik strzelony na komorę z niecałych 50 m poszedł mi jakieś 60m tak jakby było pudło.Swiadom tego postanowiłem ryzykowaś a sztucer bije wyjątkowo celnie .Przymierzałem się do tego dzika chyba że trzy razy do innych też ,aż stwierdziłem że należy się zdecydować ,no i po kłopocie.Rolnik u którego strzelałem na polu pięknie mi w te ziemniaki wiechał ciągnikiem dzika na zaczep i do drogi.Nawet przy patroszeniu nie musiałem latarką świecić bo mi traktorem poświecił..No i okazało się że nie było wcale 150m lecz 120 kroków czyli około 100-110m.