Piątek
21.12.2012
nr 356 (2700 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: Nacięty pies

Autor: Venator Magnus  godzina: 07:24
Ad. Ryho Zadzwoń i porozmawiaj z moim wetem - specjalista chirurg, to pasjonat - i jak go znam, powie ci realnie - jakie są szanse. Mirosław Klimek - MEDWET - te. 0-67 2134664 Venator Magnus

Autor: ryho  godzina: 11:17
dzięki kolego Krzysztofie za namiary na weta. Na razie nieudało mi się porozmawiać, dokotor będzie po godz. 14 to może obiektywnie coś poradzi. Pozdrawiam , DB

Autor: Piotr62  godzina: 16:23
ryhu Ciężki przypadek. Trzymam kciuki za psinę. Niech jak najszybciej wraca do zdrowia. Ja swoje psy ratuję w Klinice Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Super fachowcy, mają sprzęt i w poprzednim sezonie sukę prawie z zaświatów mi wrócili. Jak ją zawiozłem to po szybkich badaniach stwierdzili, że nie powinna już żyć ale psina jeszcze oddychała. Pozszywali jelita, przetoczyli krew kilka dni leczenia szpitalnego i po 5 dniach suczkę zabrałem do domu. Ma się świetnie. W Centrum Małych Zwierząt też są fachowcy ale zdzierają za wszystko. Płacisz nawet za sam pobyt psa za dobę czego nie ma w klinice. Jak mi kiedyś psa nie uratowali i padł im na stole dostałem rachunek tylko za zużyte leki i materiały bez wliczonej pracy lekarza, który pamiętam (było to trzy lata temu) przeprowadził dwie operacje na suce. Trzymam kciuki za Karela. Darz Bór.